sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Areszt dla księgowej. Zatrzymana za wyprowadzenie miliona złotych

Dodano: 20 lipca 2012, 15:42
Autor: dj

Joanna W., główna księgowa bursy nr 5 przy ul. Pogodnej w Lublinie usłyszała w prokuraturze zarzut przywłaszczenia ponad miliona złotych. W piątek została aresztowana.

W piątek przed południem policjanci przeszukali mieszkanie 50-letniej kobiety. Potem przywieźli ją na przesłuchanie. Prokuratura zarzuciła jej przywłaszczenie 1,036 mln zł od stycznia 2007 roku do maja 2012 oraz nierzetelne prowadzenie ksiąg finansowych bursy.

- Podejrzana przyznała się do przywłaszczenia, ale jedynie co najwyżej 200 tys. zł – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie. – Wystąpiliśmy z wnioskiem o areszt.

W piątek po południu kobieta została aresztowana.

Prokuraturę o przekrętach w bursie zawiadomił Ratusz. To, że w placówce doszło do machlojek na dużą skalę wynikało już ze wstępnych wyników kontroli. Pełny raport z audytu wpłynął do prokuratury 18 lipca. Śledczy przesłuchali już jego autorów. Z ich relacji wynika, że Joanna W. nie zaprzeczała, że wyprowadziła pieniądze.

Według kontrolerów pieniądze były wyprowadzane na kilka sposobów. Do kasy bursy wpływała gotówka za zakwaterowanie, wyżywienie, wynajem garaży i sal. Joanna W. powinna ją wpłacić na konto bursy. Tymczasem zatrzymywała ją dla siebie.

Księgowa przelewała sobie zawyżoną pensję. Wypłacała też na swoje konto pieniądze za fikcyjne umowy zlecenia, zapomogi i pożyczki. Kontrolerzy podkreślają, że dokumentacja bursy jest przechowywana przez pięć lat i nie można sprawdzić tego, co działo się wcześniej.

Joanna W. na przesłuchaniu potwierdziła, że przelewała pieniądze na prywatne konto i brała do kieszeni gotówkę z kasy. Utrzymywała, że nikt jej w tym nie pomagał ani nie wiedział o przekrętach. Pieniądze przeznaczała na własne potrzeby i leczenie. Deklarowała, że jest wstanie zwrócić to, co przywłaszczyła.

Teraz prokuratura będzie ustalać jak było możliwe, że nikt przez pięć lat nie nakrył Joanny W. na wyprowadzaniu pieniędzy.

– Wyniki kontroli są druzgocące dla dyrektora i głównej księgowej – przyznała w rozmowie z nami Anna Morow, dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli w Urzędzie Miasta.
Czytaj więcej o:
Natalia Wygło
nnmmmmmmmm
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Natalia Wygło
Natalia Wygło (12 lipca 2013 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli to ona na fotce to jak na 50 lat ma kobita figurę

Jak się dba tak się ma :D Kliknij tu

Rozwiń
nnmmmmmmmm
nnmmmmmmmm (20 lipca 2012 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No dobra a jak oni się zczaili? Skoro przez ponad 5 lat nikt nie stwierdził, że coś jest nie tak to chyba znaczy, że możemy robić w bambuko Rząd tak samo jak on nas robi
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2012 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ukyg' timestamp='1342793640' post='653898']
Jeżeli to ona na fotce to jak na 50 lat ma kobita figurę
[/quote]
za pieniądze podatników medycyna potrafi zrobić plastyczne cuda
Rozwiń
ksiegowa
ksiegowa (20 lipca 2012 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecie sie prywatnie leczyła ;-))
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2012 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co przez ponad 5 lat robił "[color=#4D4D4D][font=arial][left] Wydziału Audytu i Kontroli w Urzędzie Miasta" ??[/left][/font][/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!