wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Zrywa kołdry z młodych ciał

  Edytuj ten wpis

Jak się budzi uczennice w internacie Zespołu Szkół Zawodowych w Janowie Lubelskim? Wychowawca wchodzi bez pukania do pokoju i ściąga kołdrę ze śpiącej dziewczyny. To wersja uczennic. Pedagodzy stanowczo zaprzeczają i mówią o zmowie podopiecznych.

W internacie mieszka młodzież w wieku od 17 do 20 lat. Dziewczyny i chłopcy zajmują kilkuosobowe pokoje. - Tutaj nie ma mowy o intymności. Jeden z wychowawców ma dziwny sposób budzenia. Nad ranem ściąga kołdry ze śpiących dziewczyn - mówi jedna z nich.
Pojechaliśmy do Janowa. Rozmawialiśmy z kilkunastoma mieszkankami internatu. Wypowiadają się chętnie, ale zastrzegają sobie anonimowość. - Kiedy otworzyłam oczy, nasz "sor” stał przy łóżku i ściągał ze mnie kołdrę. Całe szczęście, że byłam w piżamie - wspomina dziewczyna, mieszkająca w internacie od dwóch lat.
- Na zerwaniu kołdry nie poprzestał - skarży się inna. - Poczułam jego ręce na piżamie. Narobiłam krzyku i przestraszył się. Później mówił, że to żarty.
Dziewczynom nie jest jednak do śmiechu. Jedna z nich po takiej pobudce do dziś boi się spać w internacie. - Córka opowiedziała mi, w jaki sposób budził ją wychowawca. Byłam przerażona - oburza się matka uczennicy.
Pracownicy internatu są zdziwieni. Twierdzą, że to zmowa uczennic, którym nie odpowiada dyscyplina. Przyznają co prawda, że wchodzą do pokoi bez pukania, ale taką metodę uzgodnili z uczniami. - Kołdry z nikogo nie ściągamy. No, chyba że ktoś leży z zakrytą głową. Wtedy musimy trochę odkryć. Ale tylko po to, aby obudzić śpiącego - tłumaczy Krzysztof Płecha, zastępca kierownika internatu.
Także wychowawca, którego oskarżono o niekonwencjonalne metody budzenia, wszystkiemu stanowczo zaprzecza. - Ręce mi opadły, kiedy dowiedziałem się, że ktoś rozsiewa takie plotki. Jestem wychowawcą i nauczycielem religii. Uczniowie mnie lubią. Nigdy nikt się na mnie nie skarżył.
O sprawie rozmawialiśmy też z dyrektorem zespołu szkół. - Jeśli wychowawcy rzeczywiście budzą dziewczyny zrywając z nich kołdry, to byłoby coś skandalicznego - mówi Mariusz Wieleba. - Ale nie wydaje mi się, że coś takiego ma miejsce. Znam swoich pracowników.
Dyrektor obiecał jednak, ze przeprowadzi rozmowę w wychowawcami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!