piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Będzie protest przeciwko zakazowi wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 kwietnia 2014, 13:00
Autor: (drs)

Protest właścicieli psów przeciw zakazowi wprowadzania czworonogów do Ogrodu Saskiego ma odbyć się w najbliższy czwartek w… Ogrodzie Saskim.

Uchwalony przez Radę Miasta zakaz wejdzie w życie pod koniec przyszłego tygodnia. Organizatorzy protestu zapowiadają, że ze swoimi pupilami zbiorą się o godz. 17 przy wejściu obok kapliczki. Chcą wymóc na władzach miasta wycofanie się z tego przepisu. Podczas spotkania mają być zbierane podpisy pod formalnym wnioskiem do Rady Miasta o wykreślenie tego punktu z regulaminu Ogrodu Saskiego. Zapowiadają też, że jeśli rada odrzuci ten wniosek, zaskarżą uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zakaz wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego uzasadniany był przez Ratusz nie tylko względami porządkowymi i higienicznymi, ale też obawą o rośliny. Magistrat tłumaczył, że wykonawca nasadzeń zagroził utrata gwarancji w przypadku, gdy w parku dozwolone będzie wyprowadzanie psów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Ogród Saski
nevisilien
Gość
B
(72) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nevisilien
nevisilien (10 kwietnia 2014 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie rozumiem panującej tu agresji. A najbardziej mnie dziwi, że żadna ze stron nie widzi prawdziwego problemu. Problemem nie jest wprowadzanie psów do parku, problemem nie jest załatwianie się psów na trawnikach. Problemem są ci właściciele, którzy po pupilach nie sprzątają i problemem jest ich bezkarność.

Mam dużego psa i nie wyobrażam sobie nie posprzątania po nim. Bo nie chcę kup na trawnikach, bo one są dla wszystkich nie tylko dla psów. Chcę, egzekwowania mandatów za nie sprzątanie po psie i wyższych stawek mandatowych dla tych którzy nie robią tego wielokrotnie.

Ale nie wyobrażam sobie też niedzielnego spaceru bez mojego kłapciucha i nie rozumiem dlaczego pani X. może pójść ze swoją przyjaciółką na spacer do parku, a ja nie mogę z najlepszym przyjacielem, tylko dlatego że ma dodatkową parę nóg.

Rozwiń
Gość
Gość (9 kwietnia 2014 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ojej!

Moja poprzednia wypowiedź dotyczyła postu użytkownika mama:

"Generalnie przeciw psom nic nie mam, ale chciałabym by w Lublinie było choć jedno zielone miejsce, gdzie mogłabym pozwolić małemu dzieku biegać po trawie bez obawy, że wdepnie zaraz w jakąś "minę"."

Coś mi się poplątało z cytatami... ;)

 

Rozwiń
B
B (9 kwietnia 2014 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale dzieci także nie mogą biegać po trawie w Saskim.

Generalnie przeciw psom nic nie mam, ale chciałabym by w Lublinie było choć jedno zielone miejsce, gdzie mogłabym pozwolić małemu dzieku biegać po trawie bez obawy, że wdepnie zaraz w jakąś "minę".

Można używać tam tylko ścieżek i ławeczek. Chodzenie/bieganie po trawniku czy też biwakowanie jest niedopuszczalne!

"Pozostawiać dzieci do lat 15 bez opieki .

Wchodzić do zbiorników wodnych i fontanny.
Niszczyć zieleni parkowej."

niestety, nie jestem w stanie odnaleźć bardziej wiarygodnego źródła niż: 

artykuł z kuriera lubleskiego o tytule OGRÓD SASKI W LUBLINIE ZAPISY REGULAMINU WZBUDZAJĄ EMOCJE (niestety, nie można załączyć hiperłącza)


Mnie się marzy usiąść na ławce z książka i z psem, bo wiem, że Staruszek położy się pod nią i będzie spał. Wiem, że jak pójdzie zrobić kupę to ja wstanę i pójdę po nim posprzątać. Wiem też, że moi znajomi zrobili by to samo. Jest monitoring, podobno, więc dlaczego nie wystawiać mandatu tym, którzy nie sprzątają? 500zł piechotą nie chodzi, szybko oporni nauczyli by się kultury. 

PS. W życiu nie widziałam jeszcze matki, która sprzątnęła by po dziecku... A dzieciak wiosną/latem większość czasu spędzają na placach zabaw, gdzie nie ma toalet. Nagle przestają odczuwać potrzeby fizjologiczne? Mało prawdopodobne.

Rozwiń
woyteck
woyteck (9 kwietnia 2014 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale się dziady rozpisały... I niemal wszyscy biadają jak im to psy przeszkadzają. A przecież: 1. psy były i będą zawsze, trudno w ogóle wyobrazić sobie park, ogród bez psa. Chyba, ze za Bugiem i w Bułgarii. 2. Po psach powinny sprzątać odpowiednie służby, konserwatorzy; słowem ci, którzy biorą kasę za sprzątanie. Bo żaden "teren", pas zieleni, chodnik nie jest bezpański. Saski także. 

Rozwiń
brunet
brunet (9 kwietnia 2014 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak widać zakaz nie obowiązuje, po saskim chodzą służby porządkowe, jest przecież monitoring, a blondynka z owczarkiem spuszczonym ze smyczy na legalu hasa po saskim ;)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (72)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!