niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bałagan w finansach w szkole przy Czwartaków

Dodano: 22 maja 2012, 20:55
Autor: Dominik Smaga

 (Archiwum)
(Archiwum)

Szereg nieprawidłowości wytknęli kontrolerzy z Ratusza dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 6 przy
ul. Czwartaków.

Kontrola dotyczyła zarządzania majątkiem szkoły. Placówka nie prowadziła m.in. ewidencji faktycznego czasu i terminu korzystania przez najemców ze szkolnych pomieszczeń, mimo że w umowach opłata ustalana była według stawek godzinowych. Faktyczny czas najmu miał też niewiele wspólnego z dołączanymi do umowy harmonogramami.

Szkoła z pominięciem procedury przetargowej kupowała żywność do stołówki. W 2010 r. wydała na to 210 tys. złotych, w tym przeszło połowę u tego samego dostawcy. Podobne proporcje były w 2011 r., kiedy to bez przetargu szkoła kupiła żywność za blisko 230 tys. zł. Kontrolerzy uznali to za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Na jaw wyszło też, że dyrektorka nie sprawdzała, czy w przelewach wychodzących ze szkoły zgadzają się adresaci i numery kont. W ten sposób w 2009 r. prawie 2,3 tys. zł opisane jako przelew do Urzędu Miasta trafiło na konto w mBanku, choć urząd miał konto w Pekao SA. Zdaniem kontrolerów, było to bezprawne dysponowanie pieniędzmi szkoły.

Kilka dni wcześniej z konta szkoły wyszły dwa przelewy po niespełna 1,3 tys. zł opisane jako zapomogi socjalne. Jeden trafił do ówczesnej głównej księgowej, drugi do głównego specjalisty ds. osobowych. Dyrektorka zatwierdziła przelewy, choć nie ma żadnych dowodów na to, by osoby te występowały o zapomogi, ani decyzji o ich przyznaniu.

Kolejny przykład pochodzi z czerwca 2011 r., kiedy to dwóm pracownikom szkoła wypłaciła po 1219 zł zapomogi, tłumacząc, że ich dochody będą niższe po tym, jak w sierpniu stracą pracę. Tymczasem 11 dni później jednej z tych osób dyrektorka cofnęła wypowiedzenie i osoba ta pracuje do dzisiaj. Druga faktycznie została zwolniona, ale dostała odprawę.

W trakcie wyrywkowej inwentaryzacji prowadzonej przez kontrolerów Ratusza wyszedł na jaw także brak aparatu cyfrowego. Sześć dni później szkoła okazała kontrolerom jakiś aparat, ale nie wiadomo, czy był to ten sam, który wcześniej się zapodział. W szkolnej ewidencji aparat nie był szczegółowo opisany. Z kolei przyjmowane przez szkołę darowizny nie były wyceniane.

Miażdżąca dla placówki kontrola zakończyła się oceną negatywną. Teraz dyrekcja szkoły ma miesiąc na złożenie raportu o tym, jak zamierza wyeliminować nieprawidłowości.
Czytaj więcej o:
Jacek
przykre
uczeń
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jacek
Jacek (30 kwietnia 2013 o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoła podstawowa nr 6 w Lublinie to bardzo dobra szkoła. Bardzo mnie zdziwiły inne negatywne komentarze. Według mnie owszem szkoła jest na wysokim poziomie, ale bez przesady! Pani Dyrektor to miła i dobrze dogadująca się z dziećmi i młodzieżą osoba. Może nie radzi sobie ze sprawami technicznymi, ale robi to za nią świetnie Pan Wicedyrektor. Nauczyciele w większości są mili i mają poczucie humoru. Moje dziecko się w niej uczy i jest zadowolone. Dzieci naprawdę różne, nie same "kujony". Nie przejmują się przesadnie ocenami i nie odbija się to na nich psychice, ale odnoszą sukcesy. Nie jest prawdą że posyła się tam dzieci tylko osób wysoko postawionych. Co do placu zabaw to jest, i nie tylko. Są tam również dwa dobrze wyposażone boiska do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Poza tym dwie pracownie komputerowe, monitoring, w większości sal laptop i telewizor plazmowy i inne pomoce naukowe.

Jednym słowem świetna szkoła, na poziomie, dobrze wyposażona, przeważnie fajne dzieci Naprawdę polecam!!!

PS: Jaka patologia?!
Rozwiń
przykre
przykre (23 maja 2012 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A taka "katolicka" szkoła. Pełno świątków zamiast placu zabaw dla dzieciaków... A tu tak pod stołem... :/ Odwołać natychmiast tę dyrektorkę, bo tylko wstyd.
Rozwiń
uczeń
uczeń (23 maja 2012 o 13:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przykład z życia." Stopki" zamiast przeprowadzać bezpiecznie dzieci przez przejścia sadziły krzaczki wokół szkoły żeby Orlik glanc miał na przyjazd "ministry" Muchy. Ciekawe co Pani Dyrektor miała by do powiedzenia gdyby doszło do wypadku na przejściu. Jakie są priorytet? Bezpieczeństwo czy medialna sława u boku Pani Siemińskiej i oficjeli?
Rozwiń
novus
novus (23 maja 2012 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='SP 6' timestamp='1337762329' post='632825']
Niestety Pani Dyrektor nie radzi sobie z kierowaniem szkołą. Fajna i miła osoba ale zarządzanie to nie jej domena. Widać to w wielu miejscach. Wystarczy wejść do sekretariatu, pobserwować zachowanie woźnych w stosunku do dzieci i do rodziców czy obsady szatni i do razu widać kto tu żądzi. Napewno nie Pani Dyrektor. Nie potrafi też rozwiązywać problemów jakie są w klasach z dziećmi a może bardziej z ich rodzicami. Nie podejmuje zdecydowanych decyzji w celu rozwiązania problemów co powoduje narastanie napięć. Nie dba też właściwie o nauczycieli. Wystarczy że jakaś nadwrażliwa znajomka napłacze do niej że jej dziecko cierpi bo się musi dużo uczyć i podporządkować się pewnym rygorom a nauczyciel ma problemy a nie rodzic że nie potrafi poradzić sobie z dzieckiem. Boi się rodziców szczególnie tych wpływowych mających kontakt z mediami czy władzami. Nietety taka posada wymaga twardej ręki, umiejętności zarządzania i rozwiązywania problemów.
[/quote]Dlatego nie posłałem tam dziecka - dzisiaj widzę, że dobrze zrobiłem posyłajac je do oddalonej o kilkaset metrów dalej SP nr 3.
Rozwiń
Ladis
Ladis (23 maja 2012 o 11:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stawiam orzechy przeciwko kasztanom, że Pani Dyrektor nic się nie stanie. Zresztą nic się nie stało po zmianie charakteru szkoły z państwowego na katolicki. Wystarczy wejść do szkoły, żeby stwierdzić że najważniejsi są Święci i Błogosławieni. Boisko za szkołą zostało w pewnym momencie zmienione na "kącik zadumy" z figurą Matki Boskiej. W zasadzie słusznie, bo chyba ważniejszy jest rozwój duchowy od fizycznego. Niech smarkacze myślą, a nie biegają bez sensu za piłką. O kamieniach z cytatami przed szkołą, na które musieli składać się rodzice, nie wspominam. Grono pedagogiczne jest skonfliktowane z dyrekcją. Rada Rodziców jest traktowana jak skarbonka, którą na okrągło motywuje się do zbierania kasy na potrzeby szkoły - w zasadzie to jej jedyne zadanie. Oprócz podstawy programowej szkoła nie oferuje dzieciom niczego. Wymieniać można dalej, ale chyba nie ma sensu. Kto ma dzieci w tej szkole, to wie o co chodzi. A ja mam i wiem o czym piszę. Tylko, jak znam życie, będzie telefon wiadomo skąd i dalej nic się nie zmieni. A poziom nauczania w dalszym ciągu będzie spadał. Ta szkoła umiera a nie powinna... Szkoda.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!