czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Chorzy bez pomocy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 stycznia 2005, 12:34

Osobom z poważnymi chorobami krwi zamknięto poradnię hematologiczną w szpitalu przy al. Kraśnickich w Lublinie. Leczyło się w niej kilkaset osób.

– Dwie lekarki, pracujące w poradni, zwolniły się – wyjaśnia Teresa Pięcińska, kierownik tej przychodni. – Całe województwo obdzwoniłam w poszukiwaniu hematologów. Nie ma. To bardzo ciężka specjalizacja, na którą nie ma chętnych.
Do poradni codziennie przychodziło ponad 50 pacjentów. Teraz są odsyłani do poradni hematologicznej przy ul. Staszica, jedynej w Lublinie, i jednej z nielicznych w województwie. – Mamy wielu swoich pacjentów, dlatego tych z Kraśnickiej zapisujemy w kolejki – mówi dr Małgorzata Wach, zastępca kierownika Kliniki Hematoonkologii przy ul. Staszica. – Niektórzy nie chcą czekać 6–10 tygodni na wizytę i rezygnują. Wiem, że to długo,
i że tak nie powinno być, bo schorzenia hematologiczne
to poważna sprawa. Ale nie mamy wyjścia.
Przychodnia z Kraśnickiej próbowała namówić lekarzy ze Staszica do pracy chociaż na jakąś część etatu. – Mam etat i trzy czwarte do zaproponowania – mówi dr Pięcińska.
– Kto pójdzie do pracy za 1000 zł na rękę za cały etat? – pyta
dr Wach ze Staszica.
W przyszłym tygodniu z urlopu wraca prof. Anna Dmoszyńska, wojewódzki konsultant
ds. hematologii, która być może rozwiąże problem.
(step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!