wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bez darczyńców nie będzie przystani żeglarskiej w Lublinie?


Kapitan Ziemowit Barański został nowym prezesem fundacji. (Archiwum)
Kapitan Ziemowit Barański został nowym prezesem fundacji. (Archiwum)

Po raz pierwszy zebrała się Rada Fundacji Lubelskie Centrum Żeglarstwa w nowym składzie. Są nowi członkowie, jest nowy prezes, ale nadal brakuje pieniędzy.

Pierwszy etap żeglarskiej przystani nad Zalewem Zemborzyckim ma kosztować nie zapowiadane wcześniej niecałe 4 mln zł (z czego 2,7 mln zł fundacja dostanie z Unii Europejskiej), ale co najmniej 6,5 mln zł. W dopięciu budżetu pomóc mieli dodatkowi partnerzy, z którymi negocjuje inwestor – LCŻ.

Jak ujawniliśmy kilka dni temu, chodzi o miasto Lublin. Fundacja założona m.in. przez jednego z najbogatszych lublinian Artura Kawę (prezesa Emperii) zwróciła się o brakujące pieniądze do Ratusza.

– Udzielimy wszelkiej pomocy w realizacji tej inwestycji. Natomiast beneficjentem środków unijnych i realizatorem tego przedsięwzięcia jest fundacja – odpowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta Lublina.

Magistrat zgodził się za to wesprzeć fundację w inny sposób. Pierwszy krok to poszerzenie rady, która zarządza LCŻ. Jej nowymi członkami zostali z adwokat Janusz Łomża, wykładowca WSEI dr Marian Stefański oraz Krzysztof Trojanowski (wcześniej dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego w Urzędzie Miasta, a teraz członek zarządu Stokrotki). Rada w nowym składzie po raz pierwszy zebrała się w czwartek. Wczoraj poznaliśmy efekty.

Przewodniczącym rady został Stefański. Nowym prezesem fundacji – kapitan Ziemowit Barański, legenda lubelskiego żeglarstwa (na zdjęciu). – Urząd Miasta Lublin oraz fundacja doszły do wniosku, że zarówno w interesie mieszkańców miasta, jak i fundacji, jest wprowadzenie zmian w jej statucie. Umożliwią one pełniejszą współpracę obu stron – informuje LCŻ.

– Członkowie rady ustalili, że fundacja w dalszym ciągu będzie poszukiwać partnerów i darczyńców, zarówno indywidualnych, jak i instytucjonalnych, którzy finansowo wesprą rewitalizację zachodniego brzegu Zalewu Zemborzyckiego – czytamy dalej w komunikacie.

Fundacja po raz pierwszy wyjaśniła też wyższe koszty inwestycji. – Na etapie tworzenia projektu okazało się, że należy przeznaczyć znacznie większe środki na samo przygotowanie terenu pod inwestycję – tłumaczy LCŻ. Sam projekt został też poszerzony m.in. o nowe ciągi komunikacyjne, nowy taras widokowy, ścieżkę rowerową i siłownię na świeżym powietrzu.
Czytaj więcej o:
j.s.m.
aaa
B
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

j.s.m.
j.s.m. (27 października 2012 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakt, coś tu lekko zalatuje. Jak taki przysłowiowy "Kwiatkowski" zechce postawić dom, to całe miasto ma się na niego "zrzucić"??? A jak jeden z drugim chcą LCŻ za 6.5 mln (na początek) to szukają FRAJERÓW. Gruntu nie mieli własnego tylko od miasta, teraz kasa od miasta. Przystani jeszcze nie ma a na 100% pensyjki są już w kieszeniach. Żal, że twarzą tego "złodziej**go" projektu został mianowany kpt. Barański. Mam tylko nadzieję, iż zrobił to z czysto żeglarskich pobudek.
Rozwiń
aaa
aaa (27 października 2012 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeb#ne bogacze i pasibrzuchy sobie będą pływać z łódkach za kilkaset tysięcy, a sponsorować mają to emeryci, renciści, bezrobotni i ludzie co zarabiają po 1500 na śmieciówce Ale zawsze można podnieść opłaty za wodę/ścieki/ bilety MPK, podatki i zbudowąć burżujom przystań ktróra będzie zamknięta i chronione przed szarakami, Jaki ma miasto w tym interes ?? a pewnie pewien pan i pani dostanie kartę klubową taką łódkę do dożywotniego korzystania za 1 zł. ot polityka
Rozwiń
B
B (27 października 2012 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Kawa sprzedał Tradis za ponad miliard to niech dołoży teraz do swojej nowej "zabawki" ...
Rozwiń
Juzef Bonk
Juzef Bonk (27 października 2012 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw cztery razy przetargi były unieważniane, a teraz szykuje się po wtórka z rozrywki z wejscia miasta w spólki sportowe i podobną im "lotniczą", które do kupy wzięte mają już z 10 milionów strat czyli dwa razy tyle ile brakuje do wybudowania przystani.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że za tym pomysłem stoi jeden z najbogatszych mieszkańców naszego miasta, który widać znalazł sposób na nowy biznes tym razem przez miasto finansowany...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!