Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

10 stycznia 2009 r.
19:36
Edytuj ten wpis

CBA polowało na wiceministra z Lublina?

0 5 A A

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzili tajną operację przeciwko Marianowi Cichoszowi, wywodzącemu się z Lubelszczyzny, pierwszemu zastępcy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego - twierdzą dziennikarze TVN.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Szczegóły mają zostać ujawnione w poniedziałkowym Superwizjerze w TVN. Z zapowiedzi programu "Jak CBA polowało na wiceministra sprawiedliwości" wynika, że przed rokiem agenci CBA dostali sygnał, że na zastępcę Ćwiąkalskiego powołuje się mężczyzna, który oferuje skazanemu bandycie pomoc za odpowiednią kwotę. CBA rozpoczęło tajną operację.

— Jestem w szoku, nie wiem co powiedzieć. To jakieś totalne draństwo — powiedział dziennikarzom wiceminister Cichosz. Działania CBA nazwał stalinowskimi metodami.

Cichosz w latach 1994-1997 pełnił funkcję wojewody chełmskiego. W 1997 roku został senatorem z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego. W 2000 r. zrzekł się mandatu i objął stanowisko dyrektora lubelskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli. Jesienią 2007 roku został sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
(er)

Komentarze 5

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
lubelak / 11 stycznia 2009 o 14:29
Wojewódzki Fundusz Ochrony Swojaków...
Kontrola z podtekstem?
Przedłuża się obecność Najwyższej Izby Kontroli w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, sprowokowana doniesieniami o nieprawidłowościach stwierdzonych tam przez nowy zarząd.
Chodzi o wydatkowanie, z naruszeniem procedur, nawet 1,5 mln zł przez ekipę związaną z SLD i PSL. Podejrzenia budzą zwłaszcza projekty związane z rewitalizacją i zagospodarowaniem doliny rzeki Ciemięgi. Jednak, jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, zebrane przez kontrolerów informacje i opinie biegłych nie potwierdzają wersji o niedopełnieniu obowiązków przez poprzedni zarząd WFOŚ. Zdaniem obecnego kierownictwa funduszu taka postawa NIK wynika z przesłanek politycznych.
- Zarówno odwołany prezes Wojciech Piekarczyk, jego zastępca Jan Wiater, jak i dyrektorzy delegatury NIK w Lublinie Marian Cichosz i Stanisław Borowiec to ludzie PSL - mówi jeden z członków zarządu WFOŚ. Nie jest tajemnicą, że po lipcowej zmianie na stanowisku prezesa krajowego NIK polecą także głowy dotychczasowych szefów delegatur. Zdaniem polityków PiS, którzy już szykują się do przejęcia władzy w NIK-u, zagrożeni dyrektorzy robią wszystko, by wybielić swoich partyjnych kolegów, którzy w zamian zapewnią im miękkie lądowanie po utracie stanowisk. Znajdzie się ono zapewne w którymś z kontrolowanych przez PSL samorządów hojnie dotąd dotowanych przez WFOŚ.
Cichosz ma zresztą także bardziej prozaiczny powód by przymykać oczy na grzeszki Funduszu, pracuje w nim bowiem jego rodzony brat. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie jego przełożeni mają do niego poważne zastrzeżenia, związane z podejrzeniem o wyprowadzaniu informacji z funduszu do jego odwołanych wiceprezesów (co potwierdzają np. zabezpieczone bilingi telefoniczne).
Także przeciąganie się kontroli pomaga byłym prezesom w unikaniu odpowiedzialności. Prowadzące własne dochodzenie prokuratura czeka na ustalenia NIK z decyzją o ewentualnym postawieniu zarzutów. Na razie badane się różne wątki poboczne, zwłaszcza dotyczące wspólnych przedsięwzięć realizowanych przez WFOŚ i wydział rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. W dokumentach obu tych instytucji często przewija się nazwa firmy S., która z małej firmy rodzinnej wyrosła na potentata na rynku ochrony środowiska. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że współwłaścicielami spółki są syn i mąż wpływowej pracownicy UW. Czy fakt ten pomagał w im uzyskiwaniu państwowych i samorządowych zleceń? Jak dotąd nie udało się tego ustalić. Warto podnieść, że liczne nieprawidłowości wykazały także inne kontrole - zarówno poprzednie dwie kontrole NIK w WFOŚ z 2003 i 2004 r. jak i wewnętrzne i zewnętrze postępowania kontrolne w UW, m.in. z zakresu ochrony zlewni rzeki Bug za lata 2003-06. Charakterystyczna dla tego wątku sprawy jest pojawiające się w nim często nazwisko kierującego wydziałem środowiska i rolnictwa wojewody i jednocześnie będącego członkiem rady nadzorczej WFOŚ Zdzisława Strycharza.
Prokuratura bada także nierozliczony ostatecznie w sposób właściwy projekt realizowany wspólnie przez WFOŚ i Euroregion Bug. Uwagę sprawdzających wzbudził tam fakt, że przy realizacji projektu dorabiali sobie pracownicy funduszu biorący udział w przygotowywaniu listy wniosków do zatwierdzenia przez zarząd.
T.K.


Warto zauważyć, że już w marcu 2007 r. centrala NIK podała zbiorcze wyniki kontroli przeprowadzonej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i połowie z 16 Funduszy wojewódzkich. Oceniając cały system NIK stwierdził, iż generalnie WFOS-ie najczęściej nierzetelnie rozpatrują składane do nich wnioski, nie trzymają się ustawy o zamówieniach publicznych, nie stosują przewidzianych prawem procedur i w sposób niewłaściwy, a nawet szkodliwy zarządzają powierzonymi funduszami publicznymi. Trudno założyć, by tak czarny obraz sytuacji w całej Polsce odbiegał od praktyki lubelskiej, gdzie przez 8 lat WFOS-iem rządziła koalicja PSL-SLD. Tylko w ciągu ostatnim roku Fundusz dysponował m.in. 55 mln zł na pożyczki, 3,8 mln zł na dotacje i dopłaty oraz dokonał umorzeń zobowiązań na kwotę ponad 8 mln zł.
Na poniedziałkowej sesji sejmiku radni zapoznają się z rocznym sprawozdaniem z działalności Funduszu. Opozycja już zapowiada, że będzie interesować się przede wszystkim losem odwołanych członków zarządu. Trójka wiceprezesów - Jan Wiater, Tadeusz Olszewski i Witosław Szczasny przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim, podobnie jak i zatrudniony w Funduszu ex-radny sejmiku Stanisław Duszak. Jak potwierdza prezes WFOŚ Piotr Kowalczyk instytucja chce sprawdzić zasadność zwolnień wymienionych i występuje w tej sprawie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. - Podejmiemy działania kiedy tylko takie wnioski do nas wpłyną - zapewnia rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Jak przyznaje przed kilkoma tygodniami do Urzędu trafił już wniosek o sprawdzenie podstaw zwolnienia lekarskiego Duszaka. - Chodzi o zasadę, ale także o dbałość o publiczne pieniądze - tłumaczy swoje decyzje Kowalczyk, który zapowiada racjonalizację działań Funduszu. Nie wiadomo jednak, czy starczy mu czasu na wdrożenie programu naprawczego. Po raz kolejny rząd zastanawia się bowiem nad likwidacją Funduszy. Projekt ten lansuje wicepremier Zyta Gilowska, co jest o tyle zabawne, że przed kilku laty jeszcze jako członkini PO zabiegała ona intensywnie o fotel prezesa WFOS-iu dla swego syna, Pawła.
T.K.
Wojewódzki Fundusz Ochrony Swojaków...
Kontrola z podtekstem?
Przedłuża się obecność Najwyższej Izby Kontroli w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, sprowokowana doniesieniami o nieprawidłowościach stwierdzonych tam przez nowy zarząd.
Chodzi o wydatkowanie, z naruszeniem procedur, nawet 1,5 mln zł przez ekipę związaną z SLD i PSL. Podejrzenia budzą zwłaszcza projekty związane z rewitalizacją i zagospodarowaniem doliny rzeki Ciemięgi. Jednak, jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, zebrane przez kontrolerów informacje i o... rozwiń
Avatar
Sprawiedliwy / 11 stycznia 2009 o 12:58
"Stalinowskie metody" - dobre sobie. Jak Cichosz trąbił w telewizji, prasie i na konferencjach prasowych o "ogromnych nieprawidłowościch", o " niespotykanej skali aferze", " nieprawdopodobnym zagrożeniu życia i zdrowia tysięcy górników" bez żadnych dowodów, na podstawie wyobrażeń swoich inspektorzyn, którzy wykryli w Kopalni Bogdanka "aferę na niespotykaną skalę " to było OK. Jak teraz CBA bada sprawę na podstawie jakiegość donosu, to nie jest OK. Kiedy prokuratura umorzyła sprawę Kopalni Bogdanka, Cichosz nie zdobył się na slowo "przepraszam" i nie odszekał swoich oskarżeń. To jest taka bardzo polska moralność. Żenada, wstyd.
"Stalinowskie metody" - dobre sobie. Jak Cichosz trąbił w telewizji, prasie i na konferencjach prasowych o "ogromnych nieprawidłowościch", o " niespotykanej skali aferze", " nieprawdopodobnym zagrożeniu życia i zdrowia tysięcy górników" bez żadnych dowodów, na podstawie wyobrażeń swoich inspektorzyn, którzy wykryli w Kopalni Bogdanka "aferę na niespotykaną skalę " to było OK. Jak teraz CBA bada sprawę na podstawie jakiegość donosu, to nie jest OK. Kiedy prokuratura umorzyła sprawę Kopalni Bog... rozwiń
Avatar
puk / 11 stycznia 2009 o 11:32
Nie słyszałem aby jakakolwiek tajna służba na świecie prowadziła swoje działania w sposób jawny. Może to chodzi o burmistrza Kraśnika, w którego sprawie w latach 2000-2007 , jako dyrektor NIK w Lublinie obecny minister nic nie robił .
Avatar
borek / 11 stycznia 2009 o 10:39
I co z tego, że z Lublina?
Avatar
Prymityw / 11 stycznia 2009 o 06:43
A cóż w tym takiego dziwnego? Dostali informację i jak każda tego typu służba mają obowiązek ją sprawdzić. A może mieli wystąpić do pana wiceministra o zgodę? Bardziej dziwi histeryczna reakcja pana wiceministra, przecież jeżeli ma czyste sumienie, powinien to przyjąć ze spokojem i zrozumieniem ...
Avatar
lubelak / 11 stycznia 2009 o 14:29
Wojewódzki Fundusz Ochrony Swojaków...
Kontrola z podtekstem?
Przedłuża się obecność Najwyższej Izby Kontroli w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, sprowokowana doniesieniami o nieprawidłowościach stwierdzonych tam przez nowy zarząd.
Chodzi o wydatkowanie, z naruszeniem procedur, nawet 1,5 mln zł przez ekipę związaną z SLD i PSL. Podejrzenia budzą zwłaszcza projekty związane z rewitalizacją i zagospodarowaniem doliny rzeki Ciemięgi. Jednak, jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, zebrane przez kontrolerów informacje i opinie biegłych nie potwierdzają wersji o niedopełnieniu obowiązków przez poprzedni zarząd WFOŚ. Zdaniem obecnego kierownictwa funduszu taka postawa NIK wynika z przesłanek politycznych.
- Zarówno odwołany prezes Wojciech Piekarczyk, jego zastępca Jan Wiater, jak i dyrektorzy delegatury NIK w Lublinie Marian Cichosz i Stanisław Borowiec to ludzie PSL - mówi jeden z członków zarządu WFOŚ. Nie jest tajemnicą, że po lipcowej zmianie na stanowisku prezesa krajowego NIK polecą także głowy dotychczasowych szefów delegatur. Zdaniem polityków PiS, którzy już szykują się do przejęcia władzy w NIK-u, zagrożeni dyrektorzy robią wszystko, by wybielić swoich partyjnych kolegów, którzy w zamian zapewnią im miękkie lądowanie po utracie stanowisk. Znajdzie się ono zapewne w którymś z kontrolowanych przez PSL samorządów hojnie dotąd dotowanych przez WFOŚ.
Cichosz ma zresztą także bardziej prozaiczny powód by przymykać oczy na grzeszki Funduszu, pracuje w nim bowiem jego rodzony brat. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie jego przełożeni mają do niego poważne zastrzeżenia, związane z podejrzeniem o wyprowadzaniu informacji z funduszu do jego odwołanych wiceprezesów (co potwierdzają np. zabezpieczone bilingi telefoniczne).
Także przeciąganie się kontroli pomaga byłym prezesom w unikaniu odpowiedzialności. Prowadzące własne dochodzenie prokuratura czeka na ustalenia NIK z decyzją o ewentualnym postawieniu zarzutów. Na razie badane się różne wątki poboczne, zwłaszcza dotyczące wspólnych przedsięwzięć realizowanych przez WFOŚ i wydział rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. W dokumentach obu tych instytucji często przewija się nazwa firmy S., która z małej firmy rodzinnej wyrosła na potentata na rynku ochrony środowiska. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że współwłaścicielami spółki są syn i mąż wpływowej pracownicy UW. Czy fakt ten pomagał w im uzyskiwaniu państwowych i samorządowych zleceń? Jak dotąd nie udało się tego ustalić. Warto podnieść, że liczne nieprawidłowości wykazały także inne kontrole - zarówno poprzednie dwie kontrole NIK w WFOŚ z 2003 i 2004 r. jak i wewnętrzne i zewnętrze postępowania kontrolne w UW, m.in. z zakresu ochrony zlewni rzeki Bug za lata 2003-06. Charakterystyczna dla tego wątku sprawy jest pojawiające się w nim często nazwisko kierującego wydziałem środowiska i rolnictwa wojewody i jednocześnie będącego członkiem rady nadzorczej WFOŚ Zdzisława Strycharza.
Prokuratura bada także nierozliczony ostatecznie w sposób właściwy projekt realizowany wspólnie przez WFOŚ i Euroregion Bug. Uwagę sprawdzających wzbudził tam fakt, że przy realizacji projektu dorabiali sobie pracownicy funduszu biorący udział w przygotowywaniu listy wniosków do zatwierdzenia przez zarząd.
T.K.


Warto zauważyć, że już w marcu 2007 r. centrala NIK podała zbiorcze wyniki kontroli przeprowadzonej w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i połowie z 16 Funduszy wojewódzkich. Oceniając cały system NIK stwierdził, iż generalnie WFOS-ie najczęściej nierzetelnie rozpatrują składane do nich wnioski, nie trzymają się ustawy o zamówieniach publicznych, nie stosują przewidzianych prawem procedur i w sposób niewłaściwy, a nawet szkodliwy zarządzają powierzonymi funduszami publicznymi. Trudno założyć, by tak czarny obraz sytuacji w całej Polsce odbiegał od praktyki lubelskiej, gdzie przez 8 lat WFOS-iem rządziła koalicja PSL-SLD. Tylko w ciągu ostatnim roku Fundusz dysponował m.in. 55 mln zł na pożyczki, 3,8 mln zł na dotacje i dopłaty oraz dokonał umorzeń zobowiązań na kwotę ponad 8 mln zł.
Na poniedziałkowej sesji sejmiku radni zapoznają się z rocznym sprawozdaniem z działalności Funduszu. Opozycja już zapowiada, że będzie interesować się przede wszystkim losem odwołanych członków zarządu. Trójka wiceprezesów - Jan Wiater, Tadeusz Olszewski i Witosław Szczasny przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim, podobnie jak i zatrudniony w Funduszu ex-radny sejmiku Stanisław Duszak. Jak potwierdza prezes WFOŚ Piotr Kowalczyk instytucja chce sprawdzić zasadność zwolnień wymienionych i występuje w tej sprawie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. - Podejmiemy działania kiedy tylko takie wnioski do nas wpłyną - zapewnia rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Jak przyznaje przed kilkoma tygodniami do Urzędu trafił już wniosek o sprawdzenie podstaw zwolnienia lekarskiego Duszaka. - Chodzi o zasadę, ale także o dbałość o publiczne pieniądze - tłumaczy swoje decyzje Kowalczyk, który zapowiada racjonalizację działań Funduszu. Nie wiadomo jednak, czy starczy mu czasu na wdrożenie programu naprawczego. Po raz kolejny rząd zastanawia się bowiem nad likwidacją Funduszy. Projekt ten lansuje wicepremier Zyta Gilowska, co jest o tyle zabawne, że przed kilku laty jeszcze jako członkini PO zabiegała ona intensywnie o fotel prezesa WFOS-iu dla swego syna, Pawła.
T.K.
Wojewódzki Fundusz Ochrony Swojaków...
Kontrola z podtekstem?
Przedłuża się obecność Najwyższej Izby Kontroli w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, sprowokowana doniesieniami o nieprawidłowościach stwierdzonych tam przez nowy zarząd.
Chodzi o wydatkowanie, z naruszeniem procedur, nawet 1,5 mln zł przez ekipę związaną z SLD i PSL. Podejrzenia budzą zwłaszcza projekty związane z rewitalizacją i zagospodarowaniem doliny rzeki Ciemięgi. Jednak, jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, zebrane przez kontrolerów informacje i o... rozwiń
Avatar
Sprawiedliwy / 11 stycznia 2009 o 12:58
"Stalinowskie metody" - dobre sobie. Jak Cichosz trąbił w telewizji, prasie i na konferencjach prasowych o "ogromnych nieprawidłowościch", o " niespotykanej skali aferze", " nieprawdopodobnym zagrożeniu życia i zdrowia tysięcy górników" bez żadnych dowodów, na podstawie wyobrażeń swoich inspektorzyn, którzy wykryli w Kopalni Bogdanka "aferę na niespotykaną skalę " to było OK. Jak teraz CBA bada sprawę na podstawie jakiegość donosu, to nie jest OK. Kiedy prokuratura umorzyła sprawę Kopalni Bogdanka, Cichosz nie zdobył się na slowo "przepraszam" i nie odszekał swoich oskarżeń. To jest taka bardzo polska moralność. Żenada, wstyd.
"Stalinowskie metody" - dobre sobie. Jak Cichosz trąbił w telewizji, prasie i na konferencjach prasowych o "ogromnych nieprawidłowościch", o " niespotykanej skali aferze", " nieprawdopodobnym zagrożeniu życia i zdrowia tysięcy górników" bez żadnych dowodów, na podstawie wyobrażeń swoich inspektorzyn, którzy wykryli w Kopalni Bogdanka "aferę na niespotykaną skalę " to było OK. Jak teraz CBA bada sprawę na podstawie jakiegość donosu, to nie jest OK. Kiedy prokuratura umorzyła sprawę Kopalni Bog... rozwiń
Avatar
puk / 11 stycznia 2009 o 11:32
Nie słyszałem aby jakakolwiek tajna służba na świecie prowadziła swoje działania w sposób jawny. Może to chodzi o burmistrza Kraśnika, w którego sprawie w latach 2000-2007 , jako dyrektor NIK w Lublinie obecny minister nic nie robił .
Avatar
borek / 11 stycznia 2009 o 10:39
I co z tego, że z Lublina?
Avatar
Prymityw / 11 stycznia 2009 o 06:43
A cóż w tym takiego dziwnego? Dostali informację i jak każda tego typu służba mają obowiązek ją sprawdzić. A może mieli wystąpić do pana wiceministra o zgodę? Bardziej dziwi histeryczna reakcja pana wiceministra, przecież jeżeli ma czyste sumienie, powinien to przyjąć ze spokojem i zrozumieniem ...
Zobacz wszystkie komentarze 5

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

MUNDIAL 2018. Iran – Hiszpania 0:1. Na ratunek Costa

MUNDIAL 2018. Iran – Hiszpania 0:1. Na ratunek Costa 0 1

MUNDIAL 2018 Reprezentacja Hiszpanii po wielkich męczarniach wyszarpała zwycięstwo przeciwko Iranowi zwyciężając 1:0, a jedyną bramkę zdobył w drugiej połowie Diego Costa

Odpady z Danii przyjechały do naszego regionu. Rozładunek zablokował starosta
Alarm24

Odpady z Danii przyjechały do naszego regionu. Rozładunek zablokował starosta 48 17

Tir z plastikowymi odpadami przyjechał wczoraj do Zofiówki w gminie Łęczna. Plastik z Danii, którego rozładunek zablokował w minionym tygodniu włodawski starosta, został złożony w zamykanym magazynie. Tym razem legalnie

Grzegorz Bronowicki o meczu z Senegalem: Robert to wielki gracz, ale sam nic nie zrobi

Grzegorz Bronowicki o meczu z Senegalem: Robert to wielki gracz, ale sam nic nie zrobi 1 3

ROZMOWA Z Grzegorzem Bronowickim, byłym reprezentantem Polski

KS Drzewce - LKS Stróża 0:1. Stróża bliższa gry w okręgówce

KS Drzewce - LKS Stróża 0:1. Stróża bliższa gry w okręgówce 3 0

Lubelska klasa okręgowa Ponad 200 kibiców oglądało w Drzewcach pierwszy mecz barażowy. W starciu dwóch wicemistrzów klasy A lepszy okazał się LKS Stróża

Zmiany w parafiach archidiecezji lubelskiej

Zmiany w parafiach archidiecezji lubelskiej 3 7

Zmiany w lubelskich parafiach ogłosił w środę metropolita lubelski abp. Stanisław Budzik

Lublin: Przez miesiąc mieszkał ze zwłokami dziewczyny. "Był grzeczny, dbał o wszystko"
film

Lublin: Przez miesiąc mieszkał ze zwłokami dziewczyny. "Był grzeczny, dbał o wszystko" 7 1

– Artur powiedział mi, że się zakochał. Chciał ułożyć sobie z nią życie – opowiadał w środę przed sądem krewny Artura S. 47-latek odpowiada przed sądem za uduszenie swojej dziewczyny. Przez miesiąc mieszkał z jej zwłokami ukrytymi w wersalce

Psy w Ogrodzie Saskim w Lublinie? Jest ostateczny wyrok sądu!

Psy w Ogrodzie Saskim w Lublinie? Jest ostateczny wyrok sądu! 90 11

Unieważniony został zakaz wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego. Taki wyrok wydał w środę Naczelny Sąd Administracyjny. Uznał, że radni nie mieli prawa zabronić spacerów z psem po zabytkowym parku. To koniec czteroletniego sporu między władzami Lublina a dwoma mieszkańcami miasta

Lublin: Kręcą spot reklamowy, potrzebują statystów [zdjęcia]
galeria

Lublin: Kręcą spot reklamowy, potrzebują statystów [zdjęcia] 0 0

Na Wydziale Artystycznym UMCS rozpoczęły się prace przy nowym filmie promocyjnym uczelni. Do zdjęć potrzeba kilkudziesięciu statystów

MUNDIAL 2018. Urugwaj – Arabia Saudyjska 1:0. Ekonomiczne zwycięstwo

MUNDIAL 2018. Urugwaj – Arabia Saudyjska 1:0. Ekonomiczne zwycięstwo 1 0

MUNDIAL 2018 Urugwaj pokonał 1:0 Arabię Saudyjską i obok Rosji wywalczył awans do 1/8 finału. O tym która z drużyn zajmie pierwsze miejsce w grupie A zadecyduje bezpośredni mecz pomiędzy gospodarzami, a zespołem z Ameryki Południowej

MPK Lublin chce sprzedać autobus. Rozbity w wypadku w centrum Lublina
galeria

MPK Lublin chce sprzedać autobus. Rozbity w wypadku w centrum Lublina 15 8

Na sprzedaż trafił miejski autobus rozbity w kwietniu w głośnym wypadku na ul. Narutowicza. Jelcz nie nadaje się do jazdy, ma zatrzymany dowód rejestracyjny, ale spółka liczy na to, że znajdzie kupca. Pojazd ma 1,3 mln km przebiegu.

Policjant zatrzymał do kontroli policjanta. Zabrał mu prawo jazdy

Policjant zatrzymał do kontroli policjanta. Zabrał mu prawo jazdy 177 15

Do nietypowej interwencji policji doszło w powiecie łukowskim, gdzie policjant z nieoznakowanego radiowozu, zatrzymał inny nieoznakowany radiowóz

Kolejne ruchy kadrowe w Motorze, Dzięgielewski w Wigrach?

Kolejne ruchy kadrowe w Motorze, Dzięgielewski w Wigrach? 8 1

W środę umowy z lubelskim klubem podpisało dwóch kolejnych młodych zawodników. To Jakub Buczek i Rafał Dobrzyński, którzy w rundzie wiosennej debiutowali w III lidze. Wiadomo już także, że do ekipy żółto-biało-niebieskich po wypożyczeniu wraca Michał Paluch

Kanada zalegalizowała marihuanę

Kanada zalegalizowała marihuanę 0 2

Kanadyjski parlament zalegalizował rekreacyjne używanie marihuany. Obywatele Kanady będą mogli posadzić sobie w domu do czterech krzaczków

Kino plenerowe w Kazimierzu Dolnym
22 czerwca 2018, 21:15

Kino plenerowe w Kazimierzu Dolnym 0 0

Restauracja Stara Łaźnia w Kazimierzu Dolnym (ul. Senatorska 21) zaprasza na kolejną odsłonę kina plenerowego. W piątek, 22 czerwca ok. godz. 21.15 zobaczymy film Uwikłanie, z kolei dzień później o tej samej porze kultowe Kochaj albo rzuć.

Wakacje. Załatw formalności przez internet. Zaoszczędzisz sporo czasu

Wakacje. Załatw formalności przez internet. Zaoszczędzisz sporo czasu 0 0

Resort cyfryzacji zachęca do załatwiania spraw urzędowych online. To pomoże m.in. zaoszczędzić czas przed wyjazdem na urlop. 

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.