środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Biznes na starości

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2006, 20:31

Po naszym artykule sanepid wkroczył do nielegalnego domu opieki "Spokojna Jesień” w Lublinie. Dziś mają być wyniki tej kontroli. Także prokuratura przyspieszyła postępowanie w sprawie nieprawidłowości w tej placówce. - Pod koniec tygodnia podejmiemy ostateczną decyzję - zapewnia Mirosława Czuba, prokurator rejonowa.

- O tym, że dzieje się tam coś niedobrego, dowiedzieliśmy się od urzędników - mówi Barbara Tutkiewicz, dyrektorka Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego w Lublinie. - Dopiero po tym sygnale mogliśmy wejść i sami się o tym przekonać. To placówka prywatna. Bez powodu nie możemy wszczynać kontroli. Ustawa o pomocy społecznej związuje nam ręce.
Wczoraj opisaliśmy efekty kontroli przeprowadzonych w kilku takich domach przez pracowników wojewody. Zostały przeprowadzone po skargach, które wpłynęły do Najwyższej Izby Kontroli od pensjonariuszy i ich rodzin. - Mieliśmy sygnały, że mieszkańcy jednego z domów są okradani, żywieni przeterminowanym jedzeniem. Poza tym miejsce, w którym przebywają nie jest dostosowane do życia starszych i schorowanych ludzi - wylicza Wojciech Wadecki z lubelskiej NIK. Wyszło też na jaw, że kierownictwo pięciu placówek zajmujących się opieką nad starszymi ludźmi, nie ma pozwolenia wojewody na taką działalność. Ani aprobaty sanepidu i nadzoru budowlanego.
Grażyna Zabielska, kierownik oddziału ds. pomocy instytucjonalnej w LUW, uczestniczyła w kontrolach. Tak jak i my, była zszokowana warunkami panującymi w domach opieki, a zwłaszcza w jednym "Spokojna Jesień”. - Zabiegi higieniczne wykonywały osoby, które gotują. Brudna bielizna pościelowa, rozwalające się łóżka, wszystko w tragicznym stanie - mówi Zabielska. Za takie warunki mieszkańcy muszą płacić 1 tys. zł miesięcznie.
Mimo to wojewoda nie mógł zamknąć nielegalnych domów. - Nie mamy takiego prawa - tłumaczy Monika Lipińska, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej w LUW. Urząd nałożył kary na właścicieli - po 10 tys. zł. A ci się odwołali. Ale ministerstwo pracy podtrzymało decyzję urzędników.
Wojewoda zgłosił prokuraturze zbadanie sprawy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!