czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Chcą od prezydenta 18 mln zł odszkodowań

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 kwietnia 2008, 20:36
Autor: Dominik Smaga

Ludzie wywłaszczeni z gruntów, na których stoi Leclerc przy Zana i Wioska Dziecięca SOS przy Jutrzenki żądają wielkich odszkodowań.

Ratusz chce zawrzeć z nimi ugody, by zapłacić jak najpóźniej i jak najmniej.

Przed laty zabrano ludziom grunty tłumacząc, że staną na nich osiedla. Blokowiska jednak nie powstały, ziemia została zagospodarowana inaczej, a ludzie domagają się teraz odszkodowań.

Największa sprawa dotyczy terenów przy ul. Zana, na których stoi teraz hipermarket Leclerc. W 1968 r. grunty te sprzedała państwu rodzina Jabłońskich, a przy transakcji zastrzeżono, że powstanie tu druga część os. Słowackiego. Plany poszły w odstawkę. Przez wiele lat była tu wytwórnia betonowych prefabrykatów. W 1995 r. miasto dało ziemię w użytkowanie wieczyste warszawskiej spółce Pergranso, która postawiła hipermarket. Od tamtej pory Ratusz zarobił na ziemi prawie 15 mln zł: 5,5 mln zł za grunt, 1,8 mln zł kary za niewybudowanie kina, a reszta to opłaty za użytkowanie ziemi.

Spadkobierczyni właścicieli żąda od miasta odszkodowania. Bo ziemię wywłaszczano na inny cel, a stanęło tu co innego. Ratusz walczył do końca, ale nawet Sąd Najwyższy orzekł, że roszczenia kobiety są słuszne. W podobnej sytuacji są prawowici właściciele ziemi przy ul. Jutrzenki, którą 20 lat temu zabrano im tłumacząc, że będą tu bloki osiedla Ruta. W tym miejscu stoi teraz Wioska Dziecięca SOS. Pięć różnych rodzin wytoczyło miastu pięć procesów. Ratusz przegrał wszystkie.

- Teraz sądy mają tylko orzec o wysokości odszkodowań za odebraną ziemię - przyznaje Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.

Odszkodowania, których domagają się autorzy pozwów, sięgają łącznie 18 mln zł. Procesy odroczono do początku maja. Ratusz chce do tego czasu przygotować ugody z właścicielami i zmniejszyć odszkodowania tak, by nie przekroczyły one łącznie 11 mln zł. Stawkę za metr kwadratowy ziemi przy Jutrzenki miasto chce zbić z 250 do 195 zł, a przy Zana z 500 do 470 zł, gdy obecnie ceny ziemi przy tej handlowej ulicy wahają się od 800 do 1300 zł za mkw.

- Oczywiście, chcemy zapłacić jak najmniej i jak najpóźniej - mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta Lublina. Dla miejskiej kasy nawet 11 mln zł to duża kwota. - Rezerwa budżetowa na to nie wystarczy i gdybyśmy musieli płacić od razu, trzeba by rezygnować z innych wydatków - dodaje.

Zarówno Leclerc, jak i Wioska SOS zaczęły budować na tych działkach za prezydentury Pawła Bryłowskiego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Xellos
stefan
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 kwietnia 2008 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ss napisał:
Przecież wyraźnie jest napisane że byli właściciele "sprzedali" ziemię, czyli wzieli jakąś kasę ilu boś innego. Kiedyś to były nic nie warte pola rolne. A teraz ślinka im sieknie na łatwą kasę do wyrwania!!!. Tylko zapłacą za to wszyscy. Jakim prawem??!!! W 68 r ta ziemia rolnicza była warta np. 4 krowy a więc tyle należy zwrócić byłym właścicielom a nie 11 mln. Ale co tam , nikt sie nie przejmuje , kasa miejska = kasa niczyja.


Radzę ci żebyś dowiedział się jakie są różnicę między sprzedażą a wywłaszczeniem, a dopiero wtedy się wypowiadaj. Zresztą orzekł to Sąd Najwyższy, który na pewno wie lepiej od ciebie.
Rozwiń
Xellos
Xellos (26 kwietnia 2008 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hehe, a ja wlasnie zmieniam obywatelstwo. W Polsce jest coraz gorzej. Ceny rosna szybciej niz place. A nawet jesli pracy jest wiecej to i tak wystarczan a wegetacjie. Stare komuchy, czarna mafia chce sie dorobic za wszelka cene. Nikt nie dba o ludzi! Maja Was w zadzie i odchody ich obchodzicie.

Mam nadzieje, ze kiedys bedzie Wam lepiej...
Rozwiń
stefan
stefan (26 kwietnia 2008 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie sprzedali, tylko zostali wywłaszczeni - taka subtelna różnica. Tylko wtajemniczeni wiedzieli wtedy że na Zana powstanie centrum finansowo-zakupowe /ING-Media-Leclerc/ i pod przymusem pozbawili ludzi za psie pieniądze ziemi, której ceny w ciągu kilku lat poszybowały o kilka tysięcy procent. Takie złodziejstwo w białych rękawiczkach.
Rozwiń
ss
ss (26 kwietnia 2008 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież wyraźnie jest napisane że byli właściciele "sprzedali" ziemię, czyli wzieli jakąś kasę ilu boś innego. Kiedyś to były nic nie warte pola rolne. A teraz ślinka im sieknie na łatwą kasę do wyrwania!!!. Tylko zapłacą za to wszyscy. Jakim prawem??!!! W 68 r ta ziemia rolnicza była warta np. 4 krowy a więc tyle należy zwrócić byłym właścicielom a nie 11 mln. Ale co tam , nikt sie nie przejmuje , kasa miejska = kasa niczyja.
Rozwiń
Podatnik
Podatnik (26 kwietnia 2008 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz oczekujemy na obciążenie kosztami odszkodowań tych którzy tereny pod niezgodne z przeznaczenim wywłaszczeń przekazali pod inne cele.
Ciekawe czy ten przykład nauczy czegoś zwolenników wywłaszczania na podstawie "dekretów" i innych "specjalnych" regulacji?
To samo czeka "Port Lotniczy Lublin-w budowie" - ale co tam jakies kolejne kilkanascie czy kilkadziesiąt milioników jak w RP urzędnik nie ponosi finansowej odpowiedzialności za podejmowane decyzję, w zasadzie to żadnej odpowiedzialności.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!