piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Biały koszmar na drogach Lubelszczyzny

Dodano: 28 stycznia 2010, 18:54

Gigantyczne korki, wiele kolizji i tysiące zdenerwowanych kierowców. Tak było wczoraj na drogach w naszym regionie. Zima znowu wszystkich zaskoczyła. I znów najbardziej drogowców.

– Fatalnie. Nieodśnieżona droga i ogromne korki – relacjonował nam pan Krzysztof, jadący dziś rano z Lublina do Warszawy. Największy zator na tej trasie zrobił się w okolicach Garbowa. Kierowca ciężarówki stracił panowanie nad samochodem i wjechał do rowu. Policjanci wprowadzili na krajowej "17” ruch wahadłowy.

Jeszcze więcej utrudnień było na drodze krajowej nr "19”. Na wiadukcie w Konopnicy doszło do kolizji dwóch busów. Na przejazd trzeba czekać ok. dwóch godzin. Kilka kilometrów dalej, w Strzeszkowicach Dużych, zderzyły się volkswagen transporter i fiat uno. Efekt? Korki na drodze z Lublina do Kraśnika.

Na tej samej "19” aż trzy pojazdy zderzyły się w Firleju. Po drugiej stronie Lubartowa było nie lepiej.

– Do Lublina jechało się ponad godzinę, dwa razy dłużej niż zwykle – mówi pan Dariusz, który pokonywał tę trasę ok. godz. 8. – Mniej busów niż zwykle i gigantyczne korki.

– Na drodze z Łęcznej problem zaczynał się dopiero przy wjeździe do Lublina – mówi z kolei pan Jerzy z Turki. – Od Wólki Lubelskiej zaczynał się korek, ciągnący się przez całą ul. Turystyczną.

Drogowcy przekonują, że robili, co w ich mocy. – Przez cały czas walczymy ze śniegiem. Ale przez wciąż pada i wieje – tłumaczył nam dziś Krzysztof Nalewajko z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – To, co zgarniemy, za chwilę, znowu pojawi się na drodze.

– Opady zaczęły się o godz. 4 – mówi Nalewajko. – Godzinę później na drogach krajowych w regionie pracowały 33 pługi i piaskarki. O godz. 10 – już 67 pojazdów.
Mimo to, wszędzie jeździło się fatalnie. – Bardzo trudne warunki. Śliska nawierzchnia, odczuwalna zwłaszcza przy wszelkiego rodzaju górkach i podjazdach. Wystarczyło, że jeden samochód nie mógł wjechać i już tworzył się korek – tłumaczy podkom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

Wiele wsi w całym regionie było wczoraj odciętych od świata. Pracownicy schroniska w Krzesimowie (gm. Mełgiew) nie mogli dotrzeć do zwierząt z lekami i jedzeniem.

– Sytuacja jest tak trudna, że musimy wyciągać samochody z zasp – podkreśla wójt Wacław Motyl. Obiecał, że wyśle do schroniska dodatkowy pług.

Synoptycy zapowiadają, że dziś już nie powinno padać.
Czytaj więcej o:
JOTEM
lck
kierowca bombowca
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

JOTEM
JOTEM (29 stycznia 2010 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... i łańcuchy na koła. ale i tak przy zaspach 1-1,5 m nic by to nie dało, przez takie zaspy musiałem ostatnie 1,5km drogi do domu pokonać pieszo.Pług przejechał dzisiaj o 4 rano, przynajmnie do pracy się dojedzie. Coraz bardziej myśle o samochodzie terenowym.
Rozwiń
lck
lck (29 stycznia 2010 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do drogowców na ogół nie można mieć pretensji, bo oni odśnieżają na podstawie umów z samorządami (chodzi mi o najgorzej utrzymane drogi lokalne). A faktem jest, że zima ZASKOCZYŁA znowu ;/ może nie chodzi o to aby każda gminna droga była czarna, ale powinna być PRZEJEZDNA a jeśli na odcinku 1,5 km są zaspy 50-100 cm, to żadne nawet najbardziej antypierdołowaty kierowca nic nie zdziała. Sporym problemem są też ci "super" kierowcy, którzy wszędzie wiadą, chociaż widać, że jakiś samochód jest zagrzebany tak, że trzeba go wyciągać, to nie jeden "wróg pierdołów drogowych" próbuje go minąć (!!!). W zimie ze strony kierowców podstawa to zimówki i wyobraźnia.
Rozwiń
kierowca bombowca
kierowca bombowca (29 stycznia 2010 o 01:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dajcie spokoj drogowcom, korki nie są z ich winy. jest za dużo samochodów i dlatego tworzą się korki, dodatkowo wjazd na skrzyżowanie gdy nie ma możliwości zjazdu i blokowanie skrzyżowania. jestem kierowcą autobusu i po południu były korki i były opóźnienia a wieczorem nie było korków i nie bło opóźnień a stan dróg był taki sam
Rozwiń
~xyz~
~xyz~ (28 stycznia 2010 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak zwykle zaczyna sie propaganda...zamia zaskoczyła kogo nikogo nie zaskoczyła 4h po opadzie krajowe zazwyczaj sa czarne mokre proponuje panu redaktorowi zrobić reportaż ile zdrowia, nerwów i siwych włosów kosztuje taki tygodniowy opad dyżurnych na krajowych drogach z GDDKiA. po przeczytaniu obiektywnej lektury może by i w Lublinie urząd marszałkowski wziął sie wtedy lepiej do pracy i przewidywał skutki.
Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2010 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~mała~ napisał:
Jak już koniecznie musisz się wypowiedzieć na forum,a z ortografią jesteś mocno na bakier to proponuję słowniczek ortograficzny.


błąd ort. nikogo nie zabije a pierdoła co tylko po" czarnym" umie jezdzic na wielkie szanse
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!