sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

CBA podcięło skrzydła ludowcom

Dodano: 24 sierpnia 2008, 18:25

Młoda gwardia lubelskiego PSL wpadła w tarapaty. Jarosławem G., dyrektorem gabinetu prezesa ARiMR zajęło się CBA.

Zaraz po tym Przemysław Litwiniuk, zrezygnował z funkcji szefa gabinetu politycznego ministra rolnictwa.

Obaj pochodzą z Międzyrzeca Podlaskiego. Już zaszli bardzo wysoko, a PSL szykowało ich do obsadzenia najważniejszych stanowisk w administracji.

Przemysław Litwiniuk to przewodniczący rady powiatu bialskiego i jeszcze kilka dni temu był kandydatem na wiceministra rolnictwa. Jarosław G., z rekomendacji Litwiniuka został dyrektorem gabinetu prezesa ARiMR, przez którą przechodzą miliardy złotych dopłat dla rolników.

- Funkcjonariusze CBA od ponad pół roku pracowali nad rozwiązaniem korupcyjnej sprawy związanej z ARiMR i jedną z dochodowych spółek akcyjnych kontrolujących prawdziwość wniosków o unijne dopłaty bezpośrednie dla rolników - poinformował jedynie w piątek Temistokles Brodowski z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Do zatrzymania Jarosława G. i dwóch innych osób doszło dwa dni wcześniej. Prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie, ale sąd wniosku nie uwzględnił. W agencji odsunięto go od wykonywania czynności służbowych.

W dniu kiedy zatrzymywano Jarosława G., Litwiniuk zrezygnował z funkcji szefa gabinetu politycznego ministra rolnictwa. A jeszcze kilka dni temu Marek Sawicki, minister rolnictwa chciał, żeby został jego zastępcą.

Litwiniuk zaprzecza, żeby jego dymisja miała związek z zatrzymaniem jego bliskiego współpracownika.

- Powodem rezygnacji było wyciszenie emocji, które narosły wokół planowanej mojej nominacji, przynajmniej do listopadowego kongresu PSL - mówi Litwiniuk. - Dlatego zdecydowałem się czasowo wycofać z działalności politycznej.

O Jarosławie G. ma jak najlepsze zdanie.
- Nie wierzę w to, żeby mógł dopuścić się czynów niezgodnych z prawem czy etyką - dodaje. - Jego zatrzymanie to uderzenie w zbliżone do mnie środowisko. Myślę, że służby specjalne były zainteresowane tym, aby nie dopuścić do mojej nominacji.
Przyznaje, że nim też interesują się służby specjalne.

- Wysyłały zapytania o moje zeznania majątkowe nawet do instytucji, do których nie miałem obowiązku składania takich dokumentów - dodaje.

Litwiniuk zapowiada, że skoncentruje się na działalności samorządowej, bo z przewodniczącego rady powiatu ustąpić nie zamierza.
Czytaj więcej o:
Gość
Aga
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 sierpnia 2008 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRZEJDŹ NA FORUM - GAJEWSKI W KADANKACH, LITWINIU ZDYMISJOWANY
Rozwiń
Aga
Aga (26 sierpnia 2008 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Biurze Powiatowym ARiMR w Łukowie PSL wczoraj powolał na stanowisko naczelnika wydziału IRZ osobę która dwa lata temu za korubcje (branie Łapówek za zatrudninie) została odwołana z funkcji Kierownika Biura w Łukowie.
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2008 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZYTAJ 'TEATR LUDOWCÓW" www.rp.pl
komentarz prof. Marka Migalskiego o polityce prowadzonej przez PSL
Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2008 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='barteczek05' date='25.08.2008, 10:27' post='47982']
PSL - Posady Swoim Ludziom
,,W koalicji PO-PSL ludowcy odpowiadają za rolnictwo. To im podlegają Ministerstwo Rolnictwa, KRUS oraz trzy agencje -Rynku Rolnego, Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Nieruchomości Rolnych. Ludowcy objęli tam najważniejsze stanowiska, zostawiając dla polityków PO zaledwie jeden fotel sekretarza stanu w resorcie i prezesa w Agencji Nieruchomości Rolnych, najmniej ważnej z trzech agencji. Wszędzie indziej na miejsca zwalnianych urzędników z lat poprzednich wchodzą ludzie PSL - od samej centrali aż po szczebel kierowników biur powiatowych.
Zdecydowanie najaktywniejsi ludowcy są w Agencji Rynku Rolnego. O marnotrawieniu pieniędzy przez PSL-owskiego prezesa Bogdana Twarowskiego pisaliśmy wielokrotnie. Jednego dnia odwołał wszystkich dyrektorów regionalnych oddziałów ARR bez podania przyczyn i wakaty zaczął obsadzać swoimi ludźmi. Ostatecznie dwa tygodnie temu premier Tusk odwołał Twarowskiego, a na jego miejsce powołał innego działacza PSL Władysława Wojtasika...
Coś mi tu pachnie platfusiarską pisaniną. Chyba się nie mylę? A skoro tak działacze i sympatycy PO narzekają na pazerność PSL, to należy zadać tylko jedno pytanie. Kto jest w koalicji rządowej z PSL, kto umożliwia obsadzanie ludowcom dobrze płatnych posad. Pytanie retoryczne. Wystarczy jedna odważna decyzja o zerwaniu koalicji rządowej i działacze PSL polecą z posad, jak rok temu politycy Samoobrony. Jednak PO i Tuscu to tchórze i tego nie zrobią. W woj. lubelskim dzialacze PO pieklą się, że wszystko obsadza PSL. Mają po prostu pecha, że jest to teren typowo rolniczy i poza instytucjami związanymi z rolnictwem dla dzialaczy PO niewiele zostaje. Jednak w innych miejscach Polski dzięki koalicji z PSL plastusie napchali swoich półgłówków gdzie się dało. Więc nie narzekajcie. Trwaj koalicjo, trwać musisz. A złodzieje z PO i PSL bedą nas, Polaków łupić dalej...
Rozwiń
on
on (25 sierpnia 2008 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
drB napisał:
Wiekszość chłopów to złodzieje i pijacy.

A BABY TEZ NIE LEPSZE
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!