sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Afera w Urzędzie Miasta: Urzędniczka dostała mieszkanie po znajomości

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2010, 21:10
Autor: Dominik Smaga

Lokatorkę zajmującą miejskie mieszkanie Ratusz nakłonił do zamiany lokalu. Obiecał, że nowy będzie mogła wykupić. Nic z tego. Tymczasem mieszkanie, które zwolniła, jeden z urzędników przyznał… swojej byłej podwładnej.

Rzecz dotyczy 87-metrowego miejskiego lokalu w kamienicy przy ul. Chopina 37 w Lublinie. W 2006 r. mieszkały w nim dwie obce dla siebie osoby. W jednym pokoju kobieta, w drugim mężczyzna.

W lutym 2006 r. oboje dostali zaproszenia do ówczesnego Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami (obecnie Wydział Gospodarowania Mieniem). Lokatorka, która już wcześniej zapowiadała, że chce odkupić od miasta zajmowany przez siebie lokal usłyszała, że nie jest to możliwe i dostała propozycję zamiany mieszkania. Miała przenieść się na ul. Lubartowską.

– Poinformowano mnie, że będę mogła je wykupić – mówiła kontrolerom badającym sprawę. Kobieta przystała na propozycję. Mirosław Bielawski, zastępca dyrektora ówczesnego WGiGN, polecił spółce administrującej kamienicą przy Lubartowskiej zawrzeć z nią umowę najmu. Zdaniem kontrolerów, nie miał prawa, bo takimi sprawami zajmowała się inna komórka urzędu.

Tymczasem o najem lokalu przy Chopina wystąpiła była pracownica WGiGN (w protokole kontroli wymieniana jako K.S.). Umowa najmu została z nią zawarta 1 sierpnia 2006 r. przez prywatnych współwłaścicieli kamienicy i miasto. W imieniu samorządu umowę podpisał dyr. Bielawski. W Ratuszu był wcześniej przełożonym K.S. Co ciekawe, kobieta nie widniała nawet w kolejce oczekujących na mieszkanie od miasta. A czeka się latami.

Tu kontrolerzy zauważają, że Bielawski nie był uprawniony do przydzielania mieszkań. Dlaczego dyrektor dał lokal byłej podwładnej? Kontrolerom wyjaśniał, że znalazła się w trudnej sytuacji. Mimo to K.S. do chwili kontroli, czyli przez 3,5 roku, nie wprowadziła się na Chopina.

Na lodzie została za to kobieta, która przeniosła się na Lubartowską, bo nie może wykupić mieszkania. Miasto konsekwentnie jej odmawia, a powód jest ciągle ten sam: jej umowa najmu została zawarta z naruszeniem przepisów.

– Mam żal do urzędników, że tak bardzo namawiali mnie na zamianę mieszkania – zeznaje po latach. Wadliwość umowy uniemożliwia też wykup mieszkania przy Chopina byłej pracownicy magistratu, która wystąpiła o to do miasta.

Protokół z kontroli jest już gotowy, na podpis prezydenta czeka końcowe wystąpienie. I to od jego decyzji zależy, czy sprawa trafi do prokuratury. – Będziemy to sugerować – przyznaje Paweł Ząbek z Wydziału Audytu i Kontroli.

– Złożyłem wyjaśnienia i więcej nie będę się do tego odnosił – mówi Mirosław Bielawski, obecnie z-ca dyr. Wydziału Gospodarowania Mieniem. W protokole stwierdza, że mógł podejmować sporne decyzje jako osoba zajmująca się zarządzaniem majątkiem miasta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Dyzio Marzyciel
Gość
Gość
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dyzio Marzyciel
Dyzio Marzyciel (20 maja 2010 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Chciałam tylko napisać,że zawiść ludzka nie zna granic! Oceniacie kogoś, o kim nic nie wiecie i tylko snujecie smętne i nudne telenowele! Żałosne jest,że nie znacie sytuacji, nie znacie tych osób a jesteście najmądrzejsi,że aż Wasze szare komórki spływają po ekranie mojego komputera! Wiecie tylko tyle co Wam gazeta przekaże i wierzycie ślepo w każde słowo! Nie czujecie że jesteście manipulowani?!

A jak nazwać Pana Bielawskiego, który poza przepisami rozdaje nasze mienie. On ma pilnowąc zysków z gminnego mienia a nie rozdawać podwładnej. Ludzie - rodziny z dziećmi czekają na lokal komunalny 15 lat a tu od rączki za friko dostaje się lokal 87 m2 w centrum miasta a nie na zadupiu wart ca 350-400 tys.PLN. Czy pokazanie śmierdzącego draństwa to zawiść czy obowiązek szarego obywatela Gminy, która żyje z Jego podatków? Mędrców syjonu mieliśmy i widać dalej mamy.
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2010 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PREZYDENT JEST ZNANY Z UCZCIWOSCI?! BUAHAHAHA... ILE JEST AFER KTORE NIE UJRZAŁY ŚWIATŁA DZIENNEGO?! JESTEM ZA POWOŁANIEM CYWILNEGO ORGANU KTÓRY ZAJMIE SIĘ KONTROLĄ URZĘDASÓW. JAK TO JEST ŻE ICH PRZEWINIENIA ZAWSZE SĄ WYNIKIEM DROBNYCH BŁĘDÓW, A TE BŁĘDY ZWYKŁEGO CZŁOWIEKA KOSZTUJĄ CAŁY UCZCIWIE ZDOBYTY DOROBEK ŻYCIA. KIEDY I W CZYM PAN PREZYDENT POMÓGŁ ZWYKŁEMU LUBLINIANINOWI ?!A ILE POMÓGŁ SWOIM KOLEGOM I POCIOTKOM?!
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2010 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
taki jest ten lublin-reka reke myje.a niby jest prawo.jedna wielka komitywa.winny zaniedban i niezgodnego postepowania instytucji zawsze jest szary obywatel.nie pomoga odwolania bo zlozysz je u kolegi dyrektora nieprawidlowo funkcjonujacej placowki.za wytkniecie nieprawidlowosci zostaniesz oczerniony i wykluczony-bo twojz prawda jest nic warta kiedy pelno klamstw przedstwia przybijajac pieczatke dyrektora.co sie w tym miescie dzieje??? gdzie szary obywatel ma szukac pomocy???jak nikt nie wsypie swojego "kolegi" dyrektora,tymbardziej ze zatrudnil rodzinke dyrektora instytucji(WASIL.) w ktorej sie odwolales. kto stoi w tym miescie na strazy obrony praw zwyklego lublinianina??? kto w tym miescie dziala zgodnie z prawem i SUMIENIEM??? PO CHOLERE USTANAWIJA PRZEPISY DO KTORYCH SIE I TAK NIE STOSUJA??? CO TU SIE DZIEJE??? CO TO ZA RZECZYWISTOSC GDZIE PRAWO OBOWIAZUJE TYLKO TYCH KTORZY NIE MAJA ZADNEGO STOŁKA W TYM MIESCIE??? WSZYSTKIE OFIARY LUBELSKICH URZĘDÓW PROSZE O KOMENTARZ-COS TRZEBA Z TYM ZROBIC!!!
Rozwiń
Gość
Gość (20 maja 2010 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałam tylko napisać,że zawiść ludzka nie zna granic! Oceniacie kogoś, o kim nic nie wiecie i tylko snujecie smętne i nudne telenowele! Żałosne jest,że nie znacie sytuacji, nie znacie tych osób a jesteście najmądrzejsi,że aż Wasze szare komórki spływają po ekranie mojego komputera! Wiecie tylko tyle co Wam gazeta przekaże i wierzycie ślepo w każde słowo! Nie czujecie że jesteście manipulowani?!
Rozwiń
WEREK
WEREK (19 maja 2010 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
7 napisał:
teraz podwładna pracuje w wodociągach i jest kierownikiem działu z niezłą pensją bo gdzie można wpłynąć na zarobki (byłej podwładnej ...czy aby tylko?)jak nie w spólce komunalnej miasta , jeździ BMW serii 1 - chyba nowe ,.......................... i to jest ta zła sytuacja życiowa ...................... , tylko pozazdrościć takiej sytuacji życiowej

BO TO JEDNA TAKA I JEDNY W LUBLINIE PO UKLADACH DA SIE ZAŁATWIĆ WSZYSTKO NAWET W CZASACH BEZROBOCIA EMERYCI ZAJMUJĄ STANOWISKA W UM LUBLIN A PARTYJNIACY USTAWIAJĄ SIEBIE I RODZINY.---ZA GRANICĄ ZAROBKI LEPRZE I KOLESIOSTWA UKŁADÓW TAK NIE WIDAĆ NIE ŻYJE SIE NA CHLEB TYLKO NA WYPOCZYNEK JESZCZE STARCZA OGÓLNIE GODNE ŻYCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NAWET DZIENNIKARKI I DZIENNIKARZE ROBIĄ TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!