środa, 7 grudnia 2016 r.

Lublin

Bez ostrzeżenia zostawią bez prądu

Dodano: 17 lipca 2002, 20:34

Ekipa monterów w asyście policji odłączyła licznik. Nie słuchali wyjaśnieńu - żali się Monika Gola
Ekipa monterów w asyście policji odłączyła licznik. Nie słuchali wyjaśnieńu - żali się Monika Gola

Telekomunikacja, wodociągi, energetycy i zakład gazowniczy uprzedzają o zamiarze pozbawienia świadczonych usług. Tylko nie Lubzel, który o takiej możliwości Informuje jedynie na rachunkach.

- Po powrocie z wakacji znalazłem w drzwiach powiadomienie o odcięciu prądu. Rzeczywiście zapomniałem o rachunku - żali się nasz Czytelnik z Lublina. - Tylko dlaczego nie zostałem wcześniej powiadomiony o planach odcięcia energii?
- Taka informacja pojawia się na każdym rachunku. Piszemy, że niepłacenie w terminie grozi odcięciem prądu bez ostrzeżenia - wyjaśnia Włodzimierz Czwórnóg, dyr. ds. obrotu energią elektryczną Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel.
Klienci Lubzelu narzekają na takie rozwiązanie. - To skandal, że zakład odcina prąd bez ostrzeżenia. Powinni wcześniej o tym uprzedzać - żali się Monika Gola z Lublina, której wczoraj bez uprzedzenia odłączono prąd w sklepie, bo poprzedni dzierżawca nie płacił rachunków.
Lubzel może wyłączyć prąd już po 14 dniach od daty określającej termin zapłaty. - W praktyce następuje to dopiero po dwóch niezapłaconych fakturach - twierdzi Bożena Sadowska, kierownik wydziału zakupu i sprzedaży energii elektrycznej w LZE Lubzel.
Lubzel nie wysyła zawiadomienia bo chce zmniejszyć wydatki. - Każde powiadomienie kosztuje. Korzystamy z ułatwienia, drukując tę informację na rachunku - dodaje Czwórnóg. - U nas nawet 30 proc. odbiorców nie płaci rachunków w terminie. Wysłanie powiadomień kosztowałoby ponad 120 tysięcy zł. W skali roku ta kwota mogłaby sięgnąć ponad 700 tysięcy - wylicza Wojciech Kotowski, dyr. Zakładu Energetycznego Lublin-Miasto.

Lubzel zapewnia, że wszystkich traktuje tak samo. - Nie ma znaczenia, czy jest to zakład przemysłowy czy indywidualny odbiorca. Na ulgę mogą liczyć tylko szpitale - dodaje Kotowski.
Jakim zakładom odcięto ostatnio prąd? - Nie ujawniamy takich informacji. To tajemnica - twierdzi Czwórnóg.
Zdaniem miejskiego rzecznika praw konsumenta w Lublinie praktyki Lubzelu nie naruszają praw konsumenckich. - Za towar, a takim jest prąd, trzeb po prostu płacić - mówi Lidia Baran-Ćwirta.
Inaczej niż Lubzel do niezapłaconych rachunków podchodzi Zamojska Korporacja Energetyczna. - Wysyłamy upomnienie z informacją o skutkach niepłacenia za energię - wyjaśnia Artur Sternik, rzecznik prasowy ZKE.
Ponowne przyłączenie prądu kosztuje w ZKE 80 zł, w Lubzelu - 60 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO