poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Koniec śledztwa w sprawie postrzelenia motocyklisty przez policjanta w Chodlu. Sąd ostatecznie potwierdził, że funkcjonariusz miał prawo użyć broni.

20-letni Marcin Kopeć zginął 27 lipca ubiegłego roku. Tego dnia w Kraśniku dwaj zamaskowani mężczyźni napadli na hurtownię. Uciekli na motocyklu. Policjanci ustawili blokadę na rogatce Chodla. Mieli kontrolować motocyklistów. Marcin nie zatrzymał się na blokadzie. Minął policjanta i skręcił na skrzyżowaniu. Ruszył za nim radiowóz. Marcin po chwili zawrócił i znowu znalazł się naprzeciwko policjanta. Funkcjonariusz oddał pierwsze strzały. Potem - jak twierdzi - uskoczył przed nadjeżdżającym motocyklistą, który pomknął w kierunku Chodla. Policjant znowu zaczął strzelać. Trafił dwa razy. Jedna z kul była śmiertelna. Dopiero później okazało się, że Marcin uciekał, bo nie miał prawa jazdy.
Śledztwo w tej sprawie najpierw umorzyła Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Uznała, że policjant miał prawo użyć broni. Od jej decyzji odwołała się rodzina Marcina. Wczoraj sąd podtrzymał decyzję o umorzeniu. - Sąd uznał, że policjant miał uzasadnione podejrzenie, że motocyklista jest sprawcą napadu - mówi Barbara du Chateau, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - To upoważniało go do użycia broni.
Policjant tak ocenił sytuację, bo motocyklista nic sobie nie robił z pościgu. - Funkcjonariusz myślał więc, że ma do czynienia ze sprawcą napadu, który ucieka, nie znając okolicy - argumentuje sąd. - Użycie broni było ostatecznością, bo nie powiodły się próby zatrzymania motocyklisty.
Zdaniem sądu, policjant użył broni w taki sposób, aby wyrządzić jak najmniej szkód: strzelał pojedynczo w oponę maszyny i dolne części ciała uciekiniera.
Wczorajsze postanowienie jest ostatecznie i zamyka postępowanie karne, dotyczące odpowiedzialności policjanta oraz jego zwierzchników.
- Przyjęliśmy je z wielkim żalem - powiedział nam Janusz Kopeć, ojciec Marcina. - Żona omal nie zemdlała, jak to usłyszała. Musiałem ją z sali wyprowadzić. W tej sprawie wiele rzeczy pozostało niewyjaśnionych.
Rodzina Marcina zapowiada, że dalej będzie się starała dojść prawdy. - Zastanawiam się nad dalszymi krokami - mówi Anna Gaj, adwokat rodziny Marcina. (fp)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Realista
efa
pies musi odpowiedziec
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Realista
Realista (8 maja 2008 o 23:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pies musi odpowiedziec napisał:
[size=4]TYLKO ZE POLICJAN ZNAL MARCINA I WIEDZIAL ZE TO ON JECHAL!STRZELAC MU SIE ZACHCIALO NIECH STRZELI DO SIEBIE CIEKAWE CZY BEDZIE MU DO SMIECHU ZE ZDOBYL JAAS ODZNAKE CZY COS BO BEZBRONNEGO CZLOWWIEKA ZASTRZELIL ....CIEKAWE....[/size] A CIEKAWE CO BYSCIE ZROBILI JAKBY MARCIN BYL Z WASZEJ RODZINY?MOZE WAS RODZICE NIE KOCHAJA I NA NIC WAM NIE POZWALAJA...?



Ty jesteś Prorok, czy wszechwiedzący narrator, bo tworzysz fikcję w oparciu o fakty, które dopasowujesz do swojej koncepcji tej historii. Skąd wiesz, że policjant na 100% wiedział, że to Marcin? Pohamuj swoje wizje, bo to grozi zaburzeniami w sferze świadomości. Najgorszą rzeczą jest nie odrózniać rzeczywistości od fikcji. Podpowiadam : siła autosugestii jest tak ogromna, że uwierzysz we wszystko w co chcesz wierzyć. - to obrazowa wizja przemian zachodzących w Twoim myśleniu - Ku przestrodze. Mam nadzieję, że odczytałeś, co stoi u ich podstaw i czym się kierujesz.
Rozwiń
efa
efa (8 maja 2008 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pies musi odpowiedziec napisał:
[b][size=4]A CIEKAWE CO BYSCIE ZROBILI JAKBY MARCIN BYL Z WASZEJ RODZINY?MOZE WAS RODZICE NIE KOCHAJA I NA NIC WAM NIE POZWALAJA...?


No i oczywiste! Głupi rodzice wychowali głupiego syna, bo to synek, któremu wolno i trzeba przychylić nieba. No i do "nieba" doprowadzili. Spłodzić prawie każdy umie, ale wychować potrafią nieliczni.
Kochający i mądry rodzic przekazuje dziecku wartości moralne, wzorce zachowania, etykę, a nie przyzwala na bezprawie.
Rozwiń
pies musi odpowiedziec
pies musi odpowiedziec (8 maja 2008 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=4]TYLKO ZE POLICJAN ZNAL MARCINA I WIEDZIAL ZE TO ON JECHAL!STRZELAC MU SIE ZACHCIALO NIECH STRZELI DO SIEBIE CIEKAWE CZY BEDZIE MU DO SMIECHU ZE ZDOBYL JAAS ODZNAKE CZY COS BO BEZBRONNEGO CZLOWWIEKA ZASTRZELIL ....CIEKAWE....[/size] A CIEKAWE CO BYSCIE ZROBILI JAKBY MARCIN BYL Z WASZEJ RODZINY?MOZE WAS RODZICE NIE KOCHAJA I NA NIC WAM NIE POZWALAJA...?
Rozwiń
"uciekinier"
"uciekinier" (31 października 2007 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko patrzec jak do ............uciekających zaczną stzrelać : strażnicy miejscy,żandarmeria wojskowa,ochroniarze....itp. służby!!Tak więc....nie uciekać, robić gwałtownych ruchów,miec spuszczoną głowę....nie śmiać się.......po prostu nie wychodzić z domu!!!!
Rozwiń
Qmpel
Qmpel (30 października 2007 o 17:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może trafią lub nie!!!!!!!!!!!!! Niejedno zdarzenie w kraju z udziałem użycia broni przez tzw. stróżów prawa doprowadziło do tragedii!!!!!!!!!!! to świadczy o słabej ich psychice i panice....w obliczu decyzji jaką muszą podjąć.......mają broń...więc strzelają do "wszystkiego"....co im ucieka!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!