wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Cel: Dezerterzy

Dodano: 1 marca 2005, 06:46

Ponad 800 poborowych z Lublina ukrywa się przed Wojskową Komendą Uzupełnień. Od miesięcy nie odbierają wezwań, unikają listonoszy i policji. Ale armia nie składa broni - będzie ich ścigać aż do skutku.

- To już prawdziwa plaga - przyznaje major Marek Sobot, zastępca komendanta WKU Lublin-1. - Wysyłaliśmy listy, pisma polecone, informowaliśmy rodziców. Bez większego efektu. Dlatego nasz komendant podjął decyzję, że będziemy kierować wnioski do prokuratury.
- Tegoroczny pobór dopiero się rozpoczął, a już wysłaliśmy kilkanaście upomnień - mówi Cezary Bączkowski, sekretarz powiatowej komisji poborowej w Lublinie. - Rok temu, w samym tylko Lublinie, ponad stu poborowych zostało doprowadzonych na komisje przez policjantów.
WKU wzywa do siebie poborowych w dwóch celach: żeby wręczyć powołanie do wojska albo w celu uaktualnienia danych. - To ostatnie niczym poborowemu nie grozi - podkreśla Sobót.
A wręcz przeciwnie. Często okazuje się, że poborowy nie dostarczył np. zaświadczenia o kontynuowaniu nauki. Gdyby je dostarczył, nie byłoby problemu. Jednak większość pism i listów wraca do WKU. Poborowi z obawy przed wcieleniem do armii nie odbierają ich, dlatego nie wiedzą, czego wojsko od nich chce.
Za uchylanie się od obowiązku wojskowego grozi grzywna do 5 tys. zł i kara ograniczenia wolności. - Takie sprawy należały w poprzednich latach do rzadkości - przyznaje Andrzej Jeżyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Ale 800 osób to rzeczywiście plaga.
Sami wojskowi są zaskoczeni skalą zjawiska. Zwłaszcza że z roku na rok spada zainteresowanie służbą zastępczą i jest coraz mniej odwołań od kategorii "A” - zdolny do czynnej służby wojskowej. Dr Jacek Nowicki z powiatowej komisji lekarskiej w Lublinie nie pamięta już przypadków, by komuś zależało na tym, by okazać się niezdolnym.
To dlaczego lubelskie WKU musiało sięgnąć po pomoc prokuratorów i właśnie rozpoczyna polowanie? - Większość ludzi chce iść do wojska, ale wciąż jest grupa, która wojska unika. I chcemy wyłapać wszystkich - mówi mjr Sobot.

• Komunikat armii do poborowych - na stronie 14 Dziennika


Jeżeli nie chcesz do armii

Każdy poborowy może się starać o:
- odroczenie służby wojskowej, np. ze względu na kontynuowanie nauki
- służbę zastępczą (np. w szpitalu)
- odroczenie na czas zdobycia "wojskowych” kwalifikacji, np. prawa jazdy kategorii "C” lub uprawnień nurka. Taki poborowy trafi do jednostki na konkretne stanowisko
- maksymalnie roczne, odroczenie służby ze względu na kłopoty osobiste.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!