czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

43 osoby z zarzutami. Lubelska prokuratura rozbiła gang

Dodano: 28 kwietnia 2014, 09:30

Setki przestępstw i miliony złotych strat. To bilans działalności gangu rozbitego przez lubelskich śledczych. Tylko szef bandy, Jarosław K. usłyszał ponad 120 zarzutów!

- To jedna z największych, jeśli nie największa sprawa kryminalna w Polsce w ostatnich latach - podkreśla Andrzej Jeżyński z Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie. - Zarówno jeśli chodzi o skalę działalności grupy, jak i liczbę oskarżonych. Zarzuty usłyszały 43 osoby. To mieszkańcy Radomia i okolic. Wielu z nich pochodzi z jednej dzielnicy. Z ustaleń prokuratury wynika, że w latach 2000-2008 wspólnie rabowali hurtownie. Kradli alkohol, papierosy i sprzęt elektroniczny. Wartość łupów to ok. 11 mln zł. - Grupa dokonała ponad 250 przestępstw na terenie całego kraju, również w naszym regionie - dodaje Jeżyński. - Postawiliśmy ponad 400 zarzutów, z czego ok. 130 dotyczy kradzieży z włamaniem. Szef grupy, 45-letni Jarosław K., usłyszał 122 zarzuty. To bezrobotny z Radomia, dobrze znany organom ścigania. Śledztwo dotyczące gangu trwało od 2009 roku, ale śledczy wpadli na trop złodziei już dwa lata wcześniej. - Okradli oni wówczas skład celny w Chełmie - dodaje Jeżyński. - Ten skok miał być ukoronowaniem ich działalności. Badając sprawę trafiliśmy na ślad większej grupy. Przebadaliśmy akta 600 śledztw z całej Polski. Dzięki temu aż 250 przestępstw spraw, w których nie wykryto sprawców, zmieniło swój status na "wykryte”.

Okazało się, że złodzieje działali wyjątkowo profesjonalnie. Przed każdym skokiem dokładnie rozpoznawali teren. Najczęściej kradli na miejscu samochód, którym wywozili łupy. Później niszczyli auto lub rozbierali je na części. Na każdy skok kupowali nowe ubrania i narzędzia, których później się pozbywali. - Korzystali również z urządzeń zagłuszających działanie systemów alarmowych - dodaje Jeżyński. - Niektóre z nich były tak skomplikowane, że mieliśmy kłopot z przeprowadzeniem badań laboratoryjnych. Mimo zaawansowanej technologii, w grupie gangsterów zawiódł "czynnik ludzki”. - Uzyskaliśmy materiał dowodowy z wnętrza grupy - wyjaśnia Jeżyński. - Część oskarżonych zdecydowała się współpracować z organami ścigania. Gangsterzy nie tylko "sypali”. Zaczęli również walczyć między sobą. W schyłkowym okresie działalności, gang się podzielił, a dawni kompani Jarosława K. postanowili się go pozbyć. W 2009 r. zaatakowali go w Krakowie, masakrując metalowymi prętami. 45-latek przeżył, a napastnicy trafili za kraty z wyrokami za usiłowanie zabójstwa. Grupa definitywnie się rozsypała, za to śledztwo nabierało tempa. Prokuratura Apelacyjna przygotowała wspólny akt oskarżenia, który trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie. Dokument liczy tysiąc stron. - 39 oskarżonych przyznało się do winy. Chcą dobrowolne poddać się karze. Wiele wniosków dotyczy bezwzględnego więzienia - dodaje Jeżyński. Sam Jarosław K. od września 2008 roku do czerwca 2010 roku siedział w tymczasowym areszcie. Teraz jest na wolności. On również przyznał się do winy. Chce dla siebie 5 lat więzienia.
Czytaj więcej o: prokuratura Andrzej Jeżyński
antygłupek
fff11
Andrzej
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antygłupek
antygłupek (28 kwietnia 2014 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

5 lat? to zart.... 5 lat za kradzieże i działalność a nawet kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą...

Rozwiń
fff11
fff11 (28 kwietnia 2014 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Chce dla siebie 5 lat", co to ma znaczyc, za dzalalność na taką skale, jako lider grupy powinien otrzymac conajmniej 25 bezwzglednej odsiadki, odebranie mienia, zlicytowanie wszystkiego co kupili z kradziezy

Rozwiń
Andrzej
Andrzej (28 kwietnia 2014 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Do komentarza Belg: A co to ma z artykułem barania głowo? Moze PO, moze Palikot, a moze Twoj stary.

Rozwiń
Belg
Belg (28 kwietnia 2014 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PiS?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!