środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

Będzie remont, będzie kara

Dodano: 23 sierpnia 2006, 20:13
Autor: Rafał Panas

Remont Centrum Kultury jest coraz bardziej realny. Konserwator zabytków zaakceptował projekt krakowskiej firmy Czegeko. Jednak firmie grozi kara finansowa za zwłokę w terminie oddania projektu.


Zdawało się, że krakusi nie uporają się z dokumentacją. Pracowali nad nią od lipca 2004 roku. Mijały kolejne terminy, pierwszy w listopadzie 2004 roku. Wojewódzki konserwator zabytków kwestionował kolejne elementy projektu ze względu na błędy i braki m. in. badań architektonicznych, czy na obecność dekoracji malarskiej. Aż do teraz.
– Daliśmy Czegeko pozwolenie na prace konserwatorskie w dawnym klasztorze powizytkowskim. Teraz CK, w oparciu o przygotowany przez spółkę projekt budowlany – mówi Halina Landecka wojewódzki konserwator zabytków. Firma uwzględniła jej wskazówki. Teraz Czegeko może starć się w magistracie o pozwolenie na budowę. Jednak konserwator stawia warunki.
Firma musi m. in. zachować oryginalny tynk we wnętrzach dawnego kościoła, piwnicach i wnętrzach lamusa (ze względu na dekoracje malarskie), przygotować program zabezpieczenia malowideł ściennych, prowadzić prace budowlane pod nadzorem archeologicznym i konserwatorskim, a projekty wykonawcze muszą być uzgodnione ze służbami konserwatorskimi.
Mając gotowy projekt budowlany miasto będzie mogło starać się o pomoc w remoncie z funduszy Unii Europejskiej. Dotychczas przepadały kolejne terminy na składanie wniosków o dofinansowanie inwestycji.
W lipcu „Dziennik Wschodni” ujawnił, że przy dokumentacji pracuje człowiek bez uprawnień (Piotr Czech szef Czegeko), miejski urzędnik Remigiusz Mazurek oraz osoby niewskazane w umowie, a referencje firmy są wątpliwe. Sprawą zajął się magistracki Wydział Audytu i Kontroli.
– Z naszych ustaleń wynika, że kompetencje pracownika urzędu nie pokrywają się z zadaniami jakie wykonywał dla Czegeko, dlatego też nie było konfliktu interesów. Co do przetargu: nie każda nieprawdziwa informacja podana przez firmę skutkuje wykluczeniem z przetargu, i tak jest też w tym przypadku. Również udział innych osób w przygotowaniu dokumentacji niż wskazane w dokumentacji przetargowej nie powoduje rozwiązania umowy – mówi Krzysztof Żórawski dyrektor WAiK. I dodaje: – Naszym zdaniem urząd powinien domagać się od krakowskiej firmy kary umownej za przekroczenie terminów oddania projektu.
Według nieoficjalnych informacji ratusz naliczy karę.



Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!