poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Bezdomne zwierzęta na Tatarach padają ofiarą ludzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2011, 22:16

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Taki los spotkał kocięta, które mieszkały w piwnicy bloku przy ul. Odlewniczej 2 w Lublinie. Policja wszczyna dochodzenie w tej sprawie.

Kocięta znalazła mieszkanka bloku, która przynosiła im jedzenie.

– Nakroiłam im wątróbki i zeszłam do piwnicy, żeby ją zanieść. A tam na środku podłogi leżał martwy kotek. Drugi był za oknem, piszczał, a ja nie wiedziałam jak go dotknąć, ani gdzie go położyć. Chyba miał uszkodzony kręgosłup – relacjonowała.

Opiekunka kociąt twierdzi, że wie, kto mógł je tak potraktować.

– To sąsiad. On mi robił od dawna na złość, dokuczał mi, bo chciałam tym kotom pomagać – twierdzi mieszkanka bloku.
Tego samego dnia, gdy znalazła poturbowane koty, zadzwoniła na komisariat.

– Policjanci przyjęli zgłoszenie i udali się na miejsce na oględziny – informuje Anna Smarzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Dochodzenie w tej sprawie będzie wszczęte. Czekamy na opinię weterynarza, który stwierdzi, czym te obrażenia mogły być spowodowane – tłumaczy.

Kociak, który przeżył pobicie trafił do przychodni weterynaryjnej Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami Lubelski Animals. – Poturbowany kotek był w ciężkim stanie – mówi Elżbieta Tarasińska, prezes stowarzyszenia.

– Teraz już do siebie dochodzi. Odżywiamy go kroplówką, podajemy środki przeciwzapalne. Nasza wolontariusza zabrała go nawet na weekend do domu. Baliśmy się, że ma uszkodzony kręgosłup, ale na szczęścia staje już na łapkach – uspokaja.

Niektóre bezdomne zwierzęta spotyka jeszcze gorszy los niż to, co stało się z kociętami z ul. Odlewniczej.

– Jeśli chodzi o bezdomne zwierzęta, to nie mamy wiele takich zgłoszeń, aczkolwiek czasami się zdarzają – mówi Zdzisław Małysz z Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt.

– Mieliśmy zgłoszenia o tym, że ktoś strzela z wiatrówki do wolnobytujących kotów, było polewanie trawników żrącą substancją, ktoś też zabijał koty przecinając je na pół oknem – wylicza.

Każde takie działanie to przestępstwo.

Jednak również te osoby, które nie krzywdzą zwierząt, a wręcz przeciwnie: chcą je dokarmiać, powinny pamiętać, że może to przeszkadzać innym mieszkańcom.

– Dokarmianie powinno być uregulowane przez osiedlową społeczność. Na przykład na LSM-ie są wyznaczone miejsca, w których można wystawiać kotom jedzenie i później sprzątać po nich – tłumaczy Zdzisław Małysz.

Jest kara!

– Zbędne straszenie zwierząt, bicie, czy torturowanie jest ścigane z urzędu – mówi Zdzisław Małysz. Za znęcanie się grozi kara do roku pozbawienia wolności, a jeśli ktoś działa ze szczególnym okrucieństwem, to może trafić do więzienia nawet na dwa lata.

Newsletter: Bądź na bieżąco z www.dziennikwschodni.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Edyta
Gość
bambosh
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Edyta
Edyta (30 października 2011 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe skąd tylu bezdomnych kotów po naszymi blokami? Biorą ludzie dla dzieci "zabawki" a jak się znudzą to bach pod klatkę a co?
Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2011 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas pod blokiem na Hutniczej to tak głośno nocami miauczą i wydzierają się,że trudno zasnąć-chętnie bym takiego truciciela kotów zaprosił pod nasz blok,aby trochę "przetrzebił" to dziadostwo... Lubię koty-ale przez to nocne miauczenie i "kocie gody" zaczynam je coraz mniej lubić... W dodatku małe dzieci budzą się w nocy przez te kocie wrzaski.
Rozwiń
bambosh
bambosh (16 czerwca 2011 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Yuretzky' timestamp='1308228055' post='490249']
W dodatku obijają też drzwi, sierściuchy jedne. To na pewno nie "miastowi" z Parczewa czy Lubartowa (albo i innej Koziej Wólki) którzy się nauczyli, że drzwi otwiera się maksymalnie na oścież, tak jak u rodziców, gdy się parkuje pod stodołą.

Będzie plaga myszy i szczurów, to je sami łapać będziecie. W sumie to nawet będzie niezła rozrywka dla emerytów.
[/quote]
Ty człowieku masz coś poważnie z głową! Przecież te koty przez stare babki wykarmione na wszelakich Whiskasach i wątróbkach w ogóle nie mają pojęcia co to jest mysz lub szczur! Nażre się taki kot Whiskasu i śpi-a myszy i tak harcują -i nie ważne ile takich kotów będzie,to i tak myszy będą!
Rozwiń
Yuretzky
Yuretzky (16 czerwca 2011 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='adam' timestamp='1308219827' post='490194']
Koty chodza po samochodach rysujac lakier.
[/quote]

W dodatku obijają też drzwi, sierściuchy jedne. To na pewno nie "miastowi" z Parczewa czy Lubartowa (albo i innej Koziej Wólki) którzy się nauczyli, że drzwi otwiera się maksymalnie na oścież, tak jak u rodziców, gdy się parkuje pod stodołą.

Będzie plaga myszy i szczurów, to je sami łapać będziecie. W sumie to nawet będzie niezła rozrywka dla emerytów.
Rozwiń
Kuriewicz
Kuriewicz (16 czerwca 2011 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ML' timestamp='1308218882' post='490190']
Tak oczywiśćie to też wina kiboli <lol2>. Puknij się w łeb pajacu
[/quote]

Biedne kibole padają ofiarami ludzi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!