sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Co urzędniczka porabiała w godzinach pracy? Będzie kontrola

Dodano: 28 czerwca 2013, 17:03
Autor: rp

Będzie kontrola zachowania Katarzyny Ćwirty, pracownicy Urzędu Marszałkowskiego, do niedawna zastępcy szefa wojewódzkiej promocji. – Poprosiłem ją o wyjaśnienia, zwróciłem się również do kadr o ocenę sytuacji – mówi Piotr Franaszek dyrektor departamentu promocji UM.

O doświadczonej urzędniczce i kandydatce PSL na posła z 2011 roku napisaliśmy w piątek.

Departament promocji odwiedziliśmy przed godz. 15. Nie zastaliśmy jej, okazało się też, że nie ma własnego stanowiska pracy i podpisała awansem listę obecności na piątek. Nie odbierała od nas telefonu i nie odpisała na SMS-a z prośbą o kontakt.

Piotr Franaszek zapewnił nas, że z podpisem musiało dojść do pomyłki, a on sam codziennie na koniec dnia pracy sprawdza listę obecności. Podpis został anulowany. Krzysztof Grabczuk, wicemarszałek województwa odpowiadający za departament promocji zażądał wyjaśnień. – Musimy to sprawdzić, bo takie sytuacje źle wpływają na motywację innych pracowników – mówi Grabczuk.

Już wkrótce będzie łatwiej dowiedzieć się, co robią marszałkowscy urzędnicy. Pracownicy UM przeprowadzą się w 2015 roku do nowego budynku przy ul. Grottgera w Lublinie. Tam nie będzie już list obecności. Każdy urzędnik otrzyma kartę identyfikacyjną, a zainstalowany w budynku system zarejestruje ich każde wyjście i wejście.
Czytaj więcej o:
adz
apolityczny
mosquito
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

adz
adz (29 sierpnia 2013 o 08:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakie efekty tego sprawdzania?

Rozwiń
apolityczny
apolityczny (29 czerwca 2013 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szanowni Państwo, zastanawiam się co na to wszystko Pan Marszałek? Wypowie się ? Czy przemilczy sprawę nie chcąc narażać sie aparatowi ??

Mnie osobiście strasznie denerwuje fakt że UM obrasta w narośl w postaci leni, którzy nie robią nic lub prawie nic a biorą za to kasę.

Panie Marszałku !

Czy naprawdę musi Pan zatrudniać tych wszystkich darmozjadów ?

Rozwiń
mosquito
mosquito (29 czerwca 2013 o 13:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a co tu wyjaśniać, - PSL grabi !

Rozwiń
ASA
ASA (29 czerwca 2013 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A to wszystko skutki uboczne władzy Hetmańskiej, albo inaczej: plaga zielonej stonki ;)

Rozwiń
Ace Uwertura
Ace Uwertura (29 czerwca 2013 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wielkie Dziwy?!!. To tajemnicą poliszynela(włoskiej kukiełki z teatru lalek :) jest, że takie miejsca w Polsce to  pracodawcy, w którym dostawia lub dostawiało się biurka w zależności od potrzeb politycznych. Legendy o tym krążą(oczywiście powtarzam co mi powiedziano i nie sugeruję działań nieetycznych, niezgodnych z prawem lub godzących w czyjeś dobra osobiste) :):):):) jak ludzi nie było całymi miesiącami, a sprzątaczki tylko ścierały kurz z biurek. Dodatkowo w wielu przypadkach to nie jest jedyne źródło dochodu jakie tacy pracownicy mają (fundacje, stowarzyszenia, spółki samorządowe, zlecenia, dzieła, szkolenia, działalności gospodarcze itd). Możliwe, że to że coś takiego doszło do prasy to wynik przetasowania na stołkach albo wku...na koleżanka, która zadzwoniła z życzliwą informacją, bo jej np. tak robić nie wolno. Zerknijcie w ustawie o samorządzie województwa jakie są zadania województwa, to zobaczycie, że można zatrudniać do woli. Główne zajęcia i obowiązki na tym szczeblu samorządu to promocja, środowisko, strategie o zasięgu regionalnym, inne (BARDZO POTRZEBNE SPRAWY) wszystko tak rozmyte, żeby można było lokować od 1999 lub 1998 kogo i kiedy się chce. Jedyną możliwością przejścia do normalności jest powrót do reformy Gierka(model szwedzki), mocne Gminy i województwa, z wojewodą na czele (nie jestem fanem komuny, chodzi o model administracji). Nie potrzeba powiatów i innych cudów. Rolę powiatów doskonale spełniały rejony, a jedyną niedogodnością jaką można było odczuwać w latach 90-tych to wyjazd po paszport do miasta wojewódzkiego, jednego z 49 i to, że nie wiadomo było kto jest z jakiego regionu Polski (rejestrację samochodowe nie czytelne). W USA tę rolę nie pełnią powiaty tylko DMV czyli lokalne wydziały komunikacji bez całej narośli starostwa. Gminy miały przed reformą więcej pieniędzy i były one racjonalniej wydawane, a przecież kasy do dyspozycji było dużo mniej. Administracja w Polsce musi się rozpaść, bo ludzi jest w niej dużo, są zazwyczaj dobrze wykształceni, a zarabiają mało i nie mogą awansować, chyba że po klepnięciu w plecy, przez to są sfrustrowani. Z drugiej strony za żadne skarby nie opuszczą ciepłej posady, bo wiedzą że na własną rękę nie zarobili by połowy tego co tam, z takim zaangażowaniem i werwą do pracy. Czekam tylko, kiedy kadra zarządzająca z takich miejsc będzie wychodzić z pięknych budynków z pudełkami niczym pracownicy (byli) Lehman Brothers :):):):):). Pozdrowienia dla zaradnych i ambitnych,którzy zdawali jeszcze starą maturę :):) :). Nie, żebym coś miał przeciwko starej.:) 

  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!