niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Becikowe? Jak dorośniesz

Dodano: 19 lutego 2006, 21:46

Nieletnie matki z Lublina poczekają na becikowe. Bo miejskim urzędnikom nie wystarcza fakt, że urodziły dziecko. – To niekompetencja i brak znajomości przepisów – twierdzą w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
– Przykład z Lublina to jedyny znany nam przypadek, kiedy urzędnik robi takie problemy z przyjęciem wniosku o becikowe – mówi Małgorzata Harasimiuk z biura prasowego ministerstwa.

Trudności z otrzymaniem becikowego mają matki, które urodziły dziecko przed ukończeniem 18 lat. Nie mają pełnej zdolności do czynności prawnych. Stanowisko ministerialnych prawników jest jednak jasne. – W takim przypadku wnioski o becikowe mogą składać rodzice nieletnich – dodaje Harasimiuk.
Nie zgadza się z tym Dorota Gąsior, zastępca dyrektora ds. świadczeń rodzinnych w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Lublinie. – Tylko rodzice narodzonego dziecka, albo jego opiekunowie prawni mogą starać się o becikowe.
Urzędnicy skazują więc dziadków nowo narodzonych dzieci na karkołomną drogę prawną. Najpierw muszą złożyć w sądzie wniosek o ustanowienie opieki prawnej nad dzieckiem i jednocześnie w ośrodku pomocy społecznej wniosek o przyznanie becikowego. Sąd nieprędko wyda decyzję, więc trzeba dodatkowo prosić w MOPR o zawieszenie postępowania w sprawie przyznania becikowego do czasu wyroku sądu. Po to, żeby nie minął trzymiesięczny termin na złożenie kompletnego wniosku.
– Na pierwszy termin w sprawie o przyznanie opieki czeka się od miesiąca do trzech, a potem sąd może wyznaczać kolejne terminy – słyszymy w Wydziale Rodzinnym Sądu Rejonowego w Lublinie.
Siedemnastoletnia córka Haliny J. trzy miesiące temu urodziła dziecko. Babcia stara się o opiekę prawną nad wnuczką. – Ile będę czekać, nie wiadomo – mówi Halina J.
Nie wszędzie jednak urzędnicy robią nieletnim matkom takie problemy. – Poszłabym rodzicom na rękę – mówi Maria Piór, naczelnik wydziału świadczeń rodzinnych MOPR w Elblągu.
Zdaniem ministerstwa losy nieletnich matek zależą tylko od dobrej woli i chęci urzędników. – Nie odpowiadamy za ich niekompetencję i nieznajomość kodeksu cywilnego. My podpowiedzieliśmy najprostsze rozwiązanie – kwituje M. Harasimiuk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!