poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Chodzi o duże pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 marca 2004, 19:57
Autor: Tomasz Kolasa

Decyzja zapadła. Lubelscy radni, mimo protestów gminy Niemce, oficjalnie chcą przyłączenia giełdy w Elizówce do Lublina. Włodarze gminy liczą, że Rada Ministrów nie zgodzi się na to.

– Giełda służy głównie zaopatrzeniu mieszkańców Lublina – argumentował na ostatniej sesji Rady Miasta Lublin Janusz Mazurek, zastępca prezydenta Lublina. – Elizówka była umieszczona w planie zagospodarowania przestrzennego miasta z 1986 roku. Poza tym miasto prowadzi inwestycje w obszarach graniczących z giełdą.
Lublin zainwestował już w tereny przyległe do giełdy 13,5 mln zł. Podpisano już umowy na dalsze 33 mln zł, a planowane jest dołożenie jeszcze 23 mln zł. Chodzi m.in. o modernizację al. Spółdzielczości Pracy i kolektora sanitarnego w dolinie, w której leży giełda. Dobry interes w rozszerzeniu granic miasta widzą także władze giełdy.
– Chodzi nam o pieniądze – nie ukrywa Wojciech Włodarczyk, prezes Lubelskiego Rynku Hurtowego w Elizówce. – Mimo naszych próśb do władz gminy, nie udało się stworzyć dogodnych warunków do funkcjonowania giełdy. W zeszłym roku zapłaciliśmy 1,6 mln zł podatku. Tymczasem z władzami Lublina podpisaliśmy list intencyjny z którego wynika, że podatki będą niższe o połowę. Zależy nam na tym, bo w tym roku zaczynamy spłacać kredyt w Banku Światowym.
Te argumenty przekonały większość radnych miejskich. Tylko trzech było przeciw i trzech niezdecydowanych.
– Proponujecie, by ukraść gminie 1,6 mln zł rocznych zysków – grzmiał radny Sławomir Janicki. – Gdzie były władze Lublina, kiedy giełda się tworzyła? Wtedy Lublin nie potrafił stworzyć dla niej dobrych warunków, więc powstała na terenie innej gminy. Dopiero teraz, gdy ma wartość, chce się ją zabrać.
Część radnych i wójt gminy Niemce obawia się, że takie załatwienie sprawy popsuje sąsiedzkie stosunki. – To decyzja, która może zaważyć na opinii mieszkańców gminy o władzach Lublina – twierdzi Henryk Smolarz, wójt Niemiec. – W sytuacji, w której Europa się jednoczy, takie zachowania nie są racjonalne. Jesteśmy na siebie skazani. Nie twórzmy sztucznych podziałów, i to po sąsiedzku.
– Mnie tam wszystko jedno, czy giełda będzie lubelska czy niemiecka – twierdzi pan Józef, sprzedający w Elizówce warzywa. – Ale jeśli opłaty mają być niższe, to obiema rękami poprę przejęcie giełdy przez miasto.
– Nie wierzę w obniżki – wtrąca pani Krystyna z sąsiedniego stoiska. – Na mniejszych podatkach skorzystają tylko władze giełdy. My nadal będziemy płacić tyle samo.
Finał „wojny z Niemcami” rozegra się w Warszawie. Salomonowy wyrok w sprawie giełdy wyda Rada Ministrów. Rozstrzygnięcia należy się spodziewać najwcześniej w połowie roku.

Co na to mieszkańcy?

Pod koniec ubiegłego roku na temat przyłączenia giełdy
do Lublinia wypowiedzieli się mieszkańcy obu gmin. W konsultacjach w gminie Niemce wzięło udział ponad 6 tys. osób (ponad 50 proc. uprawnionych). Wszyscy z wyjątkiem jednej byli przeciw. W Lublinie na temat Elizówki wypowiedziało się
300 osób. Z wyjątkiem dwóch osób wszyscy byli za przejęciem giełdy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!