środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Były wiceprezes sądu jechał pod prąd po alkoholu i uderzył policjanta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2009, 12:46
Autor: er

Włodzimierz K., były wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie awanturował się podczas kontroli drogowej. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Nie chciał dmuchać w alkomat, więc trzeba było pobrać od niego krew.

Policję zawiadomił kierowca, który wczoraj wieczorem w Kraśniku zauważył auto marki rover. Pojazd jechał pod prąd ulicą jednokierunkową. Kierowcy musieli zjeżdżać na pobocze. Świadek zdarzenia pojechał za roverem. Zadzwonił też na policje. Samochód zatrzymał się przy ul. Koszarowej. Wysiadł z niego starszy mężczyzna. Poszedł w kierunku jednego z domów.

Wtedy na miejsce dojechała policja. Świadek opisał policjantom kierowcę. Pokazał również posesję, na którą wszedł. Mężczyzna wyszedł zza domu i wówczas spotkał policjantów.

- Policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Miał trudności z utrzymaniem równowagi i zrozumieniem poleceń policjantów – mówi Renata Laszczka-Rusek, z lubelskiej policji.

Policjanci wrócili z kierowcą w miejsce, gdzie stał rover. Świadek, który ich zawiadomił, potwierdził, że to właśnie ten mężczyzna kierował autem.

Mężczyzna z rovera wyciągnął legitymację sędziowska. Okazało się, że policjanci mają do czynienia z Włodzimierzem K., sędzią Sądu Okręgowego w Lublinie, który w przeszłości pełnił funkcję wiceprezesa tego sądu.

Sędzia nie chciał dmuchnąć w alkomat. Był agresywny. - Dwa razy uderzył policjanta w głowę, odpychał funkcjonariusza, ubliżał policjantom – wynika z policyjnej notatki.

Sędzia dał się zawieść do szpitala, gdzie pobrano mu krew. Potem policjanci zwolnili go do domu. Dzisiaj Włodzimierz K. został zawieszony na miesiąc w czynnościach zawodowych. Orzeka w wydziale cywilnym.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kudłaty
łysy
~gość~
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kudłaty
kudłaty (20 listopada 2009 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łysy napisał:
Wszystko to bardzo dziwne. Ten sędzia to niezwykle uczciwy człowiek, który nie wchodzi w układy ze stronami. Sądzi wg swojego sumienia, z jego orzeczeniami często można się nie zgadzać, ale nie jest możliwe by pijany wsiadał za kierownicę! Uważam, że ponieważ nikt za nim nie stoi, zostanie wyrzucony z zawodu, a naiwni uwierzą, że sprawiedliwość dosięga też sędziów.

"łysy" czy ty bracie uciekłeś z Abramowic, czy...
Rozwiń
łysy
łysy (18 listopada 2009 o 17:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko to bardzo dziwne. Ten sędzia to niezwykle uczciwy człowiek, który nie wchodzi w układy ze stronami. Sądzi wg swojego sumienia, z jego orzeczeniami często można się nie zgadzać, ale nie jest możliwe by pijany wsiadał za kierownicę! Uważam, że ponieważ nikt za nim nie stoi, zostanie wyrzucony z zawodu, a naiwni uwierzą, że sprawiedliwość dosięga też sędziów.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (17 listopada 2009 o 20:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawet prawka mu nie zabirą a policjanci jesli nie weleca z pracy to bedą musieli łapac punkty na rowerzystach lub pieszych przechodzących na "czerwonym" smutne
Rozwiń
Tak być powinno
Tak być powinno (17 listopada 2009 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~kolega~ napisał:
Pan T.P sprzedaje duzo ludzi w tym swoich kolegow.nawet siedzac w domu oglada w kamerach co sie dzieje u niego w barze i sprzedaje ludzi.Widocznie Pan sedzia wszedl mu pod paznokiec skoro go sprzedal.

Niech się boi ten, co łamie prawo. Ktoś przy okazji pijanego sędziego chce rozliczyć swoje porachunki. Bardzo dobrze, ze jest coraz więcej kamer na stacjach. Młody człowiek zastrzelony kilka lat temu na stacji w Wisznicach dzisiaj żyłby może. Wtedy nie było kamer, przestępcy czuli się całkowicie bezkarni.
Rozwiń
~kolega~
~kolega~ (17 listopada 2009 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan T.P sprzedaje duzo ludzi w tym swoich kolegow.nawet siedzac w domu oglada w kamerach co sie dzieje u niego w barze i sprzedaje ludzi.Widocznie Pan sedzia wszedl mu pod paznokiec skoro go sprzedal.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!