środa, 18 października 2017 r.

Lublin

A w czekoladkach była łapówka...

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2007, 18:11

Gustował w drogich zegarkach, markowych piórach. Ostatnio od studentów wziął aparat cyfrowy. Dziś prokuratura zarzuciła prof. Ryszardowi K. branie łapówek w zamian za zaliczanie egzaminów.

Śledztwo w tej sprawie trwało od kilku tygodni. W marcu przeszukano mieszkanie profesora i pomieszczenia, które zajmował na UMCS i w lubelskiej Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji. Śledczy przesłuchali też jego studentów.
- Postawiliśmy profesorowi 13 zarzutów korupcyjnych - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie. Większość dotyczy tegorocznej sesji egzaminacyjnej. - W lutym Ryszard K. co najmniej 12 razy przyjął od studentów korzyści majątkowe wartości nie mniejszej niż 4,2 tys. zł. Oprócz cyfrowego aparatu Panasonic, zegarka Timex i srebrnego zegarka Atlantic, składają się na to gustowne pióra, alkohole, słodycze.
- Często po zaliczonym egzaminie studenci przynoszą kwiaty czy czekoladki. Skąd mogłem wiedzieć, co jest w paczkach z tymi czekoladkami? - tak Ryszard K. bronił się na naszych łamach już miesiąc temu, zapytany przez nas o to, czy brał łapówki. - Mam okulary ze szkłami 13 dioptrii i nie jestem w stanie widzieć wszystkiego, co się dzieje w zatłoczonym pokoju. Wszystkie rzeczy miałem zamiar zwrócić policji.
Śledczy zabezpieczyli też listę osób, które kupiły od niego książkę (po 30 zł za sztukę), firmowaną przez jednego z pracowników Stowarzyszenia SOS, którego K. był prezesem. Tego dotyczy trzynasty z postawionych dziś zarzutów.
- Pomiędzy październikiem a grudniem zeszłego roku Ryszard K. przyjął od studentów korzyść majątkową nie mniejszą niż 7,5 tys. zł - tłumaczy prokurator Lepieszko. - Chodzi o pieniądze za rozprowadzanie tej książki wśród studentów.
- Po wydziale krążyła informacja, że bez kupienia książki nie ma co iść na egzamin - mówi jedna ze studentek pedagogiki. - Skoro napiętnuje się skorumpowanych lekarzy czy sędziów piłkarskich, to z całą stanowczością powinno się też karać nieuczciwych wykładowców - dodaje inny student.
Co na to władze UMCS? - Czekamy na oficjalne informacje z prokuratury - mówi prof. Tadeusz Borowiecki, prorektor UMCS ds. kadr. - Do czasu wyjaśnienia sprawy prof. K. jest zawieszony w czynnościach nauczyciela akademickiego.
Do zamknięcia tego wydania gazety nie była znana decyzja prokuratury, co do środków zapobiegawczych wobec profesora.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!