poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Budowali Felicity za darmo. Wykonawca: "Nie wiedzieliśmy"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2013, 21:04
Autor: (jsz)

 (Jacek Świerczyński)
(Jacek Świerczyński)

Nie wiedzieliśmy o kłopotach pracowników, zatrudnionych przy budowie Felicity w Lublinie – zapewnia główny wykonawca inwestycji. Strabag zrezygnował już ze współpracy z podwykonawcą, który nie płacił ekipom budowlanym.

Brak umów i wypłaty. Tak zdaniem budowlańców wyglądała współpraca z jedną z firm wznoszących centrum handlowe. Poszkodowani pracownicy wykonywali elewację galerii. Do tej pory czekają na pieniądze. Zaległości w grupie pana Grzegorza, którego historię opisaliśmy wczoraj, sięgają ok. 12 tys. zł.

Przeczytaj: Budowali Felicity za darmo. Pracownicy zostali na lodzie

– Takich ekip było kilkanaście, w przypadku mojej grupy zaległe pensje to ok. 30 tys. zł – dodaje pan Bartosz z Lublina. – Pracowaliśmy po 12–13 godzin dziennie, w upale. Cały czas mówili nam, że pieniądze będą za tydzień. Nie dostaliśmy żadnych umów.

Głównym wykonawcą inwestycji jest Strabag. W przesłanym wczoraj oświadczeniu zapewnia, że robi wszystko, by sprawdzić podwykonawców pod każdym względem. – Przed dopuszczeniem pracowników do prac budowlanych wymagane jest przedstawienie odpowiednich dokumentów, takich jak szkolenia stanowiskowe, szkolenia BHP, badania lekarskie, uprawnienia do wykonania danego rodzaju prac itp. – czytamy w oświadczeniu.

Strabag zastrzega, że na budowie pracuje 800 osób i 60 podwykonawców. Spółka ma "ograniczony wpływ” na sytuację zatrudnianych przez nich budowlańców, np. jeśli chodzi o wypłacanie pensji. Strabag pożegnał się już z podwykonawcą zalegającym z wypłatami. Nie poszło jednak o pieniądze, a o przeciąganie terminów. Podwykonawca miał również kłopoty z jakością prac.

Także inwestor, firma Atrium zapewnia, że nie miał pojęcia, że na jego budowie pracuje się na czarno i za darmo. – Nie otrzymaliśmy wcześniej żadnych sygnałów na ten temat. Zwróciliśmy się do przedstawicieli firmy Strabag z prośbą o wyjaśnienie sytuacji – mówi Katarzyna Mituła z Atrium Felicity.

Poszkodowani budowlańcy złożyli skargę do Państwowej Inspekcji Pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
baton
wykonawca
pmwd
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

baton
baton (9 sierpnia 2013 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszystko było zgodne z POlskim prawem

Rozwiń
wykonawca
wykonawca (9 sierpnia 2013 o 06:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Generalny wykonawca takiej inwestycji zatrudnia na budowie 800osób.Natomiast firm 60.Jest to około 14 osób na firmę.Może to tylko swiadczyś o jakości robót i o stanie polskiego budownictwa.Czy takie firmy-busowe mają doswiadczenie i nadzór odpowiedni.

Rozwiń
pmwd
pmwd (8 sierpnia 2013 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To, że pracowali na czarno to bardzo źle, wręcz niedobrze dla pracujących ale fakt, że praca została wykonana byle jak ( były poprawki ) to jeszcze większy kłopot, bo za źle wykonaną pracę wynagrodzenie nie przysługuje. Nawet za czas poświęcony na poprawę usterki wynagrodzenie się nie należy, więc tu może być problem znacznie większy niż się wydaje ! 

Udajesz głupiego,czy taki jesteś? Wyszukiwanie rzekomych usterek,aby  upie...ć pracownikowi z pensji,to zagrywka starsza niż żyją takie buraki jak Ty.

Rozwiń
Yoop
Yoop (8 sierpnia 2013 o 18:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niby nic nie wiedzieli?? Skargi byly skladane na szczeblach wyzej j kolo d im to latalo!!!
Prosze jak sobie d czyszczą!
Rozwiń
Iift
Iift (8 sierpnia 2013 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To, że pracowali na czarno to bardzo źle, wręcz niedobrze dla pracujących ale fakt, że praca została wykonana byle jak ( były poprawki ) to jeszcze większy kłopot, bo za źle wykonaną pracę wynagrodzenie nie przysługuje. Nawet za czas poświęcony na poprawę usterki wynagrodzenie się nie należy, więc tu może być problem znacznie większy niż się wydaje !

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!