czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Chirurg z Jaczewskiego skazany za łapówki

Dodano: 16 kwietnia 2013, 17:29

Obecny we wtorek w sądzie chirurg nie chciał komentować wyroku (Jacek Świerczyński)
Obecny we wtorek w sądzie chirurg nie chciał komentować wyroku (Jacek Świerczyński)

Seweryn S. w zamian za łapówki zapewniał opiekę lekarską i wykonanie zabiegów. We wtorek sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Mężczyzna pracował na oddziale chirurgii i nefrologii SPSK 4 w Lublinie. Przez wiele lat był jednym z nielicznych lubelskich lekarzy, którzy wykonywali niezbędne do dializowania zabiegi założenia przetoki. To niezwykle istotne dla osób cierpiących na przewlekłą niewydolność nerek. To głównie oni byli jego pacjentami.

Chirurg został zatrzymany w połowie 2006 r. Śledczy postawili mu 44 zarzuty, w tym 43 korupcyjne. Został oskarżony o żądanie i przyjmowanie korzyści w zamian za opiekę lekarską i wykonanie zabiegów. Brał od 50 do 1000 zł, najczęściej między 200 a 500 zł. Nie gardził też alkoholem, a nawet kompletem szklanek czy albumem o Lublinie. Między 1996 a 2006 r. od 40 pacjentów miał zainkasować 12 tys. zł.

Proces przed lubelskim Sądem Rejonowym trwał ponad 5 lat. Seweryn S. się nie przyznał. Kwestionował wiarygodność świadków, bo „uprzedzili się do niego jako lekarza”, „przyjmowali leki ograniczające ich zdolność do racjonalnego zeznawania”, a policjanci „wpływali na ich zeznania”.

– Sąd nie znalazł żadnego motywu, dla którego świadkowie mieliby oczerniać oskarżonego. Do przekonania sądu absolutnie nie trafił argument, że świadkowie uprzedzili się do oskarżonego – podkreślała sędzia Aleksandra Machel-Dzik, ogłaszając wyrok. – Wręcz przeciwnie. Byli do niego pozytywnie nastawieni. Na tej sali usłyszeliśmy wiele pozytywnych opinii na temat niego, jako fachowca.

Chirurg został uniewinniony jedynie z 5 spośród 44 zarzutów. W pozostałych przypadkach sąd nie miał wątpliwości.

– Być może kwoty nie były bardzo duże. Ale z punktu widzenia osób, które je wręczały, stanowiły znaczną dolegliwość – podkreśliła sędzia. – Część chorych utrzymywała się tylko z rent. Część z powodu choroby nie miała możliwości zarobkowych. Mówimy o osobach przewlekle chorych, pokrzywdzonych przez los.

Sąd skazał we wtorek Seweryna S. na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć. Ma też zapłacić 7200 zł grzywny, 1820 zł opłat i 145 zł innych wydatków. Wyrok jest nieprawomocny.

SPSK 4, w którym kwitł łapówkarski proceder, podlega lubelskiemu Uniwersytetowi Medycznemu.

– Seweryn S. nie jest już pracownikiem uczelni – informuje Włodzimierz Matysiak, rzecznik uniwersytetu.
Czytaj więcej o:
Edr33
Beata
mysio pysio
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Edr33
Edr33 (17 kwietnia 2013 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze tak kmiotowi, tylko kara za mała! Bezczelne spekulanci.
Rozwiń
Beata
Beata (17 kwietnia 2013 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniały lekarz i człowiek. Pomocny w każdej sytuacji. Miałam z nim do czynienia przez bardzo długi czas, dzięki niemu mój mąż żyje "prawie" normalnie ponad 20 lat, nigdy nie odmówił pomocy.
Znając go jako lekarza i korzystając przez ten okres kilkakrotnie z jego fachowości i pomocy jako lekarza nie miałam sytuacji w której proponowałby lub sugerowałby mi, że oczekuje z mojej strony na jakiekolwiek profity. Robił to bezinteresownie. Uważam, że jeśli ktoś mu dawał to nie powinien teraz oskarżać, bo głównie chodziło o konkurencję na oddziale, chodziło o wykluczenie doktora jako silnej konkurencji w oddziale.
Rozwiń
mysio pysio
mysio pysio (16 kwietnia 2013 o 21:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
......może i nie pracuje .....ale synio dzielnie go reprezentuje bo Tatuśko zdążył "załatwić" mu etacik w Klinice.
Rozwiń
a
a (16 kwietnia 2013 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze! Hieny nie mają zasad moralnych, żądają pieniędzy od ludzi, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Do tego jeszcze mają łapówy, wycieczki, szkolenia i kursy od firm farmaceutycznych. Co innego jest brać bo ktoś daje z wdzięczności a co innego jest uzależniać leczenie od tego czy pacjent wyjmie kopertę z kieszeni czy nie. Najwięksi łapówkarze są na położnictwie. Spróbuj rodzić i nic nie dać!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!