niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Cięcia u marszałka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 sierpnia 2005, 21:08

Mniej departamentów, mniej dyrektorów, mniej wydatków. Wczoraj Zarząd Województwa uchwalił zapowiadane od dawna zmiany w Urzędzie Marszałkowskim. A to oznacza oszczędności.

– To niedopuszczalne, żeby zatrudnienie w administracji było tak ogromne. Zlikwidujemy niepotrzebne stanowiska w urzędzie – zapowiadał w maju Edward Wojtas, po tym jak sejmik obwołał go marszałkiem. Ale dopiero wczoraj zarząd zaczął swoje obietnice realizować. To był ostatni dzwonek. Już od poniedziałku wchodzi w życie ustawa, która zobowiązuje do jawnego obsadzania kierowniczych stanowisk w samorządach. A to oznacza konkursy. O wiele bardziej skomplikowane stanie się przyjmowanie ludzi popieranych przez własne kręgi czy wywodzących się z partii członków zarządu.
Wczoraj na pierwszy ogień poszła reorganizacja departamentów. – Teraz jest ich 14 – mówi Artur Walasek, dyrektor Departamentu Organizacyjno-Prawnego i Kontroli Urzędu Marszałkowskiego. – To o trzy mniej niż za kadencji poprzedniego zarządu.
Pracownicy, których stanowiska zostaną zlikwidowane, będą przesuwani do innych działów bądź zwalniani z pracy. Część z nich przejdzie na emerytury. – Będzie mniej dyrektorów – dodaje Walasek. – Z 21 zastępców dyrektorów zostanie tylko 16.
Każdy dyrektor w urzędzie zarabia około 4–6 tys. zł. Tylko na ich pensjach urząd zaoszczędzi około 30 tys. zł miesięcznie. A jeśli spełnią się zapowiedzi marszałka Wojtasa, zredukowanych zostanie jeszcze wiele etatów. Członkowie zarządu są zdania, że niektórzy pracownicy urzędu
po prostu nie mają co robić. Zatrudnieni zostali przez poprzednie władze tylko
po znajomości.
Dyrektorski fotel niemal na pewno straci Józef Poterucha (Samoobrona), dotychczasowy dyrektor Departamentu Kultury i Sztuki. Jego kompetencje przejmie dyrektor zajmujący się edukacją. Nieoficjalnie mówi się, że podpadł zarządowi uprawianiem prywatnej polityki w kulturze i niereagowaniem na polecenia członków zarządu. Szans na pozostanie w urzędzie nie ma także Piotr Sawicki (Lubelszczyzna), dyrektor Departamentu Współpracy Zagranicznej i Przedsiębiorczości, prawa ręka byłego marszałka Henryka Makarewicza. Sawicki w dniu obalenia poprzedniej koalicji poszedł na dług urlop, z którego wraca pod koniec sierpnia.
W tym roku na wynagrodzenia dla pracowników urzędu radni przeznaczyli ponad
15 mln zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!