poniedziałek, 16 stycznia 2017 r.

Lublin

40-godzinne kolejki na granicy. "To nie strajk, to święta"

Dodano: 14 grudnia 2012, 18:33
Autor: (p.p.)

Kolejka przed przejściem granicznym w Dorohusku (archiwum)
Kolejka przed przejściem granicznym w Dorohusku (archiwum)

Kierowcy tirów skarżą się, na długie kolejki na przejściach granicznych z Ukrainą. Sugerują, że to efekt strajku włoskiego prowadzonego przez celników od wiosny. – To nie strajk, to święta – odpowiadają służby graniczne.

– Polskie służby celne kontynuują strajk włoski, który rozpoczęli w kwietniu. Czas oczekiwania na wjazd na Ukrainę w Dorohusku to 35 - 40 godzin. Na wjazd do Polski trzeba czekać blisko 24 godziny. W Hrebennem jest nieznacznie lepiej, na wjazd i wyjazd zajmuje około 12 godzin – napisał do nas jeden z naszych Czytelników.

Co na to celnicy? – Kolejki wynikają z faktu, że przed świętami ruch towarowy jest 10-krotnie większy. Normalnie w ciągu jednej zmiany celników podjeżdża 150 ciężarówek. Teraz to aż 1300 pojazdów. Podczas jednej zmiany celnicy mogą maksymalnie odprawić do 500 pojazdów w Dorohusku i 300 w Hrebennem. Kolejki są związane ze świętami i końcem roku, kiedy każda firma chce zakończyć kontrakty – wyjaśnia Marzena Sieminiuk z Izby Celnej w Białej Podlaskiej.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24