poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

15-latek ukradł skuter i spowodował wypadek

Dodano: 9 sierpnia 2010, 19:30
Autor: (dudi)

15-latek uciekł z ośrodka wychowawczego. Z jednego z ryckich autokomisów ukradł skuter. Następnego dnia na rondzie w Lublinie spowodował kolizję skradzionym pojazdem. Na jego koncie jest więcej przestępstw.

W minioną sobotę w miejscowości Moszczanka doszło do włamania do jednego z miejscowych autokomisów. Jak ustalili policjanci, sprawca skradł kluczyki oraz skuter należący do mieszkańca Ryk. Po przecięciu siatki ogrodzeniowej odjechał.

Sprawca niedługo cieszył się skradzionym pojazdem. Następnego dnia odnaleziono skuter. Jak się okazało, złodziej na rondzie Dmowskiego w Lublinie zderzył się z daewoo tico. 15-letni mieszkaniec Biłgoraja - uciekinier z jednego z Ośrodków Wychowawczych w Warszawie trafił do jednego z lubelskich szpitali.

Jak się okazało, młodzieniec ma na koncie jeszcze włamanie do baru przy ul. Lubelskiej w Rykach. Tam jego łupem padło 290 zł oraz telefon komórkowy. Oprócz tego 15-latek zniszczył kasę fiskalną o wartości 1500 zł.

Kiedy młodzieniec opuści szpital odpowie za swoje przewinienia przed sądem rodzinnym.

Czytaj więcej o:
Waldemar B.
Edek
Edek
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Waldemar B.
Waldemar B. (14 sierpnia 2010 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak się pewnie niektórzy domyślają, jestem bratem Przemka. Nie jest się łatwo do tego przyznać, czytając taki artykuł, ale myślę, że nie ma co ukrywać. Chciałbym odnieść się szczególnie do komentarza, w którym została wręcz znieważona moja rodzina. Wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że nigdy nie było ze mną problemów, żadnych konfliktów z prawem, wiele wyróżnień w szkołach (podstawówka, gimnazjum, a teraz nawet w liceum). Do tego jak by było mało zajmuję się sportem, w którym również odnoszę już pomniejsze sukcesy. Skąd więc ten domysł, że Przemek mógłby być taki przez rodzinę ? Nasz najstarszy brat, jak słusznie zwrócił uwagę jeden z komentujących również nie stroni od wyróżnień oraz już całkiem niedługo otrzyma tytuł magistra ekonomii, a co więcej, z tego co zapowiada, wcale się na tym jego nauka nie skończy. Jest jeszcze jeden brat, pewnie też dużo osób go zna. Co mógłbym o nim powiedzieć ? Lubi się bawić, szuka wrażeń, nie śpieszy mu się z nauką, kiedyś było z nim troszkę problemów, ale teraz jest dorosłym mężczyzną, który dobrze wie czego oczekuje od życia i nie można go za to winić. W każdym razie nie jest leniwy i dość wysoko mierzy, więc jestem przekonany, że w przyszłości i tak odniesie sukces.
Jedynie Przemek, jako najmłodszy w rodzinie aż tak zboczył ze ścieżki dobrego życia i postępowania. Nasza rodzina nie jest patologiczna, a mimo to jest jaki jest. Nigdy w życiu nie miał źle, dostawał wiele wynagrodzeń (muszę przyznać że zazwyczaj więc niż starsi bracia, ale czemu tu się dziwić ), zawsze miał dobre warunki do rozwoju, nauki. Być może to, że był najmłodszy wpłynęło na jego osobowość, zawsze był tym jak to kiedyś mama ujmowała "maluśkim". Ale czemu tu się dziwić ? Chyba każda matka wie jak to jest z najmłodszym dzieckiem i ja osobiście nie mam ani trochę żalu do swojej mamy, bo świetnie to rozumiem. Niektórzy pewnie myślą, że gdyby był tato, byłoby inaczej - kto wie, może.. Ale to nie jest przecież tak, że naszego ojca po prostu nie ma. Sytuacja ta została wymuszona przez nasze nieudolne państwo, przez które ciężko było naszym rodzicom utrzymać 4 dzieci, tym bardziej, że nie miał im kto pomagać (chodzi mi o pomoc typu babcia która posiedziałaby z dziećmi, aby oboje rodzice mogli pracować, bo pomoc materialną nieraz otrzymywaliśmy od rodziny z Chmielka, za co należą się serdeczne podziękowania). Mama zawsze musiała być w domu, bo przy tylu dzieciach, tym bardziej chłopcach, nie było mowy o możliwości podjęcia pracy, a ojciec w Polsce po prostu nie wyrabiał, mimo że zdzierał sobie ręce dorabiając dorywczo, prócz stałej pracy. Tak doszło do naszej rozłąki, ale od kiedy tato wyjechał, zawsze mamy z nim kontakt, zawsze dzwoni, utrzymuje rodzinę, zawsze czuliśmy, że mamy ojca, mimo że nieraz brakowało go na miejscu. Udało nam się nawet znaleźć sposób, aby widzieć się przy rozmowie (wideo rozmowy, skype).

Podsumowując, nasza rodzina jest super, nie mam do niej absolutnie żadnych zastrzeżeń (chyba można mi wierzyć, jestem przecież członkiem tej rodziny). Mimo pomniejszych problemów, zawsze trzymaliśmy się razem i zawsze mieliśmy warunki do rozwoju. Przemek niestety ma taki charakter, ale nadal wszyscy mamy nadzieję, że uda mu się jeszcze pomóc, że uda się sprowadzić go na dobrą drogę życia. Potrzebna tu jest jednak również pomoc społeczeństwa, otoczenia, bo w normalnym społeczeństwie jest się łatwiej odnaleźć, a jak wiemy, w Biłgoraju nie brakuje patologii i innych młodych przestępców.
A i to nie prawda, że odkąd nie ma Przemka, zrobiło się spokojnie, wystarczy przejść się na naszą komendę i zapytać . Może i Przemek nie był aniołem, ale nie był sam, więc to na pewno się tak łatwo nie skończy.
Przepraszam za ewentualne błędy gramatyczne, oraz pozdrawiam wszystkich czytających.
Waldemar Buczek
Rozwiń
Edek
Edek (13 sierpnia 2010 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='marauder' date='09 sierpień 2010 - 21:08 ' timestamp='1281380937' post='327160']
...pasem trza było lać,pasem!!!
[/quote]

Był bity pasem i to mocno. Jego brat złamał mu nawet rękę za kradzież i nic to nie dawało. Mały ma po prostu zaburzenia osobowości.
Rozwiń
Edek
Edek (13 sierpnia 2010 o 11:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mloda' date='11 sierpień 2010 - 14:11 ' timestamp='1281528676' post='327940']
O kurde to dzieciak z mojego osiedla,dobrze go znam nie dawno wywieżli go do ośrodka ponieważ tu w Biłgoraju też rozrabiał okradł parę firm stacji benzynowych,działek i co gorsze namawiał do tego dzieci z osiedla,odkąd go nie ma skończyły się problemy.teraz o nim zaczyna się robić głośno gdzie indziej,on zawsze taki był rozbójnik,i chyba się nie zmieni nawet ośrodek mu nie dał rady.Mam nadzieje ze się opamięta we wlaściwym czasie bo szczerze znam jego sytuacje rodzinna i szkoda mi go trochę jako dziecka.
[/quote]


Po pierwsze naucz się ortografii. Po drugie co w jego rodzinie jest takiego złego?? Jakoś znam 2 jego braci, z którymi nie ma żadnych problemów. Jeden robi magistra ekonomii a drugi jest jednym z najlepszych uczniów w liceum ogólnokształcącym. Ten mały ma zaburzenia osobowości i powinien się leczyć psychiatrycznie lecz głupi "lud" tego nie rozumie.
Rozwiń
mloda
mloda (11 sierpnia 2010 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O kurde to dzieciak z mojego osiedla,dobrze go znam nie dawno wywieżli go do ośrodka ponieważ tu w Biłgoraju też rozrabiał okradł parę firm stacji benzynowych,działek i co gorsze namawiał do tego dzieci z osiedla,odkąd go nie ma skończyły się problemy.teraz o nim zaczyna się robić głośno gdzie indziej,on zawsze taki był rozbójnik,i chyba się nie zmieni nawet ośrodek mu nie dał rady.Mam nadzieje ze się opamięta we wlaściwym czasie bo szczerze znam jego sytuacje rodzinna i szkoda mi go trochę jako dziecka.
Rozwiń
Krzycho
Krzycho (10 sierpnia 2010 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba ten młodzieniec ma erekcję kikucika .....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!