poniedziałek, 27 marca 2017 r.

Lublin

Abp. Życiński o zapłodnieniu in vitro

Dodano: 26 grudnia 2007, 14:29

Spór o zapłodnienie in vitro to sprawa godności człowieka i szacunku dla życia embrionów, a nie tylko marzeń o posiadaniu dziecka

- powiedział arcybiskup Józef Życiński podczas mszy świętej w Boże Narodzenie.

Metropolita podkreślił: chodzi o chrześcijańską odpowiedzialność za godność embrionu, który znajduje się w takim stadium, przez jakie każdy z nas przechodził.

Tymczasem, według Życińskiego, w dyskusjach prowadzonych ostatnio w Polsce na temat zapłodnienia in vitro można odnieść wrażenie, że tu nie ma żadnego problemu, tylko konserwatywny Kościół chce utrudniać życie człowiekowi.

Metropolita przypomniał, że na zarodek ludzki, który "mimo woli powstaje nadliczbowo” podczas zapłodnienia in vitro, polscy lekarze w znowelizowanym kodeksie etyki lekarskiej używają określenia - ludzie w stadium embrionalnym, a Amerykańska Akademia Nauki w oświadczeniu z 2002 r. w odniesieniu do tych embrionów używa określenia - rozwijające się istoty ludzkie.
rp, PAP

Czytaj więcej o:
BET ANKA
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

BET ANKA
BET ANKA (29 grudnia 2007 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAK BYŁO KIEDYŚ, A JAK JEST TERAZ?:

Są rzeczy na tym świecie, o których nawet panu bogu sie nie śniło - taki nowy slogan powstał w AKADEMII SZTUK CUDOWNYCH działającej w internecie z ramienia KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW prowadzącej Katedrę SŁOWEM MALOWANE, a w niej cykl Z CZEGO ŚMIEJA SIE POLACY. Jest to najtańsza AKADEMIA NA ŚWIECIE nawet w porównaniu z Rydzykowną Szkółką - działa za darmo, nie potrzebuje żadnego pomieszczenia - w przeciwieństwie do nau(cz)ki rydzykownej sztuczki!

A wracając do rzeczy - czyli IN VITRO i czarnej rozpaczy duchowieństwa wykorzystującego do tegoż celu otwór gębowy ArcyŻycińskiego i całego EPILEKTOSKOPATU z szefem MICHALIKIEM na czele.
Nie jest to pierwszy numer czarnych hamujących rozwój nauki - przyhamowali nawet Kopernika, bo uświadomił panu bogu co spierniczył. Swoje 3 grosze dokłada KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW i ASC, że oprócz obrotu ciał niebieskich istnieje wiele innych ciał (niebieskich). o których nawet panu bogu sie nie sniło!
Ale JAK BYŁO KIEDYŚ?

W owym czasie - czas PRL-u - leciały pieronki z ambonki i od ołtarzy, że Naród jest rozpijany, a kościół nie chce, choć musi, bo msza na trzeźwo z KULei nie wazna!
Że przerywanie ciąży to grzech śmiertelny, i sama Ustawa dotycząca meritum sprawy weszła za późno, bo gdyby weszła wczesniej, to na pewno wyskrobano by jej twórców!
Że KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW to "WRZÓD NA du*** PAPIEŻA" i rozbito pozornie Związek w 1982 r, a na ten temat panował święty spokój i na ambonach i przy ołtarzu!.
Teraz KULej na IN VITRO!

JAK JEST TERAZ?:

Legenda SOLIDARNOŚCI - PRAŁAT JANKOWSKI z Gdańska - co chwile wypuszcza spirytualia z nazwą JANKOWSKI rozpijając ludzi, a kościół ani mru mru!
Nie wpadł Prałat na pomysł, że może wykorzystać komputer z drukarką i wypiekać hostyje przy pomocy komputera, a zamiast nadruku na płyty CD drukować swoja podobizne na hostyjach!

Pod koniec lat 1970 szła wesoła nowina przez Polskę, że zakonnice używają tabletek poronnych, a kościół ani mru mru kogo należy załatwić - wskazywało na zakonnice!

Teraz IN VITRO, bo "DEPCZE GODNOŚĆ LUDZKĄ" i jak twierdzi naczelny EPILEKTOSKOPATU MICHALIK "ŻYCIE POCZĘTE NIE MOŻE BYĆ MANIPULOWANE"!, a sam ĄrcyŻyciński, że "DZIECKO MUSI MIEC OJCA I MATKĘ"!

Jak to wygląda w praktyce wśród poczętych dzieci przez księży"
Otóż od Watykanu po najmniejsze parafie kościół działa odwrotnie niż głosi własne teore wai(g)ry świętej.
Poczynając od Papieża do seminarzysty namawiają wszystkich księży i zakonnice, którzy poczęli potomstwo do wyparcia się go.
W efekcie dzieci księży i zakonnic siedzą w domach dziecka lub same z matkami i boją się nawet myśleć, że ich ojcem jest ksiądz, czy matką zakonnica - ksieża i zakonnice zaś boja się tez mysleć, że mają dzieci!, a od EPILEKTOSKOPATU poczynając ,na wikarych kończąc "DZIECKO MUSI MIEĆ OJCA I MATKĘ". "GODNOŚĆ LUDZKA NIE MOZE BYĆ DEPTANA", "ŻYCIE POCZĘTE NIE MOZE BYĆ MANIPULOWANE"!

KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW pozwala sobie zauważyć, że gorszego przekrętu, gorszej manipulacji na świecie nie było - niż ta w kościele, a jeden z puntów dekalogu głosi: "NIE MÓW FAŁSZYWEGO ŚWIADECTWA", co w SLANGU MODLITEWNYM oznacza "NIE PIERD...L" - w tym przypadku, niestety, ale jest to termin wieloznaczny!

Podsumowując nau(cz)kę koscioła wypada użyc również ich broni z przełomu lat 1970/80, że IN VITRO za późno weszło w życie, bo kto chciałby odmrozić np. ArcyŻycińskiego, Michalika czy jakiegoś innego czarnego - nie wyłączając papieża

I aby spełniły sie prorocze słowa byłego Premiera R.P. Millera, że "nie ważne jak się zaczyna, ale ważne jak sie kończy" - to na koniec:

"JAK BYŁO KIEDYŚ, A JAK JEST TERAZ"?:

Zatroskany o swoje zdrowie ksiądz staruszek wzywa lekarza.
Trwa dialog między duchownym, a medykiem.
Wreszcie lekarz pyta:
- a jak u księdza "te" sprawy wyglądają?
Ksiądz zaczyna dłuższy wywód:
- pamiętam jak kiedyś....
Przerywa mu lekarz prosząc o pozostawienie historii i przedstawienie teraźniejszosci.
Ksiądz zaczyna od nowa:
- pamiętam jak kedyś...
I tez przerywa mu lekarz z tym samym poleceniem.
Ksiądz zaczyna ponownie:
-pamiętam jak kiedyś....
I tu lekarz dał święty spokój, a ksiądz ciągnie dalej:
-... idąc do kibla musiałem se naginać dwoma rekami, aby brody nie oblać!
- A Jak jest teraz? - pyta lekarz.
- Panie doktorze, teraz....?
....Panie doktorze..... teraz to już nie te ręce - odpowiedział ksiądz staruszek!

Z wdzieczności za wymrożone Dzieci A.D. 1994, zakaz opalania budynków w zimie - też 1994: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW.

(PODPISANO: KZ NSZZ SOLIDARNOŚĆ ORGANISTÓW)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24