czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Bałagan w nieruchomościach miejskich - kontrola NIK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2011, 19:23
Autor: Dominik Smaga

Kontrola dotyczyła lat 2008–10 (archiwum)
Kontrola dotyczyła lat 2008–10 (archiwum)

Szereg nieprawidłowości w gospodarowaniu miejskimi nieruchomościami wytknęła lubelskiemu magistratowi Najwyższa Izba Kontroli.

Kontrola dotyczyła lat 2008–10. W tym okresie prezydent Lublina wydał 113 zarządzeń w sprawie wyrażenia zgody na bezprzetargowe zawarcie umów najmu lub dzierżawy lokali użytkowych. NIK skontrolowała 38 z nich.

Okazało się, że tylko w jednym przypadku miasto zachowało jawność postępowania, podając ogłoszenie o zamiarze udostępnienia lokalu. Aż w 29 przypadkach podstawą zastosowania trybu bezprzetargowego był miejski przepis zezwalający na odstąpienie od trybu przetargowego ze względów "społeczno-ekonomicznych”. NIK wytyka, że w dwóch trzecich przypadków było to uzasadniane okolicznościami, które działały na korzyść dotychczasowych najemców, a ograniczały konkurencję.

To, że dotychczasowy najemca powinien nadal zajmować lokal, tłumaczono na różne sposoby. W wielu przypadkach urzędnicy wyjaśniali, że najemca spłacił zaległości czynszowe, więc można zawrzeć z nim nową umowę, choć wcześniej właśnie z powodu długów rozwiązano z nim umowę bez wypowiedzenia. Kontrolerzy wykryli też, że w kilku przypadkach urzędnicy zamiast ogłaszać przetargi na najem lokalu, uznawali, że trzeba dać je staremu najemcy tylko dlatego że… skończyła mu się dotychczasowa umowa.

– W ocenie NIK przypadki te ewidentnie kwalifikowały się do załatwienia w trybie przetargowym, co mogłoby przyczynić się do uzyskania wyższych stawek czynszów i zwiększenia dochodów miasta – pisze Najwyższa Izba Kontroli w swym wystąpieniu do Ratusza.

Kontrola wypomniała też, że Zarząd Nieruchomości Komunalnych nie waloryzował czynszu o wskaźnik inflacji, co powinien czynić corocznie i że niezbyt efektywnie egzekwował zaległości od swych dłużników.

– Podzielamy dużą część uwag krytycznych, będziemy się starali naprawić te sprawy, w których niedociągnięcia wskazuje nam NIK – komentuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta Lublina.

Przykład: pl. Zamkowy 6a

We wrześniu 2009 r. prezydent zgodził się, by bez przetargu wynająć pomieszczenia byłej pracownicy dotychczasowego najemcy. Później jednak swoją ofertę na ten lokal złożyła firma Edax (wcześniej podnajmująca część tego lokalu), proponując stawkę czynszu ponadsześciokrotnie większą od pobieranej przez miasto.

NIK wytyka, że w takiej sytuacji zarządzenie prezydenta nie oznaczało, że urzędnicy mają obowiązek zawrzeć umowę ze wskazaną osobą nawet, jeśli byłoby to niekorzystne dla miasta. Urzędnicy nawet nie próbowali wykorzystać oferty firmy Edax jako argumentu w negocjacjach, by podbić stawkę czynszu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
luiza
100 g.
ja
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

luiza
luiza (7 lutego 2011 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jednym słowem szystko pięknie ...bardzo by się chciało aby nam wszystkim żyło się lepiej....ale tak w większości nie jest.....
Póki co jednocześnie czytamy takie info :


"INWESTYCJE: Ten region biznesmeni omijają szerokim łukiem, zdjęcie Fot. sxc.hu

Nie ma pracy i żadnych perspektyw.

Chociaż zagraniczni inwestorzy
coraz chętniej inwestują
w naszym kraju, to wciąż najwiecej projektów jest realizowanych z dala od wschodniej granicy.

Najgorzej pod tym względem wypada Lubelszczyzna. Region
w ubiegłym roku nie przyciągnął do siebie żadnego, dużego inwestora zza granicy - pisze "Dziennik Wschodni".

W innych województwach obcokrajowcy zdecydowali się zainwestować blisko 700 mln euro. Stworzono ponad 9,5 tys. nowych miejsc pracy - wynika z raportu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych
.

Co ciekawe, przygnębiające dane (na Lubelszczyźnie zagraniczne firmy
zainwestowały raptem 2 mln euro), wcale nie smucą lokalnych urzędników. Twierdzą, że nie jest tak źle, a dane PAIiIZ są niepełne.

Ale o tym, że różnice są ogromne może świadczyć
przykład Podkarpacia. Tam zagraniczne firmy inwestują krocie. W Mielcu np. Husqvarna za 20 mln euro wybuduje ogromną fabrykę, a w podrzeszowskiej Jasionce 45 mln euro zainwestują Amerykanie z branży lotniczej.

Eksperci nie mają wątpliwości: to kolejny ranking, który wyraźnie pokazuje, że Polska
wciąż jest podzielona na biednych i bogatych. Ale nie tylko, bo również na tych, gdzie urzędnicy walczą o nowe miejsca pracy jak lwy i tych, którzy robią w tym zakresie niewiele. "
Rozwiń
100 g.
100 g. (7 lutego 2011 o 05:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubelski urzędnik specjalizuje się wyłącznie w kręceniu lodów. Praca na rzecz miasta nie jest mu znana, bo i kto ma go tego uczyć.
Rozwiń
ja
ja (31 stycznia 2011 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Talenty managerskie żuków i wasylów w calej okazałości. A żuk niby dr ekonomii a jednak nie umie sobieporadzić w zarządzaniu miastem sokro dalej POrządku nie ma. Żuk narazie zajmuje się przyłączaniem kolejnych wsi i gruntów rolnych do Lublina - żeby zaspokoić kompleks bycia metropolią. TYle że zostaniemy metropolią wiejską jak tak dalej pójdzie, a w ogóle kilka lat żuków i wasylów i Lublin będzie nadawać się do zaorania.

Będziemy wielką brudną wsią z dziadowskimi drogami i marnymi połączeniami ale stadion na 15 tys osób musi być (chociaż standard dla takiej wielkosci miasta to 40 tys)


Thusku dał na S17, Thusku zabrał na kolej - tak wygląda finansowanie naszej ekspresówki. Efekt tego taki, ze polączenia do warszawy rano juz nie będzie.

Dziękujemy Ci Donadzie Nasz, za 4 lata zmarnowane
Za to że nam poznać dałeś, smak dziadostwa i drożycny...
Rozwiń
Gość
Gość (31 stycznia 2011 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak nik sprawdza to wiadomo ze cos znajdzie. wszedzie cos sie znajdzie
Rozwiń
obserwator
obserwator (31 stycznia 2011 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co z tego.NIK pójdzie na Okopową wszystko pozostanie PO staremu.Nikomu włos z głowy nie spadnie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!