wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

18-latek uszkadzał windy w blokach, naraził życie mieszkańców. Sąd dał mu szansę

Dodano: 11 listopada 2015, 21:35

Lublin, ul. Żywnego. Tę windę nastolatek zablokował między piętrami. Wystarczyła chwila nieuwagi, by ktoś z mieszkańców wpadł do szybu
Lublin, ul. Żywnego. Tę windę nastolatek zablokował między piętrami. Wystarczyła chwila nieuwagi, by ktoś z mieszkańców wpadł do szybu

Półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata. To kara dla młodego mieszkańca Lublina, który uszkadzał windy w blokach na Czechowie. Chłopak przyznał się do winy

– Mateusz W. jest lekkomyślny i nie myślał nad tym, co robi – uzasadniała wyrok sędzia Julita Jamińska-Supryn. – Nie był jednak karany, a jego prognoza kryminalistyczna jest pozytywna. Właściwym jest więc zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności.

18-latek będzie pod dozorem kuratora sądowego. Chłopak musi również pokryć straty wycenione na niespełna 1400 zł. Mateusz W. uniknął procesu, ponieważ przyznał się do wszystkich 10 zarzutów. Złożył obszerne wyjaśnienia, które pokrywały się z ustaleniami śledczych. Nastolatek postanowił dobrowolnie poddać się karze. Uzgodnił wyrok z prokuratorem. Na te ustalenia przystał sąd i we wtorek oficjalnie ogłosił wyrok. Mateusza W. nie było wówczas na sali.

Chłopak stawił się w sądzie jedynie pod koniec października. Przepraszał wówczas poszkodowanych i zapewniał, że nie chciał nikomu zrobić krzywdy. Tłumaczył, że spodobała mu się praca serwisantów wind, więc sam postanowił spróbować.

W akcie oskarżenia przeciwko Mateuszowi W. wymieniono ponad 1200 poszkodowanych. Prawie wszyscy z nich to mieszkańcy bloków, w których działał „windziarz”. Nastolatek odpowiadał za narażenie ich zdrowia i życia. Chłopak uszkodził windy w 15 wieżowcach przy ulicach: Kurantowej, Leszetyckiego, Żarnowieckiej, Kiepury, Młodej Polski, Chęcińskiego, Kaprysowej, Skołuby i Żywnego. Wchodził na dachy dźwigów i blokował je między piętrami lub na parterze.

Przy ul. Kiepury 16 zatrzymał windę z pasażerami w środku. Zachowanie 18-latka niejednokrotnie mogło doprowadzić do tragedii. Tak było m.in. przy ul. Chęcińskiego 2. Chłopak wszedł tam na dach windy, zjechał nią na parter i zablokował. Następnie specjalnym kluczem otworzył drzwi do szybu na 10 piętrze. Niczym ich nie zabezpieczył. Wystarczyła chwila nieuwagi, by ktoś z mieszkańców wpadł do szybu.

Na szczęście nie doszło do wypadku. Działania 18-latka kończyły się zwykle niewielkim uszkodzeniem i zablokowaniem windy. Było to wyjątkowo uciążliwe dla mieszkańców, którzy nawet przez kilka dni musieli korzystać tylko ze schodów. Z akt sprawy wynika, że 18-latek wyłączał również światło w windach i ingerował w ich instalacje elektryczne. W jednym z bloków włamał się także do skrzynki z zaworem gazowym. Nastolatek ma na swoim koncie również uszkodzenie opla, zaparkowanego przy ul. Kosmowskiej.

Mateusz W. wpadł w styczniu. Pracownicy firmy serwisującej windy zatrzymali go na gorącym uczynku, kiedy majstrował przy jednym z dźwigów.

Czytaj więcej o: winda
Gość
Gość
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 listopada 2015 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech idzie do technikum i uczy się na windziarza. Jak to lubi, to niech się nauczy robić to dobrze i zgodnie ze sztuką.
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Prognoza kryminalistyczna"? Chyba kryminologiczna...
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sprawca za twój komentarz mógłby cie pozwać.

Morderca to osoba która CELOWO kogoś zabiła. Nic takiego nie zrobił. Nie uszkodził zaworu z gazem tylko "włamał się także do skrzynki z zaworem gazowym."

Windy tak łatwo nie spadają, nawet jak się przy nich gmera. Najpoważniejszy zarzut to zostawienie otwartej klapy. Prawdopodobnie ktoś go spłoszył i nie zdążył jej zamknąć.

Za to, że ktoś broni honoru i życia ludzi tam mieszkających.Mieszkańcy chcą żyć w spokoju.Gdyby winda ruszyła to mogłaby kogoś zmiażdżyć lub ktoś wpadłby do szybu gdyż nie byłoby windy za drzwiami.Do tego ten zawór z gazem .Ciekawe czy byłoby Ci do śmiechu gdyby ktoś z Twojej rodziny zginął w tej windzie.Czyli sprawca ma większe prawa od ludzi i może bezkarnie uszkadzać windy oraz grzebać w skrzynkach z gazem?

Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 16:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziwne to wszystko przecież to było narażenie ludzi na utratę życia.Nie za niski ten wyrok?

Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2015 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam tego chłopaka niestety. Powinien leczyć się w ośrodku zamkniętym. Niestety to oczko w głowie rodziców na wszystko mu przyzwalają. Pieniądze oni spłacą bo on nie pracuje. Caly czas stanowi zagrożenie i uważam, że zawieszenie wyroku nie jest dobrą karą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!