czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Awantura po Nocy Kultury w Lublinie. Rafał Koziński na komisariacie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 czerwca 2013, 11:28
Autor: mc

Rafał Koziński (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
Rafał Koziński (Maciej Kaczanowski / Archiwum)

Rafał "Koza" Koziński, animator kultury, trafił dziś rano na komisariat. Strażnicy miejscy uznali, że utrudniał im wykonywanie czynności.

- Chora rzeczywistość, absurdalna sytuacja - tak sprawę komentuje Rafał Koziński. - Dwójka moich przyjaciół weszła do fontanny, podwinęli nogawki, chcieli pochodzić w wodzie. Poprosiłem ich, by wyjęli pływające w wodzie butelki. Zaczęliśmy sprzątanie. Podjechała Straż Miejska, wołając "interwencja". Powiedziałem przyjaciołom: ta sytuacja nie ma sensu, załóżcie buty, idziemy stąd. A tu nagle mam kajdanki na rękach. Jadę na obdukcję, mam całe poharatane ręce - relacjonuje artysta.

- Ludzie zerwali się z ławek, wołali: zostawcie człowieka, chciał posprzątać fontannę - dodaje Koziński. - Nie mam nic do siebie w tej sytuacji. Poprosiłem policję, by spojrzała w monitoring, czy coś zawiniłem. To żenujące.

Do zdarzenia doszło dziś ok. godz. 8 rano. - Dyżurny Straży Miejskiej obserwujący monitoring zauważył, że w fontannie na placu Litewskim kąpią się cztery osoby - trzech mężczyzn i kobieta. Powiadomił patrol - mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie.

Tak opisuje sytuację jedna z osób, która weszła do wody: – Weszliśmy do fontanny, by wyciągnąć z wody butelki. To nie była kąpiel, byliśmy zamoczeni po kolana. Pojawiła się Straż Miejska, zachowywali się niemiło i agresywnie, zaczęli się szarpać z nami. Straż Miejska nie powinna się tak zachowywać – twierdzi.

– Policja zabrała Rafała, który nie wchodził do wody, ale najbardziej protestował przeciwko takiemu zachowaniu strażników. Nie robiliśmy nic, co mogło komuś zagrażać. Można było tę sytuację wyjaśnić, ale Straż Miejska wyciągnęła kajdanki i zakuła Rafała – dodaje. – Na dodatek po drugiej stronie fontanny też były osoby w wodzie, podchodzili blisko środka fontanny.

- Patrol, który przyjechał na miejsce, zobaczył kąpiących się w fontannie. Podjął więc czynności. W tym czasie do strażników podszedł mężczyzna, zaczął utrudniać wykonywanie czynności, zmuszał funkcjonariuszy do odstąpienia od działań. Nie chciał podać swoich danych osobowych, nie chciał się wylegitymować. Na miejsce została wezwana policja, która zabrała mężczyznę na komisariat - mówi Robert Gogola.

Wobec czterech osób kąpiących się w fontannie zostaną skierowane wnioski do Sądu Rejonowego. Sprawą Rafała "Kozy" Kozińskiego, zajmuje się teraz policja.

- Mogę potwierdzić, że asystowaliśmy dziś Straży Miejskiej. Zostaliśmy wezwani ok. godz. 8 na pl. Litewski. Mężczyzna, który nie chciał podać danych, utrudniał strażnikom miejskim wykonywanie czynności. Rafał K., mieszkaniec Lublina, został przewieziony na I Komisariat - wyjaśnia kom. Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Jak dodaje policjantka, artysta na początku nie chciał dać się przebadać na zawartość alkoholu w organizmie, zgodził się na badanie na komisariacie.

- Miał 1,3 promila alkoholu w organizmie. Po wstępnych czynnościach został zwolniony. Zostanie wezwany do stawienia się na komisariacie po wytrzeźwieniu w celu złożenia dalszych wyjaśnień. Strażnicy miejscy będą zeznawać jako świadkowie. Policjanci będą ustalać, czy doszło do wywierania wpływu na funkcjonariusza Straży Miejskiej w celu odstąpienia przez niego od wykonywanych czynności - dodaje kom. Renata Laszczka-Rusek.

Rafał Koza Koziński to animator kultury, organizator wielu kulturalnych wydarzeń w Lublinie, a także pracownik Warsztatów Kultury w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
da
fruzia
olo
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

da
da (10 czerwca 2013 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a taki był z niego herbatnik...

Rozwiń
fruzia
fruzia (10 czerwca 2013 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bo pić to trzeba "umić" ;)

Rozwiń
olo
olo (10 czerwca 2013 o 06:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pokażta zdjęcia kąpiących się w fontannie aby rozwiać wątpliwości czytających artykuł. Jednia mówią że brodzili po kolana wyławiając butelki, a straż miejska mówi o kąpiących się. Brodzić a kąpać się to chyba jest róznica?

To jak było?

Bo teraz czytamy, że: "Patrol, który przyjechał na miejsce, zobaczył kąpiących się w fontannie"...

A może straż miejska widzi to co chce zobaczyć? Zresztą nie dziwiło by mnie to, bo oni zawsze są tam gdzie nie potrzeba, albo nie ma ich tam, gdzie potrzeba...

Z relacji świadków wynika bowiem, że jak zwykle kara się tych, co chcieli dobrze (posprżtać fontannę z butelek). Ciekawe - nie wiedziałem, że w Polsce to karalne...

Rozwiń
pawel
pawel (10 czerwca 2013 o 04:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ja film z monitoringu poproszę i wtedy sie wypowiem

Rozwiń
Jarek
Jarek (9 czerwca 2013 o 23:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To była noc kiczu (90% wszystkich wydarzeń). A kultura publiczności też pozostawia wiele do życzenia, po g. 23 już większość była pod wpływem.... Kolejki do sklepów monopolowych były prawie takie jak do wieży trynitarskiej. Dziękuje za taką kulturę! 

a co widziałeś? bo ja brałem udział w wielu fajnych koncertach, spektaklach , zaskakujących instalacjach... bolał mnie tylko zainteresowany jedynie wódą tłum, ktury zamiast uczestniczyć w kulturze pojawiał się bezrefleksyjnie gdzie popadnie a teraz twierdzi, że był to kicz...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!