środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Al. Kraśnicka: Zamęt na skrzyżowaniu. Nie działa sygnalizacja

Dodano: 10 sierpnia 2015, 11:32
Autor: Dominik Smaga

Ostatnia aktualizacja: 10 sierpnia 2015, 19:53
Kierowcy z trudem radzą sobie bez sygnalizacji świetlnej (Fot. Dominik Smaga)
Kierowcy z trudem radzą sobie bez sygnalizacji świetlnej (Fot. Dominik Smaga)

Duże problemy mieli w poniedziałek kierowcy z pokonaniem skrzyżowania al. Kraśnickiej, ul. Głębokiej i Nałęczowskiej. Wystarczyło, że wyłączona została sygnalizacja. Mimo zapowiedzi, że ktoś będzie tu kierował ruchem, kierowcy nie zawsze mogli liczyć na takie wsparcie

Sygnalizacja została wyłączona rano, a robotnicy przystąpili do jej demontażu, bo w tym samym miejscu mają postawić nową. Kierowcom pozostało patrzenie na znaki, ale na tym skrzyżowaniu wiele osób zwyczajnie sobie z tym nie radziło. I nie chodzi tylko o to, że trudno było skręcić z Nałęczowskiej w lewo w al. Kraśnicką, albo wykonać podobny manewr jadąc Głęboką od strony Wileńskiej.

Problem w tym, że nie każdy chciał cierpliwie czekać aż pojawi się możliwość przejazdu. W efekcie na środku skrzyżowania spotykało się kilka samochodów jadących w różnych kierunkach, a kierowcy głowili się jak z tej sytuacji wybrnąć. Towarzyszyły temu co jakiś czas odgłosy nagłego hamowania i trąbienie.

Dodatkowe zastrzeżenia mogło budzić oznakowanie skrzyżowania, bo dodatkowe znaki drogowe zostały powieszone m.in. tuż nad samym trawnikiem, przez co były kompletnie niewidoczne dla kierowców jadących pasem innym, niż skrajny prawy.

Taki widok zastaliśmy na tym skrzyżowaniu w poniedziałek, po godzinie 10, chociaż jeszcze w czwartek Urząd Miasta zapewniał w oficjalnym komunikacie, że ktoś ma czuwać nad tym, co się tu dzieje. – W czasie prac wykonawca zobowiązany jest zapewnić ręczne sterowanie ruchem na skrzyżowaniu, szczególnie jeśli chodzi o szczyty komunikacyjne, przy pomocy policji bądź innej uprawnionej do tego osoby – informował wówczas Karol Kieliszek z lubelskiego magistratu. Ale po godzinie 10 nie było tu ani policjanta, ani nikogo innego, kto próbowałby zapanować nad sytuacją.

Ponownie na skrzyżowanie zajrzeliśmy po godzinie 13, ale wtedy była tu już policja. Z jednej strony stał nieoznakowany radiowóz, z drugiej w oznakowanym siedzieli dwaj funkcjonariusze, a całym ruchem musiał zająć się jeden mundurowy stojący na środku skrzyżowania.

Bez sygnalizacji trzeba tu będzie sobie radzić nawet do 23 sierpnia, bo tyle może potrwać wymiana urządzeń. Jest szansa, że prace zakończą się wcześniej. Roboty są związane z budową systemu zarządzania ruchem ulicznym. Całość ma być gotowa do 15 grudnia.

Wyłączeń sygnalizacji można się jeszcze spodziewać m.in. w takich miejscach, jak skrzyżowanie al. Tysiąclecia z ul. Lubartowską, czy też przejście dla pieszych obok hali Nova.

(Fot. Dominik Smaga)
(Fot. Dominik Smaga)
Gość
Gość
km
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 sierpnia 2015 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubelaki-cebulaki :).Powiatowe buahahahaha
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2015 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Lublinie jest jednak inaczej :) Nie odpuszczę tego chamstwa gościwi sprzed jedenastej :) Takiego grubiaństwa jeszcze nigdy nie zaznałem. To był normalny cham:(
Rozwiń
km
km (10 sierpnia 2015 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Problem w tym, że w ciągu dnia na tym skrzyżowaniu bez większego problemu przejeżdżają tylko samochody jadące Kraśnicką. Natężenie ruchu na tej arterii jest tak duże, że przejazd z Nałęczowskiej w Głęboką lub odwrotnie albo skręcanie z tych ulic w lewo jest bardzo trudne. 

Przed godziną 11.00 na skrzyżowaniu pojawił się policjant (niestety niedouczony i wykonujący gesty, które mają mało wspólnego z kierowaniem ruchem). Radzę być ostrożnym i  mieć ze sobą kameręi, bo takie kierowanie może doprowadzić do kolizji lub wypadku, a policjant nie będzie przecież winny.   

bez przesady ,że z nałęczowskiej nie mozna przejechać w głeboką ,co innego skręcić ,ale tu tez sa winni kierowcy i brak policji,poniewaz zawsze ktoś aby nie czekać w kolejce do lewoskrętu ,skręca z pasa na wprost w lewo

Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2015 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z Twojego podatku, to nikt nie zapłaci. Masz problem niewiedzy ?:?????
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2015 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W zachodniej Polsce takich typów (bo przecież z policją takie chamy nie mają nic wspólnego) wysyła się ciągnikiem na pola :). Czy w Lublinie też tak robicicie z chamami ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!