wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Brakuje miejsc do parkowania, a parking przy Czechowskiej zamknięty

Dodano: 30 maja 2010, 18:47
Autor: (drs)

Nie ma co liczyć na szybkie wznowienie działalności parkingu przy ul. Czechowskiej. Został on zamknięty, bo… nie spełniał norm ekologicznych. Nie zyskał pozytywnej oceny podczas kontroli.

– Stwierdziliśmy, że wody opadowe bezpośrednio z terenu parkingu spływają do rzeki Czechówki. Podobny przypadek mieliśmy też przy Szewskiej – wyjaśnia Marian Stani, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w lubelskim Urzędzie Miasta.

Parking jest zamknięty, a ludzie, chcąc nie chcąc, zostawiają swoje auta gdzie popadnie, nierzadko wprost na trawnikach u wylotu Ogrodowej. Pojazdów jest dużo, bo sporo ludzi przyjeżdża tu do pobliskiej kliniki okulistycznej, mieszczącej się przy ul. Chmielnej.

– Ludzie, którzy przyjeżdżają bardzo często z małymi dziećmi do okulistyki codziennie są upominani przez Straż Miejską, bo tam nie ma gdzie parkować – przyznaje Piotr Gawryszczak, miejski radny PiS. Ratusz jest nieugięty i mówi, że parking będzie mógł wznowić działalność, o ile spełni wszystkie wymogi, a spływająca z niego deszczówka trafi do specjalnych urządzeń. – Każdy z właścicieli działek uważa, że aby otworzyć parking wystarczy przywieźć trochę gruzu, kruszywa i wszystko już jest urządzone – twierdzi Stani.

– Tymczasem parkingi, na których jest więcej niż 10 miejsc, muszą wcześniej uzyskać pozwolenie na budowę.
Czytaj więcej o:
madras
Kierowca Bombowca
toto
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

madras
madras (13 lipca 2010 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ten artykuł to jakieś brednie, rozmawiałem z właścicielami działki i sąsiednimi firmami i parkingu nie zamknięto bo nei spełniał norm ekologicznych. Gość zamknął go sam
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (24 czerwca 2010 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
toto napisał:
1. Mamy chyba problemy czytania ze zrozumieniem.[/quote]

Ja? Nie! A "wy" sobie miejcie

toto napisał:
2. Mamy chyba trochę problemów z kulturą.[/quote]

Ja mam problem z buractwem innych kierowców a nie z kulturą
Jeżeli "wy" macie jakieś problemy z kulturą, to bardzo mi z tego powodu przykro.

[quote name='toto' post='307394' date='24.06.2010, 13:50:51']3. Chyba jesteśmy reprezentantem "bardzo miłej" obsługi szpitala.


To sobie bądźcie, ja nie jestem
Pracuję niedaleko od kliniki i często tamtędy chodzę.

[quote name='toto' post='307394' date='24.06.2010, 13:50:51']4. Chodzę ul. Chmielną często i osobiście widziałem portiera przeganiającego samochód, który podwiózł starszego, zniedołężniałego mężczyznę.


Jak zamiast odstawić i wyjechać od razu czekał, to nic dziwnego, że go przegonili, tamtędy wjeżdżają też karetki.
Jeżeli tylko chciał pod drzwi lub szlaban podrzucić starszą osobę, to nie sądzę, żeby coś takiego zrobili
Rozwiń
toto
toto (24 czerwca 2010 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowca Bombowca napisał:
1. Pod kliniką okulistyki parkowano nawet, gdy parking (o ile można go tak nazwać) przy Czechowskiej jeszcze działał. Chodzę tamtędy codziennie i zaraz za znakiem B-36 na rogu Chmielnej i Ogrodowej zaczyna się sznur samochodów z wieśniackimi numerami rejestracyjnymi. Było tak i wtedy, gdy parking na Czechowskiej jeszcze działał, jest tak i teraz.

2. Mówienie o konieczności dostarczenia małych dzieci do szpitala jest chamską ściemą tychże wieśniaków, którzy doskonale wiedzą, że wystarczy portiera poprosić i można z pacjentem lub po pacjenta podjechać za szlaban, pod same drzwi kliniki. Nikt mi nigdy (a woziłem swego czasu do kliniki jednego z członków mojej rodziny) z tym problemów nie robił, wystarczyło poprosić i szybko się zmyć po odstawieniu pacjenta, żeby nie irytować (muszę tu przyznać- bardzo miłej) obsługi szpitala.

3. Klinika nic nie musi. Poza parkingiem na Czechowskiej są jeszcze w okolicy dwa płatne parkingi przy ul. I Armii Wojska Polskiego (jeden większy przy Wydziale Prawa KUL, drugi mniejszy, po przeciwnej stronie, za Stacją Krwiodawstwa). Po odstawieniu pacjenta pod same drzwi można spokojnie zostawić samochód tam. Tak więc możliwość parkowania jest, brak tylko chęci i dobrej woli.

4. Jak można pisać o poszanowaniu przepisów i jednocześnie przymykać oko na parkowanie tuż za znakiem zakazującym zatrzymywania się (B-36)?


1. Mamy chyba problemy czytania ze zrozumieniem.
2. Mamy chyba trochę problemów z kulturą.
3. Chyba jesteśmy reprezentantem "bardzo miłej" obsługi szpitala.
4. Chodzę ul. Chmielną często i osobiście widziałem portiera przeganiającego samochód, który podwiózł starszego, zniedołężniałego mężczyznę.
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (23 czerwca 2010 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
toto napisał:
Ciekawe, że dopóki nie było tego parkingu oraz jak już funkcjonował - partole Straży Miejskiej zaglądały tu sporadycznie. Natomiast od czasu zamknięcia parkingu patrole SM trafiają tu niemal codziennie. Jak najbardziej jestem za poszanowaniem przepisów o ruchu drogowym, a tym bardziej za karaniem kierowców za rozjeżdżanie urządzonych trawników, trzeba jednak dać możliwość parkowania, między innymi, ludziom przyjeżdżającym do Kliniki Okulistycznej, często z odległych miejscowości. Nierzadko są to ludzie z małymi dziećmi lub ludzie starsi, dla których wejście pod górkę na Chmielnej jest nie lada wyczynem. A może Klinika pomyślałaby o wygospodarowaniu miejsca na parking dla swoich pacjentów...


1. Pod kliniką okulistyki parkowano nawet, gdy parking (o ile można go tak nazwać) przy Czechowskiej jeszcze działał. Chodzę tamtędy codziennie i zaraz za znakiem B-36 na rogu Chmielnej i Ogrodowej zaczyna się sznur samochodów z wieśniackimi numerami rejestracyjnymi. Było tak i wtedy, gdy parking na Czechowskiej jeszcze działał, jest tak i teraz.

2. Mówienie o konieczności dostarczenia małych dzieci do szpitala jest chamską ściemą tychże wieśniaków, którzy doskonale wiedzą, że wystarczy portiera poprosić i można z pacjentem lub po pacjenta podjechać za szlaban, pod same drzwi kliniki. Nikt mi nigdy (a woziłem swego czasu do kliniki jednego z członków mojej rodziny) z tym problemów nie robił, wystarczyło poprosić i szybko się zmyć po odstawieniu pacjenta, żeby nie irytować (muszę tu przyznać- bardzo miłej) obsługi szpitala.

3. Klinika nic nie musi. Poza parkingiem na Czechowskiej są jeszcze w okolicy dwa płatne parkingi przy ul. I Armii Wojska Polskiego (jeden większy przy Wydziale Prawa KUL, drugi mniejszy, po przeciwnej stronie, za Stacją Krwiodawstwa). Po odstawieniu pacjenta pod same drzwi można spokojnie zostawić samochód tam. Tak więc możliwość parkowania jest, brak tylko chęci i dobrej woli.

4. Jak można pisać o poszanowaniu przepisów i jednocześnie przymykać oko na parkowanie tuż za znakiem zakazującym zatrzymywania się (B-36)?
Rozwiń
toto
toto (23 czerwca 2010 o 14:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe, że dopóki nie było tego parkingu oraz jak już funkcjonował - partole Straży Miejskiej zaglądały tu sporadycznie. Natomiast od czasu zamknięcia parkingu patrole SM trafiają tu niemal codziennie. Jak najbardziej jestem za poszanowaniem przepisów o ruchu drogowym, a tym bardziej za karaniem kierowców za rozjeżdżanie urządzonych trawników, trzeba jednak dać możliwość parkowania, między innymi, ludziom przyjeżdżającym do Kliniki Okulistycznej, często z odległych miejscowości. Nierzadko są to ludzie z małymi dziećmi lub ludzie starsi, dla których wejście pod górkę na Chmielnej jest nie lada wyczynem. A może Klinika pomyślałaby o wygospodarowaniu miejsca na parking dla swoich pacjentów...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!