środa, 18 października 2017 r.

Lublin

34-latek z Lublina pozwał księdza. Chce przeprosin za gwałt

Dodano: 23 czerwca 2016, 19:05

Sprawa Waleriana S. – księdza pozwanego za molestowanie seksualne wróciła na wokandę. Domniemana ofiara duchownego, 34-latek z Lublina, domaga się pisemnych przeprosin. Mężczyzna walczy również o finansowe zadośćuczynienie

Chcę, by ksiądz przeprosił mnie na piśmie. Wysyłając list polecony – oświadczył w czwartek pan Piotr przed wejściem na salę rozpraw Sądu Okręgowego w Lublinie. Podobnych przeprosin domaga się od Archidiecezji Lubelskiej.

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w grudniu ubiegłego roku, zaledwie po jednej rozprawie. Sędzia Mariusz Tchórzewski wyłączył wówczas jawność postępowania. Pan Piotr domagał się od ks. Waleriana S. oraz Archidiecezji Lubelskiej pół miliona złotych zadośćuczynienia oraz przeprosin. Zarzucał duchownemu molestowanie seksualne. Miał do tego dochodzić w latach 1986–1994.

Duchowny zaprzeczał wszelkim zarzutom. Również kuria uznała pozew za bezzasadny. Mediacje nie przyniosły kompromisu. Pełnomocnik archidiecezji uzasadniał w sądzie, że roszczenie dotyczące zadośćuczynienia jest przedawnione. Miałoby to nastąpić w 2005r., po 10 latach od ostatniego z czynów zarzucanych księdzu.

Sędzia Tchórzewski przychylił się do tych argumentów i oddalił powództwo w sprawie zadośćuczynienia. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Pan Piotr czeka na pierwszą rozprawę.

Sprawa przeprosin jest rozpatrywana w ramach odrębnego postępowania. Wcześniej jednak poszkodowany wystąpił o zmianę sędziego. Postępowanie w tej sprawie trwa. Czwartkowa rozprawa odbyła się pod przewodnictwem sędzi Zofii Homy, która natychmiast wyłączyła jawność postępowania z uwagi na charakter sprawy. Po przesłuchaniu dwóch świadków, sprawa została odroczona. Chodzi o akta, które mają tymczasowo trafić do Sądu Apelacyjnego.

Pozwany, ksiądz Walerian S,. to emerytowany wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przyjaźnił się z rodziną 34-latka. Duchowny zapraszał rodzinę pana Piotra na swoje wykłady, dedykował im swoje publikacje, często odwiedzał. Z relacji pana Piotra wynika, że ksiądz zachowywał się jak pedofil. Z wizyty na wizytę posuwał się coraz dalej. Początkowo przytulał, głaskał chłopca, brał go na kolana. Później łapał go za krocze i całował w usta. Kiedy chłopiec skończył 12 lat, miało dojść do dwóch gwałtów.

Duchownym nie zajęła się prokuratura, bo zarzucane mu czyny uznała za przedawnione.

Czytaj więcej o: Lublin Kościół prawo gwałt ksiądz
Użytkownik niezarejestrowany
KZ NSZZ
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lipca 2016 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powinien się zgłosić do odpowiedniej kancelarii prawnej: ***aeger.pl/
Rozwiń
KZ NSZZ
KZ NSZZ "S" ORG. i ASC (24 czerwca 2016 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szukaj na fb: Kz Nszz Solidarnosc Organistow (z do-PiS-kiem: 2; 3 i 4). Resztę obejmuje PiS – lamowska CENZURA.
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2016 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A PO co Ci 1 mln PLN nie lepiej 10 mln. Za rzundów POkrak napleniło się zgwałconych i sundy sądzą. Gorzej z POszkodowanymi przez Amber Gold. Mija już 6 roczek i ani widu i ani słychu o rozprawie. Wg woli sędziego rozprawę utajniono. Nie ma to jak ta nasi POkraczna sprawiedliwość. Odda józio Bąk sarmagę co mu dała Amerka na mieszkanko. Zabuli tata co k... łata.
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2016 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koleś urodził się w 1982 roku, 12 lat i został zgwałcony a od 4-tego roku do właśnie tych 12-stu był molestowany i nic nikomu nie powiedział - nawet rodzicom? teraz po latach mu się przypomniało, że niby mu ksiądz wsadził i żąda od kurii pół miliona za ten seks? no to w porę mu się przypomniało... trzeba było skarżyć księdza już w latach 90-tych i może nawet by dostał jakąś kasę, a teraz gdy i tak już wszyscy wiedzą o zboczeniach niektórych księży to nawet żal mi się robi wyłącznie tego księdza a nie gościa, który rzekomo był gwałcony. jak ci koleś to taką traumę pozostawiło w mózgu to trzeba było się wcześniej ogarnąć a nie po 22 latach. mnie jak kumpel matki sobie dotykał tu i ówdzie gdy miałem 9 lat to od razu mamie mówiłem, że takie coś ma miejsce. nie było żadnej sprawy sądowej i szybko mama zakończyła z nim znajomość. parę lat później ktoś zabił tego człowieka za podobny czyn w stosunku do jego syna - gościu wtedy mieszkał w bloku na przeciwko obecnego lidla przy ulicy dziewanny. jak widać nawet dziewięciolatek może myśleć więc nie kupuję historyjki że zgwałcił chłopaka ksiądz a ten ani mamie nic nie powiedział ani rodzice nawet nie próbowali coś z tym zrobić. 22 lata później w wyniku braku pracy nagle mu się przypomniało że został zgwałcony i że to jest dobry sposób na szybki zarobek... ktoś faktycznie powinien ciebie zgwałcić - jak byś nie siadł na *** z bólu to od razu byś poleciał do szkolnej higienistki albo do lekarza sam lub z matką!
Rozwiń
Gość
Gość (24 czerwca 2016 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak dotyczy klechów to przedawnienie, jak kogo innego,to gnębić można przez całe życie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!