niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bunt, ale jaki piękny

Dodano: 27 czerwca 2007, 19:07

Wyniki konkursu Miss Polonia są ustawione. Wiemy, kto wygra - twierdzi część finalistek i wysyła anonimowego SMS-a do organizatora.

- Nikt niczego nie ustawiał - broni się lubelska agencja Art Models.

Finał Miss Polonia województwa lubelskiego już dziś. Część dziewczyn biorąca w nim udział twierdzi jednak, że już od kilku dni wie, która kandydatka dostanie koronę. Spekulacje na temat wygranej rozpoczęły się już w poniedziałek. Wtedy wszystkie kandydatki zamieszkały w ośrodku wypoczynkowym w Firleju, aby przygotować się do konkursu.
- Wśród dziewczyn zaczęła krążyć informacja, że próżne nasze starania, bo wyniki finału i tak są ustalone - mówi jedna z kandydatek, prosząca o anonimowość. - Ma wygrać dziewczyna, która jest faworytką organizatora konkursu, czyli agencji Art Models.
Dlatego dziewczyny postanowiły coś z tym zrobić. W poniedziałkowy wieczór około dziesięciu z nich (na 18 finalistek) zebrało się w jednym z domków ośrodka. Ustaliły, że wyślą SMS-a do organizatora konkursu.
- Jedna z dziewczyn poprosiła kogoś z rodziny, aby napisał z bramki internetowej, że wiemy, kto wygra lubelski finał Miss Polonia - opowiada kandydatka. - Podałyśmy też jej imię i nazwisko.
Ale to nie wszystko. Dziewczyny umówiły się, że zaprotestują też podczas konkursu. - Jeśli okaże się, że miałyśmy rację, wyjdziemy na scenę i poinformujemy widzów, że konkurs był ustawiony - zapowiadają.
"Buntowniczki” przyznają, że początkowo zamierzały zrezygnować z udziału w finale. Wtedy konkurs mógłby się nie odbyć, bo odeszłaby większość dziewczyn. Ale kilka finalistek stwierdziło, że obawia się o pracę w agencji i na taki krok się nie zdobędzie.
Zbigniew Pakuła, szef lubelskiej Agencja Art Models, przyznaje, że dostał nie jednego, a dwa SMS-y, z których dowiedział się, że przekupił jury i ustawił wyniki konkursu. - Zdarzyło się to po raz pierwszy od jedenastu lat, czyli odkąd organizuję te konkursy - mówi Pakuła i zapewnia, że załatwienie wygranej jakiejś dziewczynie byłoby czymś niemożliwym. - Przecież nie pójdę do marszałka województwa, który także jest w jury i nie powiem mu, że ma głosować na tę czy tamtą kandydatkę. To byłoby karygodne!
Jak twierdzi Pakuła, skład jury nie jest jeszcze dokładnie znany. - Czasami w ostatniej chwili coś się zmienia, ktoś wysyła kogoś na zastępstwo. Dlatego nie ma mowy o wcześniejszym ustaleniu wyników - tłumaczy. - A ten, kto tak myśli i wysyła oskarżycielskie SMS-y, należy do osób niedowartościowanych lub takich, które w poprzednich konkursach nie zajęły żadnych miejsc na podium.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!