poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Żeby nie został lej w ziemi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2006, 21:29
Autor: Rafał Panas

Mniej miejsc pracy i wpływów z podatków, utrata prestiżu oraz mizerne szanse na rozwój – to klęski, jakie spadną na nasze głowy, jeśli rząd pozbawi nasz region kolejnych zakładów pracy.

Najnowszy rządowy pomysł jest taki: zlikwidować mającą siedzibę w Lublinie grupę L-5, skupiającą zakłady energetyczne z Polski wschodniej. W jej miejsce powołać Polską Grupę Energetyczną, w której skład wejdą nie tylko firmy energetyczne z L-5, ale także kopalnia Bełchatów, Elektrownia „Opole”, kopalnia Turoszów i Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Siedzibą PGE będzie Warszawa lub Łódź. A to oznacza, że w jednym z tych miast przybędzie kilkaset nowych miejsc pracy dla ludzi obsługujących nową centralę.
– Trwa degradacja gospodarcza Lubelszczyzny, która już jest najbiedniejszym regionem Unii Europejskiej – grzmi Marian Król, szef NSZZ „Solidarność” Regionu Środkowowschodniego. – Rząd zachęca nas do sięgania po fundusze europejskie, a jednocześnie zabiera nam zakłady pracy.
Walkę o pozostawienie w Lublinie grupy L-5, ale także o zaniechanie przyłączenia kopalni Bogdanka do grupy dystrybucyjnej ENEA zapowiadają lubelscy parlamentarzyści różnych opcji. Wczoraj wieczorem mieli przekazać w tej sprawie oświadczenie rządowi. – Tylko wspólne działanie może przynieść efekt – mówi Jan Łopata, poseł PSL.
Jednak związkowcy są sceptyczni. – Parlamentarzyści koncentrują się na walkach politycznych, a nie
na staraniach o poprawę sytuacji mieszkańców. Największe pretensje mamy do naszych posłów PiS, bo nie naciskają na własny rząd – ocenia Król.
– Polska nie jest państwem dzielnicowym. W interesie kraju i całej
Lubelszczyzny jest, żeby powstała silna grupa elektroenergetyczna – tłumaczy Tomasz Dudziński, poseł PiS z chełmskiego okręgu wyborczego. – Grupa, której nie wchłoną zagraniczne podmioty, ale taka, która będzie dla nich silnym konkurentem.
Dudziński dodaje, że o akcji lubelskich parlamentarzystów nie słyszał. – Będę się jednak starał, żeby centrum nowej grupy znalazło się w Lublinie. Jest na to szansa – mówi poseł.

Co jeszcze może stracić Lubelszczyzna

• 3. Brygadę Zmechanizowaną Wojska Polskiego. Rząd myśli o redukcji jednostki (ponad 200 etatów), bo nie pasuje do wizji organizacji polskiej armii.
• Kopalnię Bogdanka. Są projekty połączenia firmy z Elektrownią „Kozienice”.
• Centrum Ekspedycyjno-Rozdzielcze Poczty Polskiej. Miało stanąć na lubelskim Felinie i dać pracę dla kilkuset osób. Jednak ze względu na koszty szefowie poczty odłożyli inwestycję na bliżej nieokreśloną przyszłość.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!