niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Chciał zabić konkubinę, zamordował jej 11-letnią córkę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 lutego 2011, 11:16

Tadeuszowi L. grozi dożywocie (Fot. Maciej Kaczanowski)
Tadeuszowi L. grozi dożywocie (Fot. Maciej Kaczanowski)

Odzyskałem pamięć. Nie przyznaję się – stwierdził oskarżony o zabójstwo Malwinki mężczyzna. Dodał, że 11-latka na nóż nadziała się sama. Jej matkę też zranił przez przypadek.

– On był wcześniej dobrym człowiekiem, opiekował się dziećmi, dbał o Malwinę – opowiadała Ełła J. matka dziewczynki, Białorusina, która od kilkunastu lat mieszka w Polsce. – Myślę, że wstąpił w niego szatan.

61-letni Tadeusz L., niski i krępy rencista spod Białej Podlaskiej, stanął przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Zarzuty: zabójstwo Malwiny i usiłowanie zabójstwa jej matki.

– Nie przyznaję się – stwierdził. Opowiadając o Malwinie, wycierał łzy.

Z Ełłą J. związał się przed kilkoma laty. Malwina była dzieckiem kobiety z poprzedniego związku. Tadeuszowi L. Białorusinka urodziła trójkę dzieci.

Mężczyzna na stałe mieszkał pod Białą Podlaską. W mieszkaniu Ełły gościł bardzo często. Przyjechał 29 października ub. roku, dzień po swoich imieninach. Przywiózł wino i słodycze dla dzieci. Alkohol wypił sam.

Doszło do kłótni. Tadeusz L. złapał nóż. Na przesłuchaniach w prokuraturze twierdził, że niewiele pamięta z szarpaniny z kobietą. Co innego mówił w sądzie.

– Wcześniej byłem pod działaniem psychotropów – tłumaczył powrót pamięci. – Potem z bożą pomocą wszystko sobie przypomniałem.

Pamiętał, że z Ełłą wyrywali sobie nóż. Tak przenieśli się do pokoju i upadli na wersalkę. – Myślę, że wtedy ugodziłem ją nożem, to był przypadek – twierdził mężczyzna. Malwinę zaś zranił, gdy szarpiąc się z kobietą zamykał drzwi.

– Jak mogło do tego dojść? – dopytywała sędzia Magdalena Kurczewska.

– Widocznie dziewczynka chciała wejść i widocznie się nadziała – utrzymywał Tadeusz L.
Rana Ełły J. okazała się niegroźna. Natomiast trafiona w serce Malwina zdołała wyjść na klatkę schodową. Tam upadła. Zmarła po dwóch tygodniach w szpitalu.

– Bardzo za nią tęsknię, co tydzień jeżdżę na cmentarz – opowiadała w sądzie Ełła J., główny świadek oskarżenia.

Kobieta pamiętała, że Malwina złapała za rękę Tadeusza L., gdy zaczął awanturować się z nożem. Potem Ełłie udało się wyrwać mężczyźnie niebezpieczny przedmiot. Ale Tadeusz L. znowu go chwycił.

– Odwrócił się do Malwiny i wyprowadził cios – opowiadała kobieta naśladując ruchy nożownika. – Potem zadał cios mnie.

Następna rozprawa w kwietniu.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
diavel
anty gad
Bogdan
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

diavel
diavel (24 lutego 2011 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejna bezsensowna śmierć i zmarnowane życie z powodu alkoholu. Marihuana zmiast alkoholu, a na Świecie będzie trochę lepiej.
Rozwiń
anty gad
anty gad (23 lutego 2011 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1298459810' post='441462']
Kulka w łeb takiemu śmieciowi-nie mam zamiaru łożyć z moich pieniędzy na jego dostatnie życie w ciepełku przed telewizorem lub stołem bilardowym w puszce.
[/quote]


Weź zamknij mordę jeb..y przychlaście, nawet pewnie nie pracujesz pało !, w pierdlu nie siedziałeś to zamknij jadaczkę i nie pisz o wygodach jakie oferują polskie Zakłady Karne, bo się gnoju naoglądałeś filmów chyba za dużo. !!!

On by pewnie wolał kulkę w głowę, zdajcie sobie sprawę pojeby, że to tragedia całej rodziny, jego również i albo się powiesi w celi albo resztę życia spędzi w więzieniu.

Do pana "gada" - to było sobie palancie lepszy zawód wybrać, do Policji i do Wojska nie wzięli to poszedłeś na klawisza albo dociąga, gardzę takim palantami jak TY je***y "gadzie", macie zje***e życie i wyżywacie się w tzw. pracy na osadzonych. Na mieście boisz się pewnie przyznać gdzie pracujesz i chodzisz jak myszka, każdy by Ci z miejsca ryja obił.
Rozwiń
Bogdan
Bogdan (23 lutego 2011 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracuje w ZK bede musial mowic temu Panu per Pan na kazdym kroku bo tego wymaga ode mnie ustawa... wracam do omu ipije piwo.Zona sie zlosci bo nic nierozumie,a ja po prostu pracuje.zeby utrzymac rodzine,ktora trace.
Rozwiń
Saladyn
Saladyn (23 lutego 2011 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokladnie - kulka w pusty leb. Spoleczenstwo powinno eliminowac takich degeneratow albo zsylac ich do jakiegiegos odizolowanego wiezienia na wyspie.
Rozwiń
as
as (23 lutego 2011 o 13:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1298460697' post='441469']
w celi zrobią mu Sajgon z tyłka
[/quote]
I tak to bedzie za mała kara
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!