poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

400 pracowników UMCS na bruk! Pracę stracą sprzątaczki, szatniarze i portierzy


Fiasko dzisiejszych rozmów pracowników z władzami UMCS. To oznacza jedno: grupowe zwolnienia. Do końca marca pracę stracą wszystkie sprzątaczki, szatniarze i portierzy. Ale to nie koniec zwolnień na UMCS. Redukcje mają objąć też inne piony techniczne i administrację.

Na uczelni lament. Pracownicy nie chcą rozmawiać. – Pan się dziwi? – pyta portierka jednego z wydziałów. – To jest ludzka tragedia. Tyle osób na bruk…

– Gdzie w tym wieku mam znaleźć pracę, jak przez całe życie tylko tu zamiatałam? – płacze pani Janina, sprzątaczka. – Nikt się z nami nie liczył i nie liczy. Łatwiej wyrzucić prosty personel techniczny niż naukowców.

To właśnie pion obsługi technicznej najbardziej odczuje restrukturyzację zadłużonej uczelni. Zdaniem władz UMCS, bez zwolnień uniwersytet nie wyjdzie na prostą. Jedyną szansą, by tego uniknąć, miało być rozwiązanie zaproponowane przez pracowników.

– Złożyliśmy nasze propozycje. Ale decyzja chyba zapadła wcześniej. Teraz tylko zostaliśmy o niej poinformowani – mówi Elżbieta Chodzyńska ze związku Solidarność’80 tuż po wyjściu ze spotkania ostatniej szansy. Władze UMCS poinformowały na nim pracowników, że ich postulaty nie zostały uwzględnione.

– Propozycje sprowadzały się do niewielkich oszczędności w stosunku do tych, które możemy osiągnąć przy zastąpieniu pionu obsługi zewnętrznymi firmami – tłumaczy rektor UMCS prof. Andrzej Dąbrowski. – To dla nas sprawy bardzo bolesne i trudne. Ale konieczne.

Teraz uczelnia opracuje regulamin zwolnień, które ruszą na przełomie listopada i grudnia.

– Potrwają do 31 marca przyszłego roku – mówi dr Mirosław Urbanek, kanclerz UMCS.
Uczelnia ma przygotować przetarg na firmy zewnętrzne, które zastąpią zwalnianych ludzi.

– Będziemy chcieli zapewnić zatrudnienie w tych firmach połowie naszych pracowników – mówi rektor. Taki zapis znajdzie się w specyfikacji zamówienia.

Pracownikom zatrudnionym na niepełnych etatach uczelnia da 200 zł podwyżki (z wyrównaniem od początku 2009 r.), co zagwarantuje im prawo do zasiłku. – O ile nie znajdą pracy – zaznacza kanclerz.

Tymczasem zwalnianych bierze w obronę Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej.

– Złożymy wnioski do Najwyższej Izby Kontroli oraz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego o przeprowadzenie audytu w uczelni – zapowiada Grzegorz Nowicki z kancelarii. – A już w poniedziałek wystąpimy do sądu pracy z powództwem o uznanie bezskuteczności tych wypowiedzeń.

Co dalej? – Na pewno podejmiemy działania, ale na razie nie chcę zdradzać jakie – mówi Chodzyńska. Szczegóły poznamy we wtorek. W grę wchodzi m.in. akcja protestacyjna.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że to nie koniec zwolnień na uniwersytecie. Redukcje mają objąć też inne piony techniczne i administrację.

Czytaj więcej o:
ir
student
~gosc~
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ir
ir (24 października 2009 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak im nie potrzebne sprzątaczki niech sami sprzątają po sobie a nie siedzą z pustymi rękami rozłozonymi na biurku i planują na takich zamach jak ich to zwolnic aby nam sie polepszyło w kieszeni Jezeli uwaza sie ze od sprzątaczek szatniarzy trzeba zacząc to sie mylą bo chyba najpierw od rektora a potem tych co są nizej ustawieni ale wykonują zawód najbardziej im potrzebny do wizerunku uczelni
Rozwiń
student
student (18 października 2009 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gosc~ napisał:
Kanclerz-ekonomista, który zwalnia 1/6 pracowników i NIE WIE, ILE NA TYM ZAOSZCZĘDZI powinien być ubezwłasnowolniony. Najwyraxniej chce uzyskać tymczasowe zmneijszenie kosztów - tylko na papierze - tak, żeby nie zostać wyrzuconym przez komisarza z ministerstwa. Zmniejszenie kosztów będzie widoczne do dnia zapłącenia pierwszej faktury za sprzątanie.

Z matematycznego pubktu widzenia - jaka jest szansa, że firma, któa też musi płacić pensje i ZUS pracowników i jeszcze zarabia, będzie tańsza od zatrudnienia pracownika i płacenia mu ZUS-u i najbniższej krajowej? Rozumiem zwalniać emerytow, ale tak... Nie trzeba być ekonomistą, żeby wpaśc na takie chwilowe witrualne"oszczędności". A Urbankowi już raz podziękowali za rujnowanie finansów jednej firmy - po jego odejściu cudownei idżyła. Kto mu sprawdzał referencje..?!



Nie trzeba być ekonomistą żeby wiedzieć, że zatrudnienie firm zewnętrznych będzie o wiele tańsze, niż utrzymywanie rzeszy pracowników, którzy nie zawsze mają co robić, bo jest ich po prostu za dużo. Firmy zewnętrzne będą racjonalizować zatrudnienie i pilnować, by pracownicy się nie nudzili. Jestem studentem UMCS-u i szlag mnie trafia, kiedy widzę błąkające się bez żadnego celu sprzątaczki, albo popijające kawkę szatniarki, które często łaskę robią, że cię obsłużą. Uczelnia jest dla studentów, nie dla ludu, jak głosi, jedno z haseł wypisanych przez zbulwersowanych pracowników obok wydziału prawa. UMCS to nie jest organizacja charytatywna, czy pomoc socjalna.
Proponuję Panu Rektorowi aby wziął się jeszcze za przebrzmiałą uczelnianą administrację, a szczególnie za Panie z dziekanatu, które często nie mają pojęcia o swojej pracy, grzeją stołki przez 8 godzin dziennie i nawet telefonu nie są łaskawe odebrać.
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (18 października 2009 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kanclerz-ekonomista, który zwalnia 1/6 pracowników i NIE WIE, ILE NA TYM ZAOSZCZĘDZI powinien być ubezwłasnowolniony. Najwyraxniej chce uzyskać tymczasowe zmneijszenie kosztów - tylko na papierze - tak, żeby nie zostać wyrzuconym przez komisarza z ministerstwa. Zmniejszenie kosztów będzie widoczne do dnia zapłącenia pierwszej faktury za sprzątanie.

Z matematycznego pubktu widzenia - jaka jest szansa, że firma, któa też musi płacić pensje i ZUS pracowników i jeszcze zarabia, będzie tańsza od zatrudnienia pracownika i płacenia mu ZUS-u i najbniższej krajowej? Rozumiem zwalniać emerytow, ale tak... Nie trzeba być ekonomistą, żeby wpaśc na takie chwilowe witrualne"oszczędności". A Urbankowi już raz podziękowali za rujnowanie finansów jednej firmy - po jego odejściu cudownei idżyła. Kto mu sprawdzał referencje..?!
Rozwiń
groszek
groszek (18 października 2009 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~xyz~ napisał:
Ja pracuje na UMCS pare lat i widze z to co wyrabia pan rektor to jest chowanie głowy w piasek lub mydlenie oczu niewinnym ludziom. Sam zarabia kupe kasy kupuje laptopy slużbowe , auto bo co tamte sie zużyło? A te balangi po nocach tego nikt nie widzi jagby tochcieć policzyć to niezle kosztuje taki bankiet czy wyjazd. Czy na stanowisku dyrektorów potrzeba po 3 dyrektorów? Mi sie wydaje ze po dwie osoby w dyrekcji to wystarczy i już jest oszczendność. Jeżeli dadza firme to zacznie sporo żeczy ginąć będzie znacznie brudiej w toaletach iżycze panu rektorowi żeby u niego na piętrze tak było . Zresztą on nie ma sumienia to jest łapi grosz . Czy jak by jego sięgneła taka sytuacja to by mu fajnie było Najlepiej by go wywiezć na taczce na pachnącej gnojówce .....


Poziom komentarza, podobnie jak i znajomość gramatyki żenująca. Jaśnie Panie xyz - proszę być bardziej ostrożnym w publicznym żonglowaniu zarzutami - za maską internetu najłatwiej wyrazić frustrację ale Kodeks Karny Art. 216 w tym przypadku też obowiązuje. Ja też mam laptopa służbowego i nie widzę w tym nic złego, też imprezuję po nocach i również nie widzę gdzie jest problem. Uczelnia znalazła się w takiej sytuacji nie z winy obecnego Rektora, trzeba szukać przyczyn a nie czepiać się - być może nie zawsze trafionych ale przynajmniej podjętych - prób ratowania uczelni i uchronienia jej przed upadkiem. Jeżeli na uczelnię wejdzie zarządca ministerialny po rektora to z pewnością nie skończy się na 400 osobach, i z pewnością nikt im nie da dodatku do pensji umożliwiającego przejście na pełny etat i w konsekwencji otrzymywanie zasiłku.
I gratuluję dobrego węchu, skoro gnojówka panu pachnie:)
Rozwiń
Dromrk
Dromrk (17 października 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
życie nie uznaje próżni

[color="#800080"][size=4]jak zwalniają to będą zatrudniać[/size][/color]

firmę sprzątającą i firmę ochrony mienia

a resztę sobie doPOwiedzmy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!