środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bez litości dla pijanego kierowcy

Dodano: 29 września 2006, 19:16

Kierowca ciężarówki, który omal nie staranował przechodniów w centrum Lublina, został wczoraj aresztowany za stworzenie zagrożenia katastrofy. Nigdy dotąd lubelski sąd nie potraktował tak surowo pijanego kierowcy.

Za jazdę po pijanemu grozi do dwóch lat więzienia, a to za mała kara, żeby podejrzany trafił do aresztu. Zwykle policja zabiera w takiej sytuacji prawo jazdy i samochód. Kierowca na procesie odpowiada z wolnej stopy, ale Mariusza T., kierowcę Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, prokuratura potraktowała ostrzej. Uznała, że pijany pirat drogowy stworzył zagrożenie katastrofy.
- Przesądziły o tym okoliczności, w jakich prowadził pod wpływem alkoholu - tłumaczy Tadeusz Kubalski, szef prokuratury rejonowej Lublin-Północ. - Jechał ciężarówką, przez centrum miasta w godzinach szczytu.
Za stworzenie tak dużego niebezpieczeństwa grozi do ośmiu lat więzienia. Wtedy można już wystąpić do sądu z wnioskiem o aresztowanie.
Mariusz T. wpadł na jeździe po pijanemu we wtorek w południe. Przewoził materiały budowlane potrzebne do remontu sieci ciepłowniczej. Jego zwierzchnicy zapewniają, że kiedy przyszedł do pracy, nie wyglądał na pijanego. Tuż przed godziną 12 znalazł się na ul Jasnej. Jechał zygzakiem. Wydawało się, że nie widzi wcale ludzi przechodzących po pasach.
Kiedy zbliżał się do skrzyżowania z ul. Ewangelicką, która prowadzi do Krakowskiego Przedmieścia, centralnej ulicy Lublina, jeden z kierowców postanowił interweniować. Swoim reanultem zajechał ciężarówce drogę. Mariusz T. zatrzymał samochód. Zjawiła się policja, wyciągnęła go z szoferki. Alkomat pokazał ponad trzy promile alkoholu. Kierowca ciężarówki zachowywał się beztrosko. Jakby nie zdawał sobie prawy z tego, do jakiego nieszczęścia mógł doprowadzić.
Mariusz T. po krótkim pobycie w komendzie został wypuszczony do domu. Prokuratura szybko uznała, że potraktuje go ostrzej. - Został wezwany na przesłuchanie, ale się nie stawił - mówi prokurator Kubalski. - Następnego dnia został ponownie zatrzymany. W czwartek skierowaliśmy do sądu wniosek o jego aresztowanie.
Wczoraj sąd aresztował kierowcę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!