niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

26-latka przyznała się, że udusiła ciotkę. "Byłam w jakimś amoku"

Dodano: 23 lutego 2012, 15:02
Autor: er

W sądzie kobieta nie chciała opowiadać jak zabiła staruszkę. Przerażające wyjaśnienia złożyła w prok
W sądzie kobieta nie chciała opowiadać jak zabiła staruszkę. Przerażające wyjaśnienia złożyła w prok

26-letnia Ewelina D. z Bełżyc, przyznała się dzisiaj w sądzie do zamordowania 77-letniej Stanisławy T. – Byłam pod wpływem amfetaminy – tłumaczyła się ze łzami w oczach.

Kobieta chciała, żeby proces w Sądzie Okręgowym w Lublinie toczył się za drzwiami zamkniętymi a wszystko co powie nie mogło ujrzeć światła dziennego.

- Ze względu na ważny interes prywatny oskarżonej – uzasadniał jej adwokat. – Ona pochodzi z małej miejscowości.

Ale sędziowie mieli inne zdanie: proces był jawny.

- Ta sprawa ma charakter typowo kryminalny – stwierdził sędzia Andrzej Klimkowski.

77-letnia Stanisława T. z Krężnicy Okrągłej została uduszona 1 marca 2010 roku. Następnego dnia jej zwłoki znalazła sąsiadka. Na pogrzebie zjawiła się rodzina, w tym Ewelina D.

Po kilku miesiącach śledztwo zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców. Do przełomu doszło po roku. Ewelina D. już na pierwszym przesłuchaniu przyznała się do zabójstwa. Ewelina D., zanim trafiła za kratki pracowała w Lublinie jako handlowiec. Mieszkała w Bełżycach. 1 marca 2010 roku przyjechała do Krężnicy Okrągłej. Właśnie się ściemniało.

- Nie pojechałam, żeby ciocię zabić – kilkakrotnie podkreślała w sądzie kobieta. Tłumaczyła, że chciała tylko pożyczyć tysiąc złotych. 26-latka skarżyła się, że była źle traktowana przez chłopaka, który kazał jej zdobyć pieniądze.

W sądzie kobieta nie chciała opowiadać jak zabiła staruszkę. Przerażające wyjaśnienia złożyła w prokuraturze. Po wejściu do domu staruszki, usłyszała, że żadnej pożyczki nie dostanie. Ewelina D. najpierw ją odepchnęła, tak, że 77-latka uderzyła głową w futrynę. Potem zaczęła szukać pieniędzy. Znalazła 200 zł.

- Byłam w jakimś amoku – twierdziła Ewelina D.

Znowu popchnęła staruszkę. Przycisnęła do jej twarzy poduszkę, przytrzymała ją nogą. Potem znowu szukała pieniędzy. Znalazła banknoty w kopercie. Wychodząc uderzyła 77-latkę w głowę jakimś przedmiotem.

Ewelina D. twierdziła, że nie pamięta jak dusiła staruszkę zaciśniętą na szyi chustą. Sekcja zwłok wykazało, że to było przyczyną śmierci.

Po zbrodni kobieta wróciła busem do Bełżyc. Staruszce zrabowała 2,5 tys. zł. - W tamtym czasie byłam pod wpływem środków odurzających, prawie codziennie brałam amfetaminę, nie byłam do końca świadoma tego co robię – mówiła na rozprawie.

Następna rozprawa w marcu. Ewelinie D. grozi dożywicie.

Czytaj więcej o:
daria
daria
nieznajoma
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

daria
daria (17 maja 2014 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

już nie wciągajcie następnych osób ,e k napewno nie był w to zamieszany znam go dobrze

A Ja myśle że był strach dziewczyny i brak wsparcia widziałam na własne oczy jej szramy od noża na jej nogach i nie widać żeby sama sobie robiła, wrobił ją nie dość że byla ślepo zauroczona to jeszcze dawala sie tak traktowac tak czasami jest. Człowiek jest tylko człowiekiem nie do końca to ona zrobila do samego końca go kryła brala wspoludzial ale nie do zabojstwa, skończyło sie inaczej i uważam że każdy człowiek powinnien mieć drugą szanse w życiu i ona ją dostanie bo jest bardzo inteligentną i mądrą dziewczyną i jestem za nią wiem poznałam ją tam nie jako osadzona ale jako pracownik i jak tylko bede mogła będę ją wspierać i pomagać.

Rozwiń
daria
daria (17 maja 2014 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

już nie wciągajcie następnych osób ,e k napewno nie był w to zamieszany znam go dobrze

A Ja myśle że był strach dziewczyny i brak wsparcia widziałam na własne oczy jej szramy od noża na jej nogach i nie widać żeby sama sobie robiła, wrobił ją nie dość że byla ślepo zauroczona to jeszcze dawala sie tak traktowac tak czasami jest. Człowiek jest tylko człowiekiem nie do końca to ona zrobila do samego końca go kryła brala wspoludzial ale nie do zabojstwa, skończyło sie inaczej i uważam że każdy człowiek powinnien mieć drugą szanse w życiu i ona ją dostanie bo jest bardzo inteligentną i mądrą dziewczyną i jestem za nią wiem poznałam ją tam nie jako osadzona ale jako pracownik i jak tylko bede mogła będę ją wspierać i pomagać.

Rozwiń
nieznajoma
nieznajoma (15 marca 2012 o 17:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dość że schańbiła całą rodzinę to jeszcze myśli że ktoś jej pomoże... powinna gnić w pierdlu i obrucić się w grobie... Zawsze miałam ją za dobrą kuzynkę nigdy nie mialam do niej żadnych zastrzeżeń ale nie żałuje jej powinna pier***nąć w kalendarz bo jak można zamordować tak dobrego czlowieka...
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2012 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Była pod wpływem kadzidełek palikota.
Rozwiń
tmk
tmk (24 lutego 2012 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Juba nie pier dol , dobrze wiedziałaś co robisz!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!