poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Artur Tyszkiewicz nowym dyrektorem Teatru Osterwy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 kwietnia 2011, 11:30

Teatr Osterwy (Archiwum)
Teatr Osterwy (Archiwum)

Artur Tyszkiewicz zastąpi Krzysztofa Babickiego na stanowisku dyrektora artystycznego Teatru Osterwy. Jego spektakl "Sprzedawcy gumek” zgarnął najważniejsze nagrody na XIII Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje 2011”.

Artur Tyszkiewicz (rocznik 1973), wychowanek Erwina Axera zrobił dyplom w Teatrze Lalka w Warszawie. Za Makbeta dostał ATEST, "Świadectwo Wysokiej Jakości i Poziomu Artystycznego”. Potem odszedł z teatru, w 2005 roku wrócił na scenę, żeby w Teatrze im. Szaniawskiego w Wałbrzychu zrobić "Iwonę, Księżniczkę Burgunda” Witolda Gombrowicza. Spektakl został obsypany nagrodami, krytycy chwalili dowcip, pastisz Almodóvara, wdzięk i lekkość reżyserii.

W 2007 w Teatrze Polskim w Poznaniu wyreżyserował "Ferdydurke”, w Teatrze im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu – "Balkon” Geneta. – Tyszkiewicz przeszarżował Zmieszał zbyt wiele konwencji. Kicz z grand guignolem. Kabaret z surrealizmem. Political fiction z koncertem rockowym – napisał o "Balkonie” Leszek Pułka.

– Ma na swoim koncie realizację "Teremina” Petra Zelenki w Teatrze Współczesnym w Warszawie (2007), w Teatrze Narodowym zrobił "Mrok” Mariusza Bielińskiego. Za spektakl "Sprzedawcy gumek” dostał kilka nagród na XIII Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje 2011” w Katowicach. To optymalny wybór. Jego przyjście do Teatru Osterwy na stanowisko dyrektora artystycznego oznacza, że do głosu w teatrze dojdzie młodsze pokolenie reżyserów – mówi Krzysztof Torończyk, dyrektor naczelny Teatru Osterwy.

Krzysztof Babicki, dyrektor artystyczny Teatru Osterwy z dniem 1 września 2011 zostanie dyrektorem artystycznym Teatru Miejskiego w Gdyni. Zostawia teatr lubelski z najwyższą w historii frekwencją i zaplanowanym sezonem 2011/2012. – Ponieważ mogą nastąpić zmiany w zespole aktorskim, plan jeszcze będzie dyskutowany – mówi Krzysztof Torończyk.

– Cieszę się z propozycji dyrektora Torończyka. Przyjąłem ją z artystyczną ciekawością. Ponieważ nie znam lubelskiego zespołu, będę się mu przyglądał, obejrzę spektakle. Będę także w ścisłym kontakcie z Krzysztofem Babickim, którego bardzo cenię. Nie zamierzam specjalnie zmieniać zaplanowanego przez niego sezonu – mówi Artur Tyszkiewicz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!