sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Baseny nad zalewem zamknie chłód

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 sierpnia 2008, 19:21

Kompleks basenów nad Zalewem Zemborzyckim będzie czynny tak długo, jak długo będzie ciepło. Pierwszy sezon był frekwencyjnym sukcesem.

Baseny nad zalewem to hit kończących się właśnie wakacji. Za 1,8 mln zł między wyciągiem nart wodnych a wypożyczalnią w Dąbrowie 20 czerwca powstało wodne miasteczko.

To cztery baseny: duży (25 na 12,5 metra), dwa średnie (12,7 na 6,6 metra) i mały (10 na 5 metrów), głębokości od 0,6 do 1,25 metra. W jednym z basenów została zamontowana tzw. sztuczna fala, w innym podwodne oświetlenie, a w jeszcze innym minizjeżdżalnia.

Trzy z nich mają podgrzewaną wodę. Między basenami zostały rozłożone drewniane pomosty. Obok jest bar, toalety, natryski, przebieralnie i trawa z leżakami.

- Wreszcie można było się kąpać nad zalewem. I to w całkiem przyzwoitych warunkach: w czystej wodzie, obok czystej trawki i baru z zimnymi napojami - mówi Aneta Siuda, stała bywalczyni kompleksu. - Szkoda tylko, że zawsze było tam tyle ludzi - dodaje Marcin Adamowicz, licealista z Lublina. - Ale z drugiej strony, nie ma się co dziwić. To jedyne miejsce w mieście, gdzie można się w wakacje odprężyć.

Potwierdzają to statystyki. Tylko w lipcu MOSiR odnotował 26 tysięcy wejść na baseny. W weekendy do bramek wejściowych ustawiały się kolejki, bo wszyscy chętni się nie mieścili (jednocześnie w kompleksie może przebywać 800 osób).

- Teraz przygotowujemy podsumowanie drugiego miesiąca wakacji - mówi Mariusz Szmit, dyrektor ośrodka. - Nie mamy jeszcze dokładnych statystyk, ale jedno jest pewne: frekwencja była znakomita.

Dopiero ochłodzenie w ostatnich dniach wypłoszyło pływaków znad zalewu. Ale i tak codziennie ktoś nad basenami wypoczywa. - Dopóki będą chętni, kompleks będzie mógł funkcjonować - zapewnia Szmit. - Jesteśmy gotowi utrzymywać tam dwóch czy trzech pracowników, jeśli tylko pogoda będzie dopisywać, a lublinianie będą chcieli odpoczywać w Słonecznym Wrotkowie.

To oznacza, że basny będą otwarte także we wrześniu. A co dalej? - Pierwotny plan zakładał, że zostaną przykryte i pozostaną na zimę na swoim miejscu - mówi dyrektor. - Ale jeszcze zobaczymy. Chcemy wybrać najlepsze rozwiązanie.
Ciągle nie wiadomo też, co będzie się działo nad zalewem w przyszłym roku.

W najbliższych dniach szef MOSiR ma o tym rozmawiać z prezydentem Lublina. Władze miasta chcą zainwestować m.in. w Dąbrowę. Tak, żeby następnego lata i ona była przyjaznym miejscem do wypoczynku.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dżej oł
Business owner
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dżej oł
dżej oł (30 sierpnia 2008 o 08:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielki sukces! Cztery odkryte letnie baseny i kolejki jak za komuny w mięsnym! Kiedyś takich sadzawek było w Lublinie więcej, a też nie było się czym pochwalić. Te baseny nie zaspakajają potrzeb jednej dzielnicy a co dopiero całego miasta. I stąd cały sukces. Tłok i kolejki jak za komuny, to dowód tylko na to, że basenów jest za mało. Prawdziwym skandalem jest to że niemal 400 tys. miasto nie ma prawdziwego akwaparku.
[url="http://www.janostrzyca.bloog.pl/"]Odwiedź moją stronę[/url]
Rozwiń
Business owner
Business owner (28 sierpnia 2008 o 19:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie gdyby nadal byli chetni do prowadzenia biznesu nad zalewem to nadal by szalaly sinice.
Tylko inwestorem zostala przyszla "miejska" spolka, nagle jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki stal sie cud - sinice zniknely i to pomimo obwieszczenia na poczatku roku przegranej przez WOS UML.
Gdyby nie polegli na tym Zalewowym froncie lokalni przedsiebiorcy to i radosc bylaby wielka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!