sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Co w trawie śmierdzi

Dodano: 8 grudnia 2006, 16:50
Autor: Dominik Smaga

Po naszych publikacjach do Ratusza wkroczyli inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. Mają prześwietlić niejasny przetarg na koszenie miejskich trawników.


Rzecz dotyczy trzyletnich kontraktów na pielęgnację miejskiej zieleni: koszenie trawy oraz przycinanie drzew i krzewów. Przetarg na to zadanie Urząd Miasta ogłosił latem. Lublin został podzielony na dwanaście rejonów. Zainteresowane firmy mogły składać oferty na nie więcej niż trzy części miasta. Kryteria były proste: wygrywa ten, który zaoferuje najniższą cenę.
Wybór zwycięzców był jeszcze łatwiejszy, bo firmy podzieliły między sobą łupy i tak złożyły oferty, by nie wchodzić sobie w paradę. Mało tego - za swe usługi zażądały stawek dziwnie zbieżnych z maksymalnymi kwotami, które magistrat mógł wydać na utrzymanie zieleni w poszczególnych rejonach. Wyjątkiem była firma Janiny Turskiej. Kobieta starała się o zlecenie na trzy części miasta. Brakowało jej jednego dokumentu. Mogła dostarczyć go później, ale urzędnicy piętrzyli przed nią trudności i ostatecznie pozwolenia nie dostała. Sprawa ciągnęła się na tyle długo, że przetarg trzeba było unieważnić.
Po tym, jak ujawniliśmy sprawę, zainteresowała się nią Najwyższa Izba Kontroli. - Badamy legalność całego postępowania przetargowego - mówi Dziennikowi Stanisław Borowiec, wicedyrektor lubelskiej delegatury NIK. - Wstępne wyniki powinny być znane około 20 grudnia.
Niezależnie od tego ruszyła też wewnętrzna kontrola w magistracie. Nie trwała długo. - Zawiesiliśmy ją, bo prowadzenie trzech postępowań równocześnie mijałoby się z celem - tłumaczy Krzysztof Żórawski - dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli w Urzędzie Miasta.
Sprawą zajmuje się też zespół arbitrów z Urzędu Zamówień Publicznych nadzorującego legalność publicznych przetargów. Do dziś nie wiadomo, kto i kiedy zajmie się pielęgnacją zieleni na Czechowie, w parku Ludowym i parku Rury. Te części miasta nadal zarastają chwastami.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!