niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Lublin

Amerykanie nadlatują z miliardami dolarów

Dodano: 17 kwietnia 2003, 20:30

W Dęblinie prawdziwego F16 zastąpi makieta dostarczona przez koncern Lockheed Martin, producenta tyc
W Dęblinie prawdziwego F16 zastąpi makieta dostarczona przez koncern Lockheed Martin, producenta tyc

To najważniejsze trzy, cztery godziny w historii naszego garnizonu - nie ukrywają pracownicy Szkoły Orląt. Dziś w Dęblinie zostanie podpisana umowa zakupu 48 amerykańskich samolotów F-16 o wartości 3,5 mld dolarów. Na kontrakcie zarobi także region -firmy i uczelnie liczą na pieniądze na swoje projekty.

- To najważniejsza umowa w dziejach naszych sił zbrojnych i w historii III Rzeczpospolitej - twierdzi płk Eugeniusz Mleczak z biura prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej.
Szkoła Orląt żyje przygotowaniami do uroczystości od dwóch tygodni. Wczoraj większość żołnierzy, których spotykaliśmy na terenie jednostki, wyposażona była w szczotki, grabie i szufle. W organizację uroczystości zaangażowana jest niemal cała kadra. - To normalne, że gospodarz chce wypaść jak najlepiej - nie ukrywa kpt. Andrzej Białek, rzecznik prasowy komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. - Wszystkie przygotowania mają się zakończyć dzisiaj (czyli w czwartek - red.) do godz. 22. Ale tak naprawdę godzina zero wypada w piątek o 9 rano, czyli na pół godziny przed podpisaniem umowy.
Wtedy na lotnisku ma wylądować rządowy Jak 40, którym przyleci premier Leszek Miller oraz najważniejsi goście, m.in. ambasador USA w Polsce Christopher R. Hill, dyrektor Agencji Współpracy Obronnej i Bezpieczeństwa Departamentu Obrony USA generał Tome Walters i wiceprezesi przedsiębiorstwa Lockheed Martin Larry McQuien i Bob Trice. Pozostali uczestnicy przylecą Tu 154. W sumie w uroczystości weźmie udział ok. 75 osób.
- Żeby usadzić wszystkich, sześć razy musieliśmy przestawiać krzesła w sali balowej pałacu Jabłonowskich, gdzie ma być podpisana umowa, a płotki wygradzające miejsce dla dziennikarzy przywieźliśmy aż z Warszawy - dodaje Białek.
Dla Lubelszczyzny podpisanie umowy ma charakter nie tylko prestiżowy. To szansa na pieniądze w ramach tzw. offsetu. Firmy i uczelnie z regionu zgłosiły ponad 30 wniosków o wartości co najmniej kilkudziesięciu milionów dolarów. I tak UMCS chciałby za pieniądze z offsetu wybudować fabrykę światłowodów, Politechnika Lubelska myśli o nowatorskim projekcie budowy mostów, a PZL Świdnik o zwiększeniu zamówień na elementy do śmigłowców.
- Najważniejsze są dla nas niedostępne dotąd nowe technologie, które pozwolą na tyle unowocześnić nasze wyroby, że będą atrakcyjne także na zagranicznych rynkach - mówi Leszek Kępa, prezes Sipmy. - Chcielibyśmy dzięki temu zrobić jakościowy skok rzędu 5-7 lat.

Kontrakt w liczbach

675 - tyle dni trwała batalia o wybór myśliwca dla polskiej armii
226 - liczba stron, na których spisano polskie warunki dotyczące samolotu
93 - liczba urzędników zaangażowanych w ocenę i wybór myśliwca
48 - uzgodnione już programy offsetowe
16 - tyle samolotów ma liczyć pierwsza eskadra, która wejdzie do służby w 2006 r. Pozostałe mają przylecieć
do Polski do 2008 r.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!