niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bakteria zabiła mojego synka?

Dodano: 13 lutego 2003, 20:05

Niebezpieczną bakterię wykryto w organizmie miesięcznego chłopca z Lublina, który zmarł kilka dni po opuszczeniu szpitala.
- Prowadzimy postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi Andrzej Wasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Chłopiec urodził się 5 grudnia w SPSK nr 1 w Lublinie. Był zdrowy więc został szybko wypisany. 3 stycznia matka zauważyła, że dziecko krwawi z odbytu. Noworodek trafił na czterodniową obserwację do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Po czterech dniach od wypisu zmarł. - W noc poprzedzającą śmierć karmiłam Kacperka dwa razy - Izabella Wartacz wspomina tragedię. - Przed ósmą rano zerwałam się, bo nie słyszałam jego płaczu. Był siny. W buzi i nosku miał krew. Godzinna reanimacja pogotowia nie pomogła.
Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Lublinie przeprowadził sekcję zwłok. Jej wyniki nie są jeszcze znane. Próbki z płuc i przewodu pokarmowego trafiły do badania do Zakładu Mikrobiologii AM. Prokuratura podała wczoraj, że wykryto w nich bakterie, w tym klebsielli. - Nie mam nic do powiedzenia - twierdzi prof. Maria Kozioł-Montewka, kierownik zakładu. - Na 100 badanych przez nas próbek w 30 jest klebsiella. Ten drobnoustrój występuje powszechnie.
Jerzy Szarecki, dyr. DSK postawił wczoraj szpital na nogi. Zarządził wewnętrzne dochodzenie. Amelia Ścibor, naczelna pielęgniarka, nadzorująca śledztwo odnalazła kartotekę zmarłego noworodka. - Leżało w klinice chirurgii - przyznała. - Mamy jednak opinię sanepidu mówiącą, że tej bakterii w naszym szpitalu nie ma.
Także zdaniem prof. Jerzego Osemlaka, kierującego kliniką, zgonu noworodka nie należy wiązać z klebsiellą, ponieważ dziecko nie miało objawów zakażenia. - To była nagła śmierć, jakie się zdarzają.
Wojewódzki inspektor sanitarny zadecydował, że dziś wkroczy z kontrolą do szpitali, w których leżał noworodek. Z ponowną kontrolą, ponieważ niedawno zakończył inspekcję zarządzoną po zgonach - spowodowanych klebsiellą - w łódzkim szpitalu. Inspektorzy sanitarni ocenili wtedy, że lubelskie szpitale są czyste. - Gdyby w szpitalach było brudno i skutkiem tego doszłoby do zakażenia, odnotowalibyśmy kilka zachorowań - tłumaczy Leszek Krakowiak, wojewódzki inspektor sanitarny. - Tymczasem mamy jeden przypadek wskazujący na to, że dziecko zakaziło się od matki podczas porodu lub kontaktu z nią w domu. Ale na wszelki wypadek ponownie skontrolujemy szpitale.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!