wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Balkony zagrażają mieszkańcom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2002, 17:53

Pozabijane deskami wyjścia na balkony, oderwane płyty i fragmenty muru – tak wyglądają balkony w mieszkaniach 36 lokatorów bloku przy ul. Łęczyńskiej 59 w Lublinie. Administracja zapewnia, że balkony są zabezpieczone. Ale mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo bawiących się pod blokiem dzieci.

Blok przy ul. Łęczyńskiej 59 jest w fatalnym stanie. Nie zamykają się drzwi od klatek schodowych, straszą odrapane ściany. – W lutym tego roku podczas silnej wichury oberwał się balkon w mieszkaniu na pierwszym piętrze – skarżą się mieszkańcy.
– Zorientowałam się dopiero rano, kiedy sąsiadka powiedziała, że moje skrzynki z kwiatami leżą na chodniku – opowiada Grażyna Wasilewska, z której mieszkania oberwał się balkon. – Płacimy wysoki czynsz, a administracja nie ma pieniędzy na remont. A gdyby ten balkon spadł komuś na głowę?
36 mieszkańców bloku przy ul. Łęczyńskiej 59 w Lublinie od roku może wychodzić na balkon tylko na własną odpowiedzialność.
– Na początku marca pracownicy administracji zdjęli wszystkie płyty balkonowe, bo stwarzały zagrożenie. Remont miał zostać przeprowadzony za miesiąc. Już połowa maja i nic się nie dzieje. Pod balkonami przecież bawią się dzieci. To jest niebezpieczne – twierdzą mieszkańcy.
Stanisław Wójcik mieszka na czwartym piętrze. Płyty na jego balkonie również zostały zdjęte. – Sam zabezpieczyłem deskami balkon i wychodzę na własną odpowiedzialność. To paradoksalne, bo jest balkon, a jakby go nie było. Prawdopodobnie nie byłoby problemów, gdyby wcześniej przeprowadzano remonty – mówi.
Jak dowiedzieliśmy się w Osiedlowym Zarządzie Budynków Tatary, problem pojawił się dwa lata temu. – Po ostatniej awarii zabezpieczyliśmy balkony. W najbliższym miesiącu do remontu nie dojdzie i nie obiecywaliśmy, że przeprowadzimy go w najbliższej przeszłości. Będzie to możliwe, kiedy właściciele mieszkań zgodzą się na pokrycie kosztów. W przypadku jednego mieszkania jest to suma około 1500 zł – mówi Jerzy Czajczyk, prezes OZB Tatary.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!