piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Chory na sąd

Dodano: 20 marca 2006, 20:40

Proces w sprawie fałszowania recept przez Stanisława Misztala miał się rozpocząć w grudniu. Od tamtej pory znany zamojski okulista i radny sejmiku w jednym zignorował już trzy kolejne wezwania na rozprawy. Jeżeli nie pojawi się w sądzie jutro, może mieć kolejne kłopoty.

Sąd traci cierpliwość i już teraz zapowiada, że w takim przypadku skieruje okulistę na komisję lekarską. - Jeżeli po badaniu okaże się, że stan zdrowia oskarżonego pozwala na uczestnictwo w procesie, a mimo to dalej nie będzie się stawiał, możemy zastosować doprowadzenie przez policję albo w ostateczności tymczasowy areszt - ostrzega Mirosław Kędrak, przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Zamościu.
Dlaczego sąd się irytuje? W dniach wyznaczanych rozpraw, czyli 13 grudnia ubiegłego roku, 18 stycznia i 22 lutego 2006 Misztal leżał w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie. Choroba jednak nie przeszkodziła mu brać udziału w sesjach sejmiku wojewódzkiego, które odbyły się 16 stycznia i 21 lutego. - Oskarżony przebywał w szpitalu po dwa - góra - trzy dni, a zwolnienia otrzymywaliśmy na dzień przed albo w dniu planowanej rozprawy - dodaje Kędrak.
Wiele wskazuje na to, że historia może się powtórzyć. - Nie czuję się w tej chwili za dobrze. Zobaczymy, co będzie - mówi Stanisław Misztal, który wczoraj pojawił się w sejmiku.

Misztal zapewnia jednocześnie, że nie unika celowo zamojskiego sądu. - Ja nigdy nie planowałem nie zgłaszać się do sądu. Jego zdaniem, za procesem stoją naciski polityczne. - To może być dzika zemsta za to, że głosowałem za odwołaniem starego Zarządu Województwa. Kontrola i śledztwo zaczęły się w tym samym czasie - opowiada okulista.
Radni odwołali zarząd pod koniec maja ubiegłego roku. Miesiąc wcześniej Narodowy Fundusz Zdrowia przeprowadził kontrolę w gabinecie Misztala. Okazało się, że w latach 2002-2004 wypisał 96 recept na Omendaren 250 (używają go kulturyści) częściowo dla osób, które się u niego nie leczyły. W ten sposób naraził fundusz zdrowia na 2,1 tys. zł straty. W czerwcu ub. roku Misztal oddał pieniądze wraz z odsetkami.
Za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji medycznej okuliście z Zamościa grozi teraz nawet do ośmiu lat więzienia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!