wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ciężko chora, samotna matka dostanie odnowione mieszkanie

Dodano: 23 czerwca 2011, 18:33

Ludzie z Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo pracowali przy remoncie po kilkanaście godzin dziennie. Dzi
Ludzie z Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo pracowali przy remoncie po kilkanaście godzin dziennie. Dzi

Do niedawna mieszkali w ponurej norze. Teraz wprowadzą się do gruntownie odnowionego mieszkania, z dostępem do wszystkich mediów. Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo pomogła samotnej matce z trójką dzieci.

– Wcześniej to mieszkanie było w strasznym stanie, nie dało się w nim normalnie żyć – mówi Marek Brodacki z Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo.

Organizacja kończy właśnie pierwszy etap akcji "Młodzież pomaga rodzinom”. W supermarketach licealiści zbierali pieniądze na remont konkretnego mieszkania.

– Pani Ewa, której pomagamy, a która teraz przebywa w szpitalu, korzysta z naszej placówki opieki przy ulicy Czwartek, stąd znaliśmy jej trudną sytuację. Kobieta jest ciężko chora i mieszka z trójką dzieci, jest bezrobotna – wyjaśnia Brodacki. Podczas akcji zebrano dla tej rodziny kilka tysięcy złotych na remont. Firmy z branży budowlanej podarowały materiały, m.in. farby, glazurę, terakotę. – Dostaliśmy także zlewy, kabinę prysznicową, nową toaletę – dodaje Brodacki.

Największym problemem małego mieszkania na poddaszu kamienicy na Czwartku był brak łazienki.

– Usunęliśmy kuchnię węglową i tam zbudowaliśmy małą toaletę. Teraz jest miejsce na ubikację, zlew i kabinę prysznicową – opowiada Zbigniew Waręcki z fundacji. – Pracy było mnóstwo, bo lokal był w bardzo złym stanie. Pracowaliśmy nawet po 16 godzin dziennie – dodaje.

W mieszkaniu nie było też ciepłej wody. Ludziom z fundacji udało się zdobyć bojler. Przy remoncie pracowały na stałe trzy osoby. Dzięki temu wszystko zajęło dwa tygodnie.

– Wśród osób związanych z naszą fundacją było takie pospolite ruszenie, pomagałem w wolnym czasie – mówi Andrzej Piędzia.

W mieszkaniu wymieniono także drzwi; teraz są antywłamaniowe. – Musimy dokończyć jeszcze jakieś drobiazgi, wstawić meble, bo je także dostaliśmy od sponsorów. Pani Ewa będzie mogła tu zamieszkać może jeszcze w tym tygodniu – zapewnia Marek Brodacki.

We wrześniu fundacja chce wyremontować kolejne mieszkanie, tym razem dla rodziny z ulicy Lubartowskiej. – Młoda matka mieszka tam z trójką dzieci i niepełnosprawną siostrą. Kobieta musi się nimi opiekować i nie ma możliwości, by podjąć pracę zarobkową – dodaje Brodacki.
Czytaj więcej o:
Monika
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Monika
Monika (14 sierpnia 2011 o 20:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='monk' timestamp='1308926007' post='493487']
Szlachetne jest pomaganie potrzebującym, ale wkurza mnie określenie "samotna matka". Przecież sama się nie rozmnożyła! Dlaczego w Polsce nie ma skutecznego egzekwowania alimentów od "dawców nasienia"?
[/quote]
W moim przypadku ten dawca nasienia zmarł nagle i zostawił mnie samą z 3 dzieci - najmłodsze 1 rok i 10 mies i mimo tego, że ten termin Ci się nie podoba - jestem samotną matką i to bez prawa do renty i jakichkolwiek zasiłków. Jest mi bardzo ciężko. Na pomoc rodziny też nie mogę liczyć, bo mam tylko ciężko chorą na SM młodszą siostrę, która jest przykuta do łóżka i chorego na Parkinsona ojca. Na dodatek sama muszę poddać się operacji obu rąk i wykryto u mnie cukrzycę. Czasem życie nie jest zbyt łaskawe a samotność i bezradność jest okropna, więc ciesz się, że Ciebie to nie dotyczy.
Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2011 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Ewa' timestamp='1308921643' post='493446']
Jak to dobrze,że są jeszcze tak wspaniali ludzie!To wspaniała,optymistyczna wiadomość!
...W mojej miejscowości zwolnili z pracy samotną matkę...,bo nie miała znajomości.../nie mogła później znaleźć pracy conajmniej kila lat,była po 40 -stce...,mieszkała w małej miejscowości.../a na jej miejsce przyjęto młodą bezdzietną panienkę...bo tamta miała szerokie plecy...
[/quote]
jeżeli została samotną matką, bo mąż jej zmarł, to zgoda, ale jeżeli robiła dzieci z byle kim, no to niestety ale ta twoja samotna matka miała szerokie nie plecy ale co innego i to jej teraz problem za co dzieci utrzyma.
Rozwiń
Gość
Gość (25 czerwca 2011 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Ewa' timestamp='1308921643' post='493446']
Jak to dobrze,że są jeszcze tak wspaniali ludzie!To wspaniała,optymistyczna wiadomość!
...W mojej miejscowości zwolnili z pracy samotną matkę...,bo nie miała znajomości.../nie mogła później znaleźć pracy conajmniej kila lat,była po 40 -stce...,mieszkała w małej miejscowości.../a na jej miejsce przyjęto młodą bezdzietną panienkę...bo tamta miała szerokie plecy...
[/quote]
co za głupie podejście do życia, a czy młoda panienka nie ma prawa zyć, tak samo należy się praca dla młodej panienki jak i dla samotnej matki, a samotnej matce jak ciężko żyć to po cholerę robi dzieci z nieodpowiedzialnym facetem. Ja np. jestem bez dziecka/ci tylko dlatego, że nie chciałam mieć dziecka z byle pijakiem i co, nie mam prawa mieć pracy, nie mam prawa żyć normalnie dlatego, że myślę całe życie logicznie i nie decyduje sie na dzieci z byle kim.Praca i pomoc dla wszystkich, a samotne niech myślą z kim sie decydują na dzieci.
Rozwiń
monk
monk (24 czerwca 2011 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szlachetne jest pomaganie potrzebującym, ale wkurza mnie określenie "samotna matka". Przecież sama się nie rozmnożyła! Dlaczego w Polsce nie ma skutecznego egzekwowania alimentów od "dawców nasienia"?
Rozwiń
-ja-
-ja- (24 czerwca 2011 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
popieram. Dobrze wiedzieć ze są jeszcze ludzie, którzy BEZINTERESOWNIE potrafią pomoc innym
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!