środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Chcą urwać kawałek historii

  Edytuj ten wpis

Komplikują się plany upamiętnienia lubelskiego Umschlagplatzu. Teren zmienił właściciela. A ten postawił swoje warunki. Nie chce oddać części placu, z którego w czasie wojny wywieziono do komór gazowych tysiące osób.

Historyczny fragment terenu przy ul. Turystycznej miał zostać upamiętniony. Dyrektor Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN Tomasz Pietrasiewicz i lubelski architekt Bolesław Stelmach zaprojektowali instalację (betonowy prostopadłościan wielkości wagonu kolejowego), która miała tam stanąć. Plany mogą jednak ulec zmianie.
W maju teren będący do tej pory własnością Skarbu Państwa, ale oddany w wieczystą dzierżawę Zakładom Mięsnym Lubmeat, zmienił właściciela. Syndyk masy upadłościowej zakładów podpisał umowę o sprzedaży gruntu ze spółką Archiwum Depozytowe, która jest związana z Piotrem Baduchowskim, właścicielem Lubelskiej Odlewni Żeliwa.
- Nie mamy nic przeciwko upamiętnieniu tego miejsca - deklaruje Baduchowski. - Ale wytyczona pod instalację działka musi zostać przesunięta, bo musimy zbudować drogę dojazdową do centrum logistycznego, które zamierzamy stworzyć na terenie upadłych zakładów. Innej możliwości nie ma.
- Wtedy rampa kolejowa znalazłaby się poza planowaną instalacją. A to przecież najważniejsza część placu śmierci - odpowiada Marcin Fedorowicz z Teatru NN.
Sprawą zajęli się miejscy urzędnicy i konserwatorzy zabytków. - Rozwiązaniem byłoby zburzenie budynków, które zostały dobudowane do najstarszej części zakładów mięsnych. One nie mają zabytkowej wartości - tłumaczy Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - W ich miejscu można by zbudować drogę.
Propozycja miała zostać przedstawiona nowym właścicielom w poniedziałek, na spotkaniu zorganizowanym przez wiceprezydenta Grzegorza Jawora. - Ale nikt z właścicieli nie przyszedł - relacjonuje Jawor.
- W poniedziałek byłem na Ukrainie. A o spotkaniu dowiedziałem się w piątek - odpowiada Baduchowski. - Możemy się spotkać, jeśli zostaniemy odpowiednio wcześnie powiadomieni. Tyle że ja swoją propozycję już złożyłem. I raczej nie da się jej zmienić.
Nieoficjalnie wiadomo, że kolejne rozmowy zaplanowano na przyszły tydzień.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!